teściowa obcięła mojej córce włosy
Adobe Stock
Prawdziwe historie

„Teściowa obcięła mojej córce włosy BEZ MOJEJ ZGODY. Zrobiła to nożyczkami kuchennymi!”

Moja relacja z teściową nie należy do tych najłatwiejszych. Obie jesteśmy uparte, w dodatku ona myśli, że pozjadała wszystkie rozumy, a z racji wieku i doświadczenia – jest wręcz nieomylna. Często dochodziło między nami do sprzeczek, które po narodzinach mojej córki Nikoli tylko przybrały na sile.

Mąż woli siedzieć cicho i nie opowiadać się po żadnej ze stron, a już na pewno nie ma odwagi, by sprzeciwić się swojej mamie. A ta kobieta jest tyranem, wszystko musi być tak, jak ona sobie to zaplanuje. W ogóle nie liczy się ze zdaniem innych, nie wspominając już o uczuciach. Niestety, tak było i tym razem, jednak teraz moja cierpliwość się skończyła. 

Małgorzata Foremniak: córka nie jest moją przyjaciółką!

Wyjazd teściów z wnuczką nad morze

Teściowie wpadli na pomysł, że zabiorą naszą córkę na tydzień nad morze. Byłam zachwycona! Wreszcie odpocznę od dziecka, ale przede wszystkim od tego okropnego babsztyla. Używam tak niemiłych słów, opisując moją teściową, bo po prostu nie mam już do tej kobiety siły!

Teściowie pojechali z Nikolą do Gdańska. Przez cały tydzień wszystko było w porządku. Teściowa codziennie do mnie dzwoniła, żeby zdać raport z całego dnia (żebym była pewna, że nie dzieje się nic złego). Nikola była szczęśliwa, że może pluskać się w morzu, chodzić na spacery z dziadkami. Teściowie oczywiście rozpieszczali ją przez cały ten czas, ale nawet nie miałam im tego za złe – w końcu to wakacje! Nie wiedziałam jednak, że całość będzie mieć tak zły finał.

Przykra niespodzianka

Nadszedł dzień powrotu całej gromadki do domu. Upiekłam ciasto z truskawkami, ugotowałam pyszny obiad – chciałam, by było naprawdę miło. Gdy teściowie razem z moją córką weszli do domu, oniemiałam. Nikola, która wcześniej miała włosy do pasa, teraz była ścięta „na boba”. Teściowa obcięła mojej córce włosy! W dodatku przyznała się, że zrobiła to nożyczkami kuchennymi. Co było zresztą doskonale widać po nierównościach. Dziecko miało teraz typowe „schodki” na włosach. Koszmar!

Chciało mi się płakać. Od razu się domyśliłam, dlaczego to zrobiła. Już przed wyjazdem namawiała mnie, żeby skrócić Nikoli włosy. Nie chciałam się na to zgodzić, tak długo je zapuszczałyśmy, a moja córka wyglądała jak istny aniołek! Uwielbiałam kupować jej przeróżne gumeczki, spineczki do włosów, czesać w warkoczyki i inne wymyślne fryzury. To jednak wymagało pewnego zaangażowania – rozczesać tak długie włosy wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza, jak są to włosy 5-latki, którą czesanie „boli”, „ciągnie”, a przy całym procesie dziecko się nudzi. Moja teściowa uznała więc, że nie będzie poświęcać swojego cennego czasu i energii na mycie, rozczesywanie i upinanie włosów Nikoli. Lepiej przecież je po prostu obciąć!

Nie wytrzymałam i zaczęłam krzyczeć, jak mogła coś takiego zrobić. Wykrzyczałam, że w ogóle nie liczy się z moim zdaniem, że jest egoistką! Kazałam jej wyjść z mojego mieszkania. Chciało mi się płakać... Jak ona mogła zrobić coś takiego? Przecież to moje dziecko! Ja je wychowuję i ja podejmuję wszelkie decyzje z nim związane! Nie mogę tego przeboleć! Teraz minie dobrych kilka lat, zanim moja córka znowu będzie mieć długie i piękne włosy... Na razie powiedziałam mojemu mężowi, że teściowa nie ma wstępu do naszego domu i już nigdy więcej nie zobaczy swojej wnuczki! Poczekam, aż emocje opadną, ale jednego jestem pewna – ta kobieta musi zacząć przestrzegać granic, które stawiam.

Magda

Zobacz także: 

Ojciec był cudownym dziadkiem, ale kiepskim tatą
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Byłem zazdrosny o to, ile uczucia mój tata dawał moim dzieciom. Dla mnie był zimny i wymagający"
Chociaż zawsze miałem żal do ojca o to, że nie był wystarczająco ciepły i wyrozumiały, sam zachowywałem się wobec swoich dzieci tak samo... Czy musimy zawsze powtarzać błędy rodziców?

Byłem w szoku na widok ojca, który czule przytula mojego nowo narodzonego synka. Wobec mnie zawsze był chłodny i szorstki. Tata wprost rozpieszczał wnuki, a ja nie mogłem pojąć, skąd w nim raptem taka zmiana!  Moja żona się ze mnie śmieje, że próbuję uskuteczniać w naszym domu „zimny chów prosiąt” . Gdy pokazuję jej język, wzdycha teatralnie. A ostatnio stwierdziła całkiem poważnie, choć niby żartobliwie: – Dzięki Bogu, masz w sobie jeszcze jakieś pokłady uczuć i humoru, choć trzeba trzech sztygarów, by się do nich dobrać. Tych trzech sztygarów to ona i dwójka naszych pociech, oczywiście. To nie tak, że stosuję zimny wychów wobec dzieci Choć fakt, nie jestem typem, który rozpieszcza i pozwala sobie wchodzić na głowę, i rzeczywiście, nie jestem zbyt uczuciowy. Wszystko trzymam w środku i nie okazuję emocji. W każdym razie nie wylewnie. Taki już jestem. Tak zostałem wychowany. Nie pamiętam mojej mamy. Zmarła na raka, gdy miałem raptem pół roku. Nie znałem jej, więc tęskniłem nie tyle za nią, co za ideą matki. Wychowywał mnie ojciec, choć cała rodzina nalegała, by oddał mnie dziadkom. Nawet dziś ojciec samotnie wychowujący dziecko to raczej rzadkość niż standard, a co dopiero wtedy . Ale mój się uparł, że da sobie radę z opieką nad niemowlakiem. Babcia narzekała, że tułam się po żłobkach, potem przedszkolach, ale ojciec nie zmienił zdania. Czemu, skoro zachowywał się tak, jakby mnie nie lubił? Zajmował się mną z obowiązku, sentymentu czy na złość innym? Nie wiem. Nie rozmawialiśmy o tym. Zmieniał temat za każdym razem, gdy pytałem o mamę Albo o to, czemu mnie zatrzymał – kiedy podrosłem na tyle, by zrozumieć, że ten jego chłód i szorstkość wobec jedynego dziecka nie są normalne. Jako nastolatek już go nie pytałem o takie rzeczy....

Dojrzała kobieta, która została matką
Adobe Stock, mimagephotos
Prawdziwe historie
„W wieku 47 lat  zostałam znów matką. Szkoda, że nie swojego dziecka. Mój syn popełnił błąd i teraz ja za to płacę..."
„Nie uśmiechała mi się zbytnio perspektywa bycia matką. Ale jeżeli ja się nim nie zajmę, to kto? Obcy ludzie? Moim wnukiem?! A może Michał? Mało prawdopodobne. Nawet na starszego brata ten rozpieszczony jedynak się nie nadaje"

Zawsze uczyłam syna, że trzeba płacić za swoje błędy. Tym razem nie mogło być inaczej, choć wiedziałam, że sam nie da sobie rady...   Uważam się za kobietę nowoczesną. Jestem za równouprawnieniem, swobodą wyboru i partnerstwem – w życiu, rodzinie i w interesach. Jestem tolerancyjna; nie znoszę jedynie nielojalności i głupoty. Nie sądzę, żebym popełniła jakiś błąd w rozumowaniu, a jednak mój mąż zdradził mnie z opiekunką do dziecka, wspólnik próbował wygryźć z interesu, a syn zachował się gorzej niż ci dwaj razem wzięci.    Zaczęło się od tego, że pewnego dnia przyszedł do mnie i powiedział:   – Mamo, potrzebuję kasy.    – Tak? A na co? – słuchałam go trochę nieuważnie, bo właśnie sprawdzałam listę zamówień.   – To sprawa życia i śmierci.   – A konkretnie? Jakiś nowy ciuch, gra, bajer do kompa?   – Przeleciałem panienkę, zrobiłem jej dziecko i potrzebuję na skrobankę – wyrzucił z siebie jednym tchem.   No teraz przyciągnął moją uwagę.   – Żartujesz sobie, tak?   Pokręcił głową w odpowiedzi. Taka głupia wpadka! A przecież tyle razy rozmawiałam z nim o antykoncepcji!  – Nie zabezpieczyłeś się?    – Byłem pijany i zapomniałem.   – Coraz lepiej! – Sięgnęłam po papierosa. – Znam ją? – zapytałam po chwili.   – Ja sam jej dobrze nie znam. Dziewczyna ze wsi, gdzie spędzaliśmy wakacje. Pech chciał, że Wojtek zostawił jej swój numer telefonu i tak mnie znalazła. To co, dasz mi tę kasę? – zapytał, jakby chodziło o forsę na kino.   Spojrzałam na niego i… przestraszyłam się, bo zobaczyłam w nim zupełnie obcą osobę. Takim nie znałam mojego syna. Stał przede mną z obrażoną miną i żądaniem w oczach....

Oceniamy porodówki w ramach akcji Fundacji "Rodzić po ludzku"
AdobeStock
Prawdziwe historie
„Byłam skupiona na karierze. Dopiero wizyta u wróżki pomogła mi zrozumieć, że najbardziej na świecie pragnę być matką"
Nagle mój wzrok padł na kwiaty, które trzymałam na kolanach. Ułożyłam je jakoś dziwnie. Główki podtrzymywałam przedramieniem, a łodygi opierały się na moich kolanach. Dokładnie tak, jak się trzyma niemowlę.

Efekt rytuału przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. W końcu dowiedziałam się, co jest dla mnie najważniejsze. Zapukałam do drewnianych, starych drzwi bez żadnego napisu. W progu stanęła niska blondynka o krótko ostrzyżonych włosach, szarych oczach i promiennym uśmiechu. Nie tego się spodziewałam Idąc do wróżki, stworzyłam sobie w głowie obraz kobiety z czarnym kokiem, nieprzeniknionym spojrzeniem i nieodłącznym czarnym kotem na kolanach. Od kilkunastu lat pracowałam jako florystka. W naszym miasteczku otwierano pierwszą galerię handlową. Było tam przeznaczone miejsce na kwiaciarnię. Myślałam o tym, żeby po latach harowania dla kogoś, wreszcie założyć swój biznes. Miałam już trzydziestkę na karku i gdzieś tam kiełkowała mi myśl, żeby zostawić coś po sobie dzieciom. Na razie ich nie miałam. Ale przecież kiedyś z pewnością znajdę na to czas Myślałam o swoim biznesie. Ale bałam się, czy sobie poradzę. Kiedy się pracuje dla kogoś, wychodzisz z roboty i masz wszystko w nosie. A jak masz swoją kwiaciarnię, harujesz całą dobę. Liczyłam na to, że wróżka powie mi, co mnie czeka Odniosę sukces czy zbankrutuję? Weszłam do pokoju. Panowała w nim jasność, a nie mrok. Nigdzie też nie było też kryształowej kuli. – Proszę, usiądź – powiedziała kobieta. – Mam na imię Kornelia. – A ja Zofia – odparłam. – Widzę, że jesteś sceptyczna. Ludzie nazywają mnie wróżką, ale ja określam siebie jako medium. Dostrajam się do energii osoby, która mnie odwiedza. Prowadzi mnie jej duchowa aura i korzystam z intuicji. Kornelia przymknęła na moment oczy. Potem otworzyła je i spojrzała na mnie tak intensywnie, że poczułam ciepło na policzkach. Zaczęłam się nerwowo kręcić na krześle. Wróżbitka ujęła mnie za rękę. – Stoisz przed trudnym wyborem. „Łatwo zgadnąć, skoro tu jestem”, pomyślałam. Nie...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj