kłótnia, rodzinna kłótnia, dziecko, sprzeczka, rozmowa, smutek
© WavebreakmediaMicro - Fotolia.com
Prawdziwe historie

Prawdziwe historie: nie mam męża, ale nadal mam rodzinę

Mąż zostawił mnie dla młodszej. Byłam tak wściekła, że chciałam go zabić. Choroba jego taty pozwoliła mi inaczej na niego spojrzeć - opowiada 31-letnia Monika.

Kiedy Paweł odszedł, robiłam wszystko, by zatruć mu życie. Nie zauważyłam, że w ten sposób najbardziej krzywdzę siebie i córkę.

Mam ochotę rzucić się mu do gardła


Światła samochodu Pawła omiotły okna pokoju, potem zgasły.
– Tatuś! – krzyknęła Paulina, zrywając się z kanapy, gdzie od dobrej godziny czekała na mojego jak zawsze spóźnionego eksmęża.
Paweł stanął w progu i wziął ode mnie plecak małej. – Masz ją odwieźć jutro punktualnie o dziewiętnastej – warknęłam, chcąc zatrzasnąć drzwi, ale przytrzymał je ręką.

– Monika, chciałbym porozmawiać... – zaczął, ale nie dałam mu dojść do słowa.
– Czegokolwiek chcesz, możesz to załatwić z moją adwokat, a teraz się wynoś – syknęłam. Przez chwilę niezdecydowany stał w progu, potem mruknął, że sama jestem sobie winna i ruszył do samochodu. O nie, tego już za wiele! 
– Ja jestem winna?! A kto rozwalił nasze małżeństwo i uciekł z tą farbowaną na żółto flamą, kto zostawił mnie z dzieckiem, kto... – zaczęłam krzyczeć.
– Opanuj się, Paulina patrzy – rzucił, posyłając mi wściekłe spojrzenie.
Kątem oka zerknęłam na córeczkę i od razu poczułam wyrzuty sumienia. Stała przy samochodzie, tuląc swojego pluszowego zająca i wyglądała tak, jakby zaraz miała się rozpłakać. No tak, Paulina ma dopiero cztery lata i nie za bardzo wie, co się dzieje, a ja stale urządzam w jej obecności takie sceny. Za każdym razem, kiedy Paweł ma po nią przyjechać, obiecuję sobie, że będę opanowana i chłodna, ale kiedy tylko go widzę, mam ochotę rzucić mu się do gardła. Tak jak dzisiaj...

Dlaczego tata nie może mi czytać przed snem?

Następnego dnia odwiózł ją na czas, za to znowu chciał o czymś pogadać. Może nawet bym się zgodziła, ale kiedy zobaczyłam, że ma na sobie kiczowaty krawat, który dostał od tej swojej nowej dziuni, od razu się we mnie zagotowało.
– Chyba wyraziłam się jasno – chcesz czegoś, dzwoń do mojej pani adwokat – warknęłam, zatrzaskując drzwi.
– Pa, tatusiu – powiedziała cicho Paulina, a potem przez kwadrans patrzyła w okno, licząc na to, że ojciec wróci.
– Czemu tatuś nie może mi teraz czytać przed snem? – zapytała, kiedy ją kąpałam. Bo jest zakłamanym, podłym draniem, który uciekł z nowo poznaną barmanką, córeczko – ironizowałam w duchu, ale na głos powiedziałam, że tatuś bardzo ją kocha, chociaż nie może z nią mieszkać. W kółko pytała dlaczego, wreszcie udało mi się zająć ją czymś innym.
 
 

Dorota Czaja: Miłość to najprostsza definicja macierzyństwa

początek porodu
Panthermedia
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: ból minął, wspomnienia zostaną do końca życia
Gdy zobaczyłam mojego synka, zakochałam się w nim. Poród był bolesny, ale szybko o nim zapomniałam. Przeczytaj historię Beaty.

Trzy tygodnie przed planowanym terminem porodu , który przypadał na 20 września 2014 r., byłam umówiona z moją ginekolog na kolejne badanie. Powiedziała, że urodzę po terminie i kazała przyjść 22 września. Nie wierzyłam jej, bo brzuch był bardzo nisko. Ale rzeczywiście miała rację. Minął 20 września, dwa dni później stawiłam się na wizycie, tak jak prosiła. Denerwowałam się, po głowie chodziły mi czarne myśli.  Lekarka zrobiła mi USG i KTG. Żadnych skurczy. Jednak na badaniu USG wyszło, że jest za mało wód płodowych, więc muszę iść do szpitala. Przestraszyłam się, po wyjściu z gabinetu popłakałam się. Wróciłam do domu, spakowałam torbę do szpitala i pojechałam.  W szpitalu Pielęgniarka po załatwieniu wszystkich formalności zaprowadziła mnie na oddział ginekologiczno-położniczy . Pierwszej nocy nie mogłam spać. Rano na obchodzie poinformowano mnie, że dadzą mi kroplówkę z oksytocyną, aby wywołać poród.  Minęło kilka godzin, a nikt mi oksytocyny nie podał . Zapytałam o to pielęgniarkę, powiedziała, że w mojej karcie nic takiego nie zapisano. Pomyślałam, że może jutro dostanę. Późnym wieczorem poczułam delikatne skurcze , powiedziałam o tym położnym. Kazały mi się położyć i odpocząć, a gdyby coś się niepokojącego działo, mam je wzywać.  Następnego dnia na badaniach okazało się, że wód płodowych jest jeszcze mniej. Lekarz powiedział, że jeśli nie urodzę dzisiaj, to jutro na pewno wywołają poród .  Porodówka Po południu znowu miałam skurcze , wstałam z łóżka i po kilku krokach odeszły mi wody płodowe. Pielęgniarka zabrała mnie na porodówkę. Czułam ogromny ból. Zdaniem położnej poród przebiega prawidłowo. Po kilku godzinach rozwarcie nadal miałam na 4 cm, ale byłam podpięta do KTG - serce dziecka biło prawidłowo.  O 20.00 przyszedł lekarz i powiedział, że...

poród, tata na porodówce, szpital, kobieta w ciąży,
© Olesia Bilkei - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: wbijałam mu paznokcie w skórę
Ja rodziłam, a mąż jeździł po mieście szukając otwartego w święta sklepu, by kupić baterie dla szpitala. Na szczęście zdążył i widział naszego synka tuż po porodzie. Przeczytaj historię Magdaleny.

31 października  Rano zaczął mnie pobolewać brzuch, ale nie przejęłam się tym za bardzo. Wieczorem miałam wyznaczoną wizytę u lekarza prowadzącego moją ciążę, wspomniałam mu o brzuchu. Zbadał mnie, wysłał do szpitala na KTG i kazał wrócić z wynikiem badania. Okazało się, że mam skurcze , więc zalecił, abym pojechała do szpitala. Niestety lekarz dyżurujący w szpitalu i położna uznali, że niepotrzebnie przyjeżdżałam, że skurcze są jeszcze bardzo rzadkie i pewnie urodzę dopiero za kilka dni . Wkurzyłam się, powiedziałam, że nie przyjechałam tu dla przyjemności tylko dlatego, że kazał mi lekarz. W końcu postanowili mnie przyjąć do szpitala, ale mężowi kazali wracać do domu .  Na szpitalnym łóżku wytrzymałam tylko 20 minut, aby łatwiej znieść ból towarzyszący skurczom, postanowiłam pochodzić po korytarzu. Położna co półtorej godziny robiła mi KTG i sprawdzała rozwarcie . Z upływem czasu skurcze były coraz częstsze i coraz boleśniejsze.  1 listopada Nad ranem, około 5.00 miałam już 7 centymetrów rozwarcia , więc położna z położnictwa kazał mi spakować rzeczy i zabrała mnie na salę obserwacji. W między czasie zadzwoniłam po męża , odebrał natychmiast, jakby czekał w telefonem w ręce na wiadomość ode mnie.  W szpitalu pojawił się bardzo szybko. Tak bardzo się ucieszyłam, gdy go zobaczyłam. Od razu go przytuliłam; był taki zestresowany, drżały mu ręce.  Na porannym obchodzie zbadał mnie ordynator i polecił położnej, by założyła tensy. Wiedzieliśmy, co to jest, bo słyszeliśmy o tym w szkole rodzenia. Jednak okazało się, że baterie są rozładowane, a nie mają zapasowych. Położna zapytała męża, czy mógłby pojechać do sklepu, by je kupić. Był zaskoczony, ale i rozbawiony tą propozycją. Jego mina była bezcenna.  Pojechał. Zjeździł pół miasta, szukając otwartego w święta...

brzuch, mama, maluch, smutek, dziecko, anemia
Edipresse
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: To będzie moje dziecko
Marcin został sam. Jego mama umarła na raka, a ojciec zapił się na śmierć. Nie mogłam patrzeć, jak mały cierpi, choć starał się być taki dzielny. 33-letnia Dorota nie miała własnych dzieci, więc przygarnęła chłopca.

Niechciani sąsiedzi Wracaj! Słyszysz, ty, mały gnoju ! Wróć, mówię ci! – ciszę popołudnia rozdarł męski, podpity głos. Wyjrzałam dyskretnie przez firankę. Z klatki wybiegł dziesięcioletni chłopiec i rzucił się przed siebie. A przez okno na parterze wydzierał się za nim jakiś facet . – Ja ci pokażę gówniarzu, jak tylko wrócisz! – krzyczał mężczyzna. – Jezu, co się tu dzieje – powiedziałam do męża. – Gdzie my kupiliśmy to mieszkanie? – Może to jednorazowy incydent – odezwał się mąż zza gazety. – Pewnie mały coś zbroił i bał się kary. Niestety, tak nie było. Wrzaski i awantury zdarzały się codziennie u sąsiadów z parteru. A tak cieszyliśmy się z tego mieszkania. Wydawało mi się, że to będzie ciche osiedle. I chyba tak było, z wyjątkiem sąsiada z dołu. Widywałam go codziennie pijanego, jak zataczając się, szedł do domu. A potem z mieszkania dochodziły krzyki i płacz chłopca. Czasami widziałam, jak mały siedział i patrzył smutno przed siebie albo nosił puste butelki. Pewnie sprzedać, do sklepu. Czasami ojciec chłopca spraszał do siebie swoich kolesi i wtedy urządzali nocne libacje . Kilka razy interweniowała nawet policja. Gdy któregoś wieczora wracałam z pracy, zobaczyłam chłopca siedzącego na klatce schodowej. Rękami zakrywał twarz, a przez paluszki ciekły mu łzy. – Hej – powiedziałam cicho, kucając przy nim. Chłopczyk wyprostował się gwałtownie. Spojrzał na mnie dużymi brązowymi oczami, w których pojawiło się zdziwienie, przestrach, a przede wszystkim dużo bólu. To nie były oczy małego dziecka. To było spojrzenie skrzywdzonego człowieka. Krzywdy, której się nie zapomina, krzywdy, która zostaje do końca życia i nie pozwala zaufać do końca tak naprawdę już nikomu. – Mogę ci jakoś pomóc? – spytałam. – Nie – usłyszałam. – Zapomniałem...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
mata na piknik
Pielęgnacja
Jedziecie na piknik? Oto 6 wskazówek, dzięki którym się uda
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Podróże z Marko BeSafe
Rozwój
Oto sposób na przewożenie dziecka 5 razy bezpieczniej niż dotąd!
Partner
Polecamy
Porady
jak ubierać noworodka latem
Noworodek
Jak ubierać noworodka latem, żeby go nie przegrzać?
Małgorzata Wódz
Nowe urlopy dla rodziców
Prawo i finanse
Nowe urlopy dla rodziców w 2022 roku: od kiedy więcej dni wolnych?
Małgorzata Sztylińska-Kaczyńska
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Rabarbar w ciąży
Dieta w ciąży
Czy w ciąży można jeść rabarbar? Tak, ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy
Luiza Słuszniak
imiona unisex
Imiona
Imiona unisex – jak nazwać dziecko bez wskazywania na płeć? 168 propozycji!
Ewa Janczak-Cwil
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży
Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem
Ewa Janczak-Cwil
bon turystyczny do kiedy
Aktualności
Bon turystyczny 2022 – ważność bonu. Do kiedy można wykorzystać?
Małgorzata Wódz
zapłodnienie
Starania o dziecko
Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia
Magdalena Drab
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu
Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?
Joanna Biegaj
wyprawka noworodka
Niemowlę
Wyprawka dla noworodka na lato: ubranka i rzeczy do szpitala [LISTA ZAKUPÓW]
Małgorzata Wódz
uczulenie na jad pszczeli / uczulenie na jad osy
Zdrowie
Uczulenie na jad pszczeli i jad osy: objawy, co robić i jak przebiega leczenie
Katarzyna Pinkosz
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania
Dieta w ciąży
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania 
Luiza Słuszniak
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
domowe sposoby na komary
Aktualności
Domowe sposoby na komary: co robić, żeby komary nie gryzły?
Joanna Biegaj
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży
Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?
Ewa Cwil
plan porodu
Lekcja 2
Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku
Małgorzata Wódz
pozytywny test ciążowy
Ciąża
Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?
Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży
Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?
Małgorzata Wódz