jakie dziadkowie mają prawa
Adobe Stock
Prawdziwe historie

"Przez tyle lat nie interesowali się wnuczką, a teraz nagle słyszę, że przyjdą ją poznać, bo im się to po prostu należy?"

Przez tyle lat nie interesowali się wnuczką, a teraz nagle słyszę, że przyjdą ją poznać, bo im się to po prostu należy? Chociaż czemu nie… Może coś do nich dotrze.

Nie od razu rozpoznałam głos w słuchawce, nie widziałam dziadka Dominiki od lat. Nie przedstawił się, widocznie uznał, że w rodzinie to niepotrzebne ceregiele.

– Alimenty dostajesz w terminie? – spytał, przywitawszy się zdawkowo.
– Tak – wydukałam jak uczennica, która nie odrobiła lekcji.

Wcale nie chodziło o alimenty

Nie umiałam nic więcej powiedzieć, chociaż z tym człowiekiem akurat chciałabym kiedyś szczerze porozmawiać. Co właściwie myślał, rozdzielając mnie z Damianem? O, przepraszam, to wiem. Chronił syna przed zakusami dziewczyny, która urodziła jego dziecko bez pozwolenia.

Ciąża, w którą dość nieplanowanie zaszłam, wywołała w rodzinie Damiana burzę. Sam zainteresowany na wieść o tym, że zostanie ojcem, zaniemówił, ale stanął na wysokości zadania. Przynajmniej na początku.

– Poradzimy sobie, trochę to wszystko nie w porę, ale przecież kochamy się i będziemy mieli dziecko. Wcześniej czy później, co za różnica – mówił drżącym głosem.

Bał się, podobnie jak ja, ale wspierał mnie, jak umiał. Zawsze mu będę za to wdzięczna. To był trudny czas, mieliśmy po dwadzieścia jeden lat, dużo i mało jednocześnie. Para dorosłych dzieciaków, oto kim wówczas byliśmy, ale okazało się, że musimy szybko dojrzeć i zająć się nowym istnieniem, które szykowało się do przyjścia na świat. Damian zachował się jak prawdziwy mężczyzna, trzymał mnie w pionie, nie odstępując na krok. Miałam szczęście, że przy mnie był. Wiedziałam, że rodzice codziennie ciosają mu kołki na głowie, wymawiając nieodpowiedzialność i pytając, co zamierza dalej. Chce ugrzęznąć w pieluchach? Co ze studiami, karierą uniwersytecką, którą, jak się spodziewali, będzie kontynuował po ojcu i dziadku? Czy myśli, że wytrzyma, mieszkając ze mną i wrzeszczącym niemowlęciem w pokoiku u teściowej?

Pytali i pytali, jakby rzeczywiście chcieli usłyszeć odpowiedź. Ale nie, oni już wiedzieli, po prostu urabiali syna, nadwątlając cienkie pokłady odwagi, która była mu potrzebna. Żeby wszystko było jasne, zapowiedzieli, że nie zamierzają nam pomagać. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz, mawiał jego ojciec. Miał do tego prawo, ale mroziło mnie jego nieprzejednanie. Matka Damiana, uległa żona swojego męża, przeważnie milczała, a jeśli już coś mówiła, wspierała każde jego słowo.

Damian nie przekazywał mi wszystkiego, czym go raczyli, ale nietrudno było się domyślić, że obwiniają mnie o skomplikowanie życia synowi. Gdybym nie spodziewała się dziecka, mogliby mnie nadal lubić, ale ciąża wszystko zmieniła.

Jak zrobić loki na komunię – instrukcja krok po kroku [WIDEO]

Ojciec postawił mu warunek

Jak ja się wtedy bałam przyszłości! Dałabym wiele, żeby cofnąć czas. Myślałam tak, dopóki nie poczułam ruchów dziecka. Nie zalała mnie fala czułości, nie zaczęłam nagle kochać istotki, której jeszcze nie znałam, ale znienacka poczułam się silna jak nigdy. Przestałam się kulić pod pręgierzem zarzutów rodziców Damiana, wyprostowałam plecy.

– Weźmiemy ślub teraz czy jak dziecko przyjdzie na świat? – spytałam Damiana.
Nie uchylił się od odpowiedzi, zostawiając mi decyzję. Powiedziałam, że wolę teraz. Poszedł oznajmić nowinę rodzicom i wrócił jak niepyszny.
– Oleńko, jest taka sprawa… – zaczął niepewnie.
– Nie zgadzają się, tak? – wyręczyłam go litościwie.
– Nie są zachwyceni, ale na szczęście nie musimy zabiegać o ich przyzwolenie, tylko że ojciec… – Damian zastanowił się, jak to powiedzieć. – Ojciec postawił mi warunek. Jeśli teraz się ożenię, będę musiał rzucić studia i iść do pracy, żeby zarobić na rodzinę. Jestem na to gotowy, mogę też uczyć się zaocznie, ale on powiedział jeszcze coś. Postara się, żebym nie miał na uczelni za łatwo. Jest ustosunkowany, może to zrobić.
– To świństwo – wyjąkałam, trzęsąc się ze zdenerwowania i bezsilnej złości.
Damian wzruszył ramionami.
– Twierdzi, że robi to dla mojego dobra, żeby powstrzymać mnie przed podjęciem decyzji, która złamie mi życie.
– Czyli przed ślubem ze mną. Damian, on chce nas rozdzielić! – krzyknęłam.
– Nie uda mu się to – odparł równie zdenerwowany jak ja. – Posłuchaj, mam plan. Wstrzymamy się ze ślubem, skończę bez przeszkód studia. Tak będzie dla nas lepiej. Będę miał zawód, staniemy się niezależni, wtedy się pobierzemy.

Miało to sens, ale nie byłam przekonana. Czułam, że jego ojciec nie odpuści. Chciał, żeby syn zrobił karierę naukową, studia były zaledwie pierwszym krokiem ku temu. Czy Damian zawróci z drogi wygodnie usłanej przez ojca, żeby dzielić ze mną prozę życia?

Starałam się nie dopuszczać do siebie wątpliwości, on na nie nie zasługiwał. Trwał wiernie przy mnie, odpierając zarzuty ojca, lawirując między kobietą, którą kochał, i rodziną. Sprawdził się w tych trudnych chwilach i chociaż okazało się, że jednak nie wytrzymał, nie potrafię zapomnieć, ile wówczas znaczyła dla mnie jego lojalność.

Należeliśmy do innych światów

Kiedy Dominika przyszła na świat, wziął ją na ręce i obiecał, że nigdy jej nie opuści. Popłakałam się, niejedna młoda matka marzyłaby o takim ojcu dla swego dziecka. I to właściwie był koniec sielanki. Zgodnie z proroctwem ojca Damian nie wytrzymał długo ze mną i dzieckiem w jednym pokoju. Mała płakała w nocy, oboje chodziliśmy niewyspani, a on musiał się uczyć. Wrócił do rodziców, a nas odwiedzał. Na początku codziennie, potem coraz rzadziej, bo zaczęła się sesja egzaminacyjna. Rozumiałam to, ale złe przeczucia znów mnie nawiedziły.

Oddalaliśmy się od siebie, widziałam, jak staje się coraz bardziej nieobecny myślami. Ja walczyłam z kolkami dziecka, utonęłam w pampersach, zupkach, podporządkowałam dzień Dominice, on miał więcej swobody, całkiem inne zajęcia i dużo szersze horyzonty. Wołała go dal, miał wszelkie możliwości, by daleko dotrzeć. Z dnia na dzień przestałam do niego pasować. Już nie byłam roześmianą, pełną planów na przyszłość dziewczyną. Mój horyzont wyznaczała ściana, pod którą stało łóżeczko Dominiki.

Dziadkowie widzieli ją może ze dwa razy, z daleka. Żadne z nich nie chciało jej wziąć na ręce, przytulić, ograniczyli się do zdawkowego komplementu. Nie po to przyszli, by podziwiać wnuczkę, lecz by uzgodnić wysokość alimentów, które zamierzali wypłacać w imieniu syna.

– Damian nie może zaprzepaścić dobrze zapowiadającej się kariery naukowej, więc postanowiliśmy wziąć ten obowiązek na siebie. Potraktuj to jako formę pomocy – ojciec zwrócił się do chłopaka, jakby mnie nie było w pokoju.

Damian spuścił głowę, wyraźnie zawstydzony, ale nic nie powiedział. Nie wierzyłam własnym uszom, czułam się jak w koszmarnym śnie. Dziadek mojego dziecka nie interesował się wnuczką, nie przyjął jej istnienia do wiadomości. Omawiał sprawę zapomogi dla mnie, osoby, która stanęła na drodze jego syna. Usunąłby mnie, gdyby tylko mógł.
– Nie potrzebujemy tych pieniędzy – powiedziałam zdławionym głosem.
– Wy nie, ale ty tak – powiedział bezdusznie. – Nie unoś się honorem, jeszcze kiedyś docenisz mój gest. Będę co miesiąc wysyłał określoną sumę, żebyś po latach nie zgłosiła roszczeń. Nie, moja droga, gniew jest nie na miejscu, to tylko zabezpieczenie, do którego mam prawo. Wszystko na papierze, oto moja dewiza.

Damian spojrzał na mnie błagalnie, jego wzrok mówił: „Wytrzymaj, oni za chwilę pójdą”. Pomyślałam, że on musiał więcej znieść, żeby ze mną być, i to pomogło mi ochłonąć.

Od tej pamiętnej rozmowy wiele się zmieniło. Damian wyjechał na zagraniczne stypendium, z którego wrócił na krótko, by znów opuścić kraj. Jego ojciec regularnie przysyłał alimenty, ale nigdy nie odwiedzał wnuczki i nie dzwonił. Jeśli to po latach zrobił, musiał mieć coś ważnego do powiedzenia.
– Ponieważ płacimy na Dominikę, mamy prawo do kontaktu z dzieckiem. Prawo dziadków – oznajmił podniesionym głosem.

Jeszcze kilka lat temu powiedziałabym mu, co myślę o jego prawach, ale teraz znacznie ochłodłam w zajadłości. Właściwie było mi ich żal. Starzeli się w samotności, ukochany syn robił karierę na zagranicznej uczelni, z rzadka przypominając sobie o rodzicach. Role się odwróciły – teraz ja byłam silna, oni z każdym rokiem słabli. Mimo to ojciec Damiana wciąż nie rezygnował z autorytarnego sposobu bycia.

Ciekawa byłam, kiedy zrozumie, że nie tędy droga do innych ludzi. A już na pewno nie do wnuczki.
– Dlaczego nic nie mówisz? – mój niedoszły teść zaczął się indyczyć. – Co proponujesz?
Och, co za zmiana, chciał wziąć pod uwagę moje zdanie. Kiedyś go nienawidziłam, teraz mnie tylko bawił. Widziałam, jak się miota, maskując niepewność zdecydowanym sposobem bycia. Biedny człowiek.
– Zapraszam w niedzielę na obiad, poznacie Dominikę – powiedziałam po chwili wahania.
– Nie będziemy długo siedzieć, zabierzemy ją do nas, odwieziemy wieczorem – powiedział.
Cóż, jednak udało mu się mnie zaskoczyć. Uśmiechnęłam się do swoich myśli.
– Jeśli tylko będzie chciała – uprzedziłam. – Wie pan, ile ona ma lat?
– Oczywiście. A więc do niedzieli – rozłączył się.

Teraz musiałam powiedzieć córce o niespodziewanej wizycie.
– Rodzice taty? Coś wspominał, jego matka mu powiedziała. Prosił, żebym nie potraktowała ich zbyt surowo – Dominika zaśmiała się na wspomnienie rozmowy z ojcem.

Dzwonił do niej co sobotę, doskonale się rozumieli. Damian miał do czynienia ze studentami, potrafił rozmawiać z piętnastoletnią córką. Objawił się w jej życiu dość późno, ale ona nie pamiętała dzieciństwa bez ojca. Szybko zasypał przepaść między nimi, nie był odpowiedzialny za jej wychowanie, mógł sobie pozwolić na bycie cudownym tatusiem, zabawnym kumplem. Lepsze to niż nic, pocieszałam się. Żal i złość na niego zbladły z czasem. Byłam niezależna, mocno stałam na nogach i miałam wspaniałą córkę. Nie mogłam więcej żądać od życia, poszczęściło mi się.

Jednak przejęłam się wizytą niedoszłych teściów, byłam bardziej zdenerwowana niż Dominika, która – na oko sadząc – prezentowała co najwyżej ciekawość.

Pożałowała straconych lat

Nie wiem, kogo spodziewał się zobaczyć Tadeusz, ale widok wysokiej pannicy bardzo go zaskoczył. Nie wspomniał o „zabraniu jej” na własny teren, tylko potulnie usiadł przy stole. Maria zrobiła to samo, ale była bardzo niespokojna. Przyjrzałam jej się z zaciekawieniem.

Nieznośna cisza się przedłużała, Tadeusz chrząknął, żeby wygłosić, co tam zamierzał, gdy nagle jego żona się zerwała i przysiadła do wnuczki.
– Jesteś już taka duża – powiedziała niepewnie, a potem objęła ją mocno.

Żałowała straconych lat, sanek, na których nie była z wnuczką, jej pierwszych kroków, śmiesznych powiedzonek.
Dominika spojrzała na mnie znad ramienia babci i podniosła do góry brwi. Mrugnęłam do niej.
– Dobra, co tam – rzekło moje dziecko, ściskając babcię. – Zjemy coś? Jestem głodna.
– Rośniesz, musisz dobrze jeść – zakrzątnęła się Maria, lepiej się czując na znajomym gruncie.
– Jesteśmy twoimi dziadkami – wygłosił wreszcie Tadeusz.
– Przecież wiem, tata mi powiedział, że przyjdziecie – odparła dość niecierpliwie Dominika.

Usiadłam wygodnie, żeby nic nie przeoczyć z lekcji, która, jak się domyślałam, zaraz zostanie udzielona Tadeuszowi. Byłam ciekawa, czy z niej skorzysta.
– Gdzie byliście do tej pory? – spytała zaczepnie Dominika. – A zresztą, spoko. Tata mówił, żebym…
– Dominika… – powiedziałam ostrzegawczo.
– Okej, już nic nie mówię – wyhamowało dziecko.
– Ta wizyta wiele nas kosztowała – odezwał się Tadeusz – ale zdecydowaliśmy się na nią, bo mamy prawo…
– Oj, dziadku, daj spokój – zgasiła go piętnastolatka.
– Chcieliśmy cię poznać, bo cię kochamy – odezwała się nagle Maria.
– Ekstra – powiedziała łaskawie Dominika. – Super, że jesteście – dorzuciła po namyśle.

Chciała być uprzejma, ale nie było między nimi więzi. Sami o to zadbali. Chyba to do nich dotarło, bo Tadeusza wyraźnie zatkało, Maria spuściła głowę i zaczęła szukać czegoś w torebce.
– Wszystko z czasem się ułoży – powiedziałam cicho, podając jej chusteczki.
Wtedy dopiero zaczęła płakać. Łzy zmywały lata, które straciła, ignorując obecność Dominiki w jej życiu.
– O kurczę, ale afera – skomentowała Dominika. – Babciu, nie płacz, makijaż ci się rozmaże.

Pierwszy raz Maria usłyszała, że jest babcią, i to całkiem ją rozebrało. Łkała jak dziecko, aż poszłam szukać ziółek na uspokojenie. O obiedzie wszyscy zapomnieli. Tadeusz podniósł się, żeby zabrać żonę do domu, przedtem jednak zwrócił się do wnuczki oficjalnym tonem:
– Mam nadzieję, że niedługo zechcesz nas odwiedzić – powiedział.
– Właściwie was nie znam, głupio byłoby… – zobaczyła, jakie wrażenie wywarły jej słowa na dwojgu starszych ludzi, i poprawiła się: – Wpadniemy z tatą, niedługo przyjeżdża na tydzień do kraju.

Po minie Tadeusza poznałam, że żona nic mu nie powiedziała o planach syna. Domyśliłam się, że udało mu się zburzyć nie tylko mój związek z Damianem.
– Dominika go wam przyprowadzi, tata niczego jej nie odmówi – powiedziałam cicho do Marii.

Moja niedoszła teściowa podniosła głowę i szepnęła:
– Dobrze ją wychowałaś, jest prawdziwym cudem.
– Zwyczajnym kochanym i mądrym dzieckiem – sprostowałam.
– Ma dobre geny – wtrącił niemądrze Tadeusz.
– Ma dobrą matkę – zripostowała jego żona, pierwszy raz się przeciwstawiając.

Tadeusz nie znalazł dobrej odpowiedzi. Ciekawe, czy kiedyś zdecyduje się jej poszukać.

Zobacz także:

Dziadkowie i wnuczka
Fotolia
Gry i zabawy
W co dziadkowie mogą zagrać ze swoimi wnuczętami? W gry wideo!
Choć to dwa zupełnie inne pokolenia nie oznacza, że nie odnajdą nici porozumienia w temacie nowinek technologicznych. Gry wideo mogą się okazać świetnym sposobem na wspólne spędzanie wolnego czasu. Jakie tytuły okażą się najlepsze, dla dziadków i wnucząt? Podpowiadamy!

Jeśli jest ktoś, komu zawsze bez większych obaw powierzymy opiekę nad swoją pociechą, to są to nasi rodzice. Tym na pewno nie zabraknie pomysłów na to, jak spędzić czas ze swoimi wnuczętami, gdyby jednak poszukiwali inspiracji warto im wspomnieć im o grach wideo , te mogą się bowiem okazać świetnym sposobem na wspólne spędzanie wolnego czasu. Jak wybrać grę najlepszą zarówno dla dziadków, jak i wnucząt? Zacznijmy od tego, że o typie gier, w które dziadkowie swobodnie zagrają ze swoimi wnukami, zadecyduje przede wszystkim ich wiek. Nie trudno się domyślić, że cztero i pięciolatki będą potrzebowały pomocy i nadzoru podczas zabawy, podczas gdy w przypadku sześciolatków i starszych dzieci możemy już myśleć o faktycznej kooperacji, czy nawet wprowadzać elementy rywalizacji . Ciężko dokładnie wskazać gry, które okażą się najlepszym wyborem, wszystko zależy bowiem od osobistych preferencji wnuków i dziadków, bez problemu możemy jednak wyróżnić kilka gatunków gier, które najlepiej nadają się do wspólnej zabawy: Gry Logiczne  Nie ma nic lepszego niż wspólne ćwiczenie szarych komórek! Pomogą w tym z pewnością rozmaite gry logiczne. Tych możemy znaleźć w sieci mnóstwo warto więc dokładnie poszperać , sprawdzić, czy nie będą zbyt trudne dla naszego malucha i czy ich oprawa graficzna okaże się dla niego przyjazna. Później można już spokojnie zasiąść przed komputerem i wspólnie pogłówkować. Na Game Planet możemy swobodnie wybierać między klasycznymi grami kolorowymi produkcjami, które z pewnością okażą się atrakcyjne dla najmłodszych, by wymienić, chociażby Tiny Island , Tasty Tale , czy dostępne na urządzeniach mobilnych Cut the Rope .  Gry Farmerskie  Budowa i doglądanie własnej farmy to świetna zabawa dla graczy w każdym wieku. Dlaczego nie spróbować popracować nad swoim wirtualnym gospodarstwem...

jacy są współcześni dziadkowie
Fotolia
Wychowanie
Zdystansowani, zaangażowani, towarzyscy. Współcześni dziadkowie
Przyglądamy się współczesnym dziadkom: czy są tacy sami jak w czasach naszego dzieciństwa? A może się zmienili?

- Współczesna babcia to moja mama – twierdzi Magda, mieszkanka Warszawy. – Ma bliską więź z wnuczką, ale tylko podczas świąt i odwiedzin. Nie ma mowy o tym, żeby moja mama była też opiekunką dla wnuczki – ma za wiele swoich spraw na głowie i bardzo narzeka, kiedy musi z nich zrezygnować. Woli też, żeby mówić do niej po imieniu, a nie per "babcia" – opowiada. Czy mama Magdy jest typową współczesną babcią ? Tak. Nie. A może typową babcią jest teściowa Tomka, która zajmuje się jego córeczką na co dzień, kiedy on i jego żona są w pracy i pełni rolę drugiej mamy? Tak. Nie.  - Społeczna rola babci i dziadka zmienia się – uważa dr Marta Majorczyk , pedagog i doradca rodzinny. - Współcześni seniorzy nie ograniczają się tylko do realizacji ról rodzinnych, sami też nie postrzegają swojej starości w kategorii "babci" i "dziadka". Nie wiek, ale wydarzenia, w których uczestniczymy, stawiają nas przed wyborem, czy podejmę nową rolę czy będę jej unikał. Zatem zdarzyć się może, że mimo narodzin wnuków, babcią czy dziadkiem się nie jest, bo nie podejmuje się realizacji społecznych oczekiwań. Jest się babcią lub dziadkiem w znaczeniu prawnym i społecznym, ale nie w sensie mentalnościowym, nie na poziomie rodzinnym – wyjaśnia. Współcześni dziadkowie – jacy są? To, jakimi dziadkami będą twoi rodzice dla twojego dziecka zależy od wielu czynników – nie tylko tych społecznych, ich postrzegania roli dziadków poprzez pryzmat doświadczeń z własnego domu rodzinnego, ale też od tego, na ile ty – jako rodzic – im pozwolisz i jakie masz wobec nich oczekiwania. Rozwój więzi między dziadkami a wnukami to proces, który wymaga zaangażowania wszystkich stron. - Pomyślność w tej roli zależy od wielu elementów: od naszego miejsca w życiu rodziny, relacji między nami a własnymi dziećmi,...

chłopiec, dziewczynka, niemowlę, dziecko, płeć dziecka
© jennibo - Fotolia.com
Przebieg ciąży
Miała się urodzić dziewczynka, a jest chłopiec – zobacz, jak reagują dziadkowie
To jest chłopiec, a miała być dziewczynka. Takie pomyłki się zdarzają podczas badania USG. Zobacz, jak dziadkowie zabawnie reagują na wiadomość o takiej niespodziance.

Dla większości rodziców płeć dziecka nie ma znaczenie – ważne by dziecko było zdrowe. Jednak ustalenie płci podczas badania USG pozwala się do narodzin dziecka przygotować. Czasem jednak zdarzają się niespodzianki. Zamiast wyczekiwanej dziewczynki, na świecie pojawia się chłopiec lub odwrotnie – zamiast chłopca dziewczynka. Reakcje dziadków i najbliższej rodziny są naprawdę zabawne. Niedowierzanie, podejrzenia o żart, a w końcu wybuch radości. Okazuje się, że płeć nie ma znacznie - radość z dziewczynki i chłopca jest podobna. Nie wierzysz? Zobacz przygotowane przez nas filmy. To chłopiec, a nie dziewczynka! Pewna amerykańska para spodziewała się dziecka . Na badaniu USG wyszło, że będzie to dziewczynka. Ta wiadomość najbardziej chyba ucieszyła ich starszą córeczkę. Nowonarodzone dziecko miało mieć na imię "Charlee". Jednak po porodzie okazało się, że zamiast dziewczynki pojawił się chłopiec. To dziewczynka, a nie chłopiec! Pewna kobieta miała już trzech synów i była w ciąży z czwartym chłopcem. W rodzinie miało to być szóste dziecko płci męskiej w kolejności. Jednak po porodzie okazało się, że zamiast chłopca urodziła się dziewczynka. Radość dziadków, cioć jest niewyobrażalna. Przekonajcie się sami. Polecamy: Chłopiec czy dziewczynka - czy możesz wybierać płeć dziecka? Chłopiec czy dziewczynka - kiedy poznasz płeć dziecka?

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj