Beata G./ archiwum prywatne
Prawdziwe historie

Prawdziwe historie: chce Pani córkę nazwać Kuba?!

Ten poród obfitował w niespodzianki. Po pierwsze urodziłam przed czasem, po drugie mój ukochany synek, okazał się równie kochaną córką... Przeczytaj historię Beaty.

Urodziłam przed terminem, bo w 33. tygodniu ciąży. Moja kruszynka była jeszcze ułożona główką do góry. Ale trzymała w ręce pępowinę, lekarze bali się, że pępowina jest również owinięta wokół szyi dziecka.  

Czy to prawda, że inkubator psuje wcześniakom wzrok? [WIDEO]

Badania przed porodem

Miałam rozwarcie, bezbolesne skurcze, więc nie czułam bólu... (zresztą nie wiem, co to ból). Podłączyli mi KTG, kilka razy przychodziła położna i zerkała na urządzenie, za trzecim razem – wraz z nią – przyszedł lekarz. Zbadał mnie, zrobił badanie USG.
Obleciał mnie strach, zaczęłam płakać, bałam się o życie dziecka. W trakcie badania lekarz powiedział mi, że będę musiała mieć cesarskie cięcie. Szybko zabrano mnie na salę porodową (nawet nie zdążyłam zadzwonić do męża). Dostałam znieczulenie (nawet nie wiem, kiedy). W ogóle nie czułam bólu. Cały czas pytałam lekarza: „Czy moje dziecko będzie żyło?”.  

Chce pani dziewczynkę nazwać Kuba?

Dostałam tlen, gdy znieczulenie zaczęło działać, lekarz zaczął robić cesarkę. W czasie zabiegu rozmawiały ze mną położne. W pewnej chwili lekarza zapytał: „Jak nazwie Pani dziecko?”. Odpowiedziałam: „Kuba”. Zdziwił się: „Chce pani dziewczynkę nazwać Kuba?”. Odpowiedziałam: „Jaką dziewczynkę?! Chłopca!”. Na to lekarz odpowiedział, że to dziewczynka, położna pokazała mi małą. Nie mogłam uwierzyć, przecież każde badanie USG wskazywało, że to będzie chłopiec (później lekarz wytłumaczył mi, że prawdopodobnie na badaniu zamiast siusiaka było widać pępowinę).

Córeczkę widziałam tylko przez chwilę, nawet nie dano mi jej przytulić. Była wcześniakiem i musiała iść do inkubatora. Nikt nie wie, co wtedy czułam.

Kiedy wywożono mnie z sali operacyjnej, na korytarzu zobaczyłam męża. Powiedziałam do niego: „Nie uwierzysz, masz córkę”, a on do mnie: „Co ty mówisz miśku, na ciebie jeszcze głupi Jaś działa”. Uwierzył dopiero, gdy został zaprowadzony do małej.  

Pierwsze dni oddzielnie, ale później ciągle razem

Przeżyliśmy szok, gdy się dowiedzieliśmy, że nasza córeczka zostanie zabrana do Elbląga do szpitala specjalistycznego, a ja muszę zostać na miejscu. Czekając na karetkę, która miała zabrać moje dziecko, prosiłam, by pokazali mi je choć na chwilę. Powiedzieli, że jeśli inkubator przejedzie przez drzwi pokoju, to ją pokażą. Tak było. Widziałam moją małą przez chwilę – widziałam, że ma długie i cienkie nóżki. To wszystko. Inkubator był wysoki, a ja nie mogłam się po zabiegu podnieść. Podano mi jakieś papierki do podpisania, jakieś zgody i... zabrano ją.

To były ciężkie godziny, dni dla mnie. Inne matki leżały ze swoimi dziećmi, a ja sama. Tego cierpienia i strachu o dziecko nie da się opisać. Jeszcze dziś, gdy o tym myślę, lecą mi zły. Moja córka – Aleksandra – ma obecnie 8 miesięcy. Rozwija się prawidłowo, jest zawsze uśmiechnięta i – co najważniejsze – zdrowa.

Zobacz także:


Praca nadesłana przez Beatę G. na konkurs "Prawdziwe historie ciążowo-porodowe" (edycja grudniowa).

dzieci, bliźnięta
Ewelina Szymańska, archiwum prywatne
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: Jakbym wygrała złoty los na loterii
Myślałam, że nie mogę mieć dzieci, a zostałam mamą aż dwójki. Gdy usłyszałam, że jestem w bliźniaczej ciąży, poczułam się tak jakbym wygrała złoty los na loterii. Przeczytaj historię Eweliny.

Kilka lat temu na badaniu ginekologicznym usłyszałam, że mogę mieć duże problemy z zajściem w ciążę . Lekarz zaproponował mi dodatkowe badania, które miały potwierdzić jego diagnozę. Miałam zgłosić się do kliniki. Jednak odwlekałam tę wizytę; może dlatego że nie myślałam jeszcze o dziecku. Będę mamą Poznałam fantastycznego chłopaka. Po trzech latach znajomości zaręczyliśmy się. Nie ustalaliśmy jeszcze konkretnej daty. Pewnego dnia dziwnie się poczułam, później zaczęłam wymiotować . Pomyślałam: "Coś się dzieje!". Jeszcze tego samego dnia umówiłam się na wizytę do lekarza. Pojechałam sama, bo mąż – jeszcze wtedy narzeczony – pracował w jednostce wojskowej w innej miejscowości. To co usłyszałam było dla mnie ogromną niespodzianką: " Jest pani w ciąży ". Szok! Nie mogłam w to uwierzyć: "Ja w ciąży?". Lekarz potwierdził i zapytał: "Słyszy Pani? To bicie serduszka... a to bicie drugiego serduszka. Będzie miała pani bliźnięta ". Wydusiłam z siebie: "O matko! Bliźniąt?!". Po wyjściu od lekarza zadzwoniłam szybko do Przemka. Po trzech godzinach był u mnie. Gdy powiedziałam mu, jakie mam dla niego niespodzianki, cieszył się, jakby wygrał złoty los na loterii . W ogóle się tego nie spodziewaliśmy! Po czterech miesiącach na kolejnym badaniu USG okazało się, że będziemy mieć parkę – dziewczynkę i chłopczyka. Pomyślałam: "Tyle szczęścia naraz. Córka i syn za jednym razem – marzenie!". Nasze rodziny bardzo się cieszyły. Dostaliśmy mnóstwo prezentów w dwóch kolorach: różowym i niebieskim. Jestem mamą To było 24 sierpnia, o 2.00 nad ranem. Obudziłam mojego męża, mówiąc: "Przemek coś się dzieje; cieknie ze mnie!". Postanowił, że zabierze mnie do szpitala. Na miejscu byliśmy w ciągu 20 minut. Martwiłam się, bo termin porodu miałam dopiero...

kobieta w ciąży, ból kręgosłupa
© Martinan - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: dziecko to największy cud świata
Rodzić na emigracji nie jest łatwo. Gdy zostałam sama w szpitalu, zaczęłam panikować: inny kraj, inny język... a jeśli coś się stanie, a ja nie zrozumiem?! - przeczytaj historię porodu Agaty.

O tym, że jestem w ciąży dowiedziałam w 8. tygodniu ciąży. Najpierw był test ciążowy i wielka radość, a potem poranne mdłości i ból kręgosłupa. Bolało tak, że nie mogłam się ruszyć, więc mąż wezwał ambulans.  W szpitalu kilka badań, w tym USG. Wtedy po raz pierwszy widziałam moje dziecko . Nazywaliśmy je żabką. Okresu ciąży, a dokładnie trzech pierwszych miesięcy, nie wspominam dobrze. Poranne mdłości, brak apetytu i ciągłe zmęczenie towarzyszyły mi od samego początku. Nie pomógł nawet imbir... Mały człowieczek Mieszkałam w Anglii. O ciąży nie chciałam mówić rodzinie przez telefon, wolałam osobiście, więc poleciałam do Polski . Dopiero gdy kupiłam bilety na samolot, przeczytałam, że odradza się podróże lotnicze w I trymestrze ciąży .  Lekarz mi tego nie powiedział, mimo że go o to pytałam. W ogóle w Wielkiej Brytanii inaczej wygląda opieka nad ciężarną . Są tylko dwa badania USG i jeśli jest wszystko w porządku, więcej ginekologa nie zobaczymy. Dopiero w Polsce wykonałam wszystkie badania, także USG, na którym "moja żabka" wyglądała jak mały człowieczek.  Może Sabina? Około 16. tygodnia ciąży poczułam delikatne ruchy, jakbym miała rybę w brzuchu. Potem moje mdłości ustały i zaczęłam cieszyć się ciążą . Śledziłam różne strony; sprawdzałam, co dzieje się z dzieckiem w poszczególnych tygodniach ciąży.  W piątym miesiącu wróciłam do Wielkiej Brytanii. To tam, podczas badania, okazało się, że na 60% będę miała dziewczynkę. Próbowaliśmy wybrać dla małej imię. Myśleliśmy o Sabinie, ale wciąż nie byliśmy przekonani, więc szukaliśmy dalej. Gdyby to był chłopczyk, wybór byłby łatwiejszy – Daniel.  Może Nina? Wielkimi krokami zbliżał się poród – termin wyznaczony był na 14 stycznia. Bałam się coraz bardziej. Miałam problemy ze snem , nie mogłam...

początek porodu
Panthermedia
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: ból minął, wspomnienia zostaną do końca życia
Gdy zobaczyłam mojego synka, zakochałam się w nim. Poród był bolesny, ale szybko o nim zapomniałam. Przeczytaj historię Beaty.

Trzy tygodnie przed planowanym terminem porodu , który przypadał na 20 września 2014 r., byłam umówiona z moją ginekolog na kolejne badanie. Powiedziała, że urodzę po terminie i kazała przyjść 22 września. Nie wierzyłam jej, bo brzuch był bardzo nisko. Ale rzeczywiście miała rację. Minął 20 września, dwa dni później stawiłam się na wizycie, tak jak prosiła. Denerwowałam się, po głowie chodziły mi czarne myśli.  Lekarka zrobiła mi USG i KTG. Żadnych skurczy. Jednak na badaniu USG wyszło, że jest za mało wód płodowych, więc muszę iść do szpitala. Przestraszyłam się, po wyjściu z gabinetu popłakałam się. Wróciłam do domu, spakowałam torbę do szpitala i pojechałam.  W szpitalu Pielęgniarka po załatwieniu wszystkich formalności zaprowadziła mnie na oddział ginekologiczno-położniczy . Pierwszej nocy nie mogłam spać. Rano na obchodzie poinformowano mnie, że dadzą mi kroplówkę z oksytocyną, aby wywołać poród.  Minęło kilka godzin, a nikt mi oksytocyny nie podał . Zapytałam o to pielęgniarkę, powiedziała, że w mojej karcie nic takiego nie zapisano. Pomyślałam, że może jutro dostanę. Późnym wieczorem poczułam delikatne skurcze , powiedziałam o tym położnym. Kazały mi się położyć i odpocząć, a gdyby coś się niepokojącego działo, mam je wzywać.  Następnego dnia na badaniach okazało się, że wód płodowych jest jeszcze mniej. Lekarz powiedział, że jeśli nie urodzę dzisiaj, to jutro na pewno wywołają poród .  Porodówka Po południu znowu miałam skurcze , wstałam z łóżka i po kilku krokach odeszły mi wody płodowe. Pielęgniarka zabrała mnie na porodówkę. Czułam ogromny ból. Zdaniem położnej poród przebiega prawidłowo. Po kilku godzinach rozwarcie nadal miałam na 4 cm, ale byłam podpięta do KTG - serce dziecka biło prawidłowo.  O 20.00 przyszedł lekarz i powiedział, że...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj