„Wszyscy mówią mi, że jestem nadopiekuńcza, a ja po prostu dbam o swoje dziecko! To chyba normalne, prawda?”
Adobe Stock
Prawdziwe historie

„Wszyscy mówią mi, że jestem nadopiekuńcza, a ja po prostu dbam o swoje dziecko! To chyba normalne, prawda?

Tak, nie pozwalam wychodzić mojemu dziecku na dwór, gdy jest zimno. Tak, pomagam mu we wszystkim i kontroluję, z kim się spotyka. Nie wiem, dlaczego wszyscy mnie krytykują. To miłość! Jak mogą tego nie rozumieć?

Pochodzę z domu, w którym poza miłością, panowała dyscyplina. Kiedy byłam dzieckiem, mama nie pozwalała mi się bawić z koleżankami, które uważała za „nie dość dobre” dla mnie. Mówiła, że zasługuję na wszystko, co najlepsze. Wyręczała mnie w wykonywaniu prostych czynności.

Kiedyś tata chciał mi pokazać, jak powinnam składać ubrania. Mama mówiła, że mam jeszcze dużo czasu, by się tego nauczyć. Nawet kiedy dorosłam, musiała znać wszystkie moje koleżanki (te, których nie lubiła, często krytykowała). Kazała mi meldować się w domu najpóźniej o 22:00. Mówiła, że dziewczynki z dobrych domów „nie szlajają się po nocach”. 

Dorota Czaja: Miłość to najprostsza definicja macierzyństwa

Najpierw mnie denerwowała, później ją zrozumiałam

Przyznaję, że kiedyś bardzo mnie to denerwowało. Miałam dość życia z matką, która śledzi każdy mój krok. Kiedyś powiedziałam jej nawet, że nie ma swojego życia, tylko non stop jest na mnie „uwieszona”. To ją zabolało. Widziałam, jak ciągle kłóci się o mnie z ojcem. Wtedy mnie to nie obchodziło, dzisiaj już wiem, że też nie było jej łatwo.

Tak naprawdę zrozumiałam ją, dopiero gdy założyłam własną rodzinę. Bardzo długo staraliśmy się z Marcinem o Marysię. Udało się dopiero przy czwartej próbie in vitro. To było jak cud, już prawie straciłam nadzieję, że kiedykolwiek zostanę matką. Tuż po porodzie pojawiły się pewne komplikacje zdrowotne, do których nie chcę już w tej chwili wracać. Znowu przeżywałam bardzo trudne chwile, a kiedy koszmar się skończył, znowu poczułam, że doświadczam cudu.

Marysia była naszym oczkiem w głowie. Z każdym dniem kochaliśmy ją coraz bardziej. Ani ja, ani mój mąż nie wyobrażaliśmy sobie bez niej dalszego życia. Rozwijała się prawidłowo i rzadko chorowała. Ale ja i tak żyłam w ciągłej gotowości. Było tak pięknie, że tylko czekałam, aż przydarzy się w końcu coś złego. Bardzo się o nią martwiłam. 

Chcę spędzać z nią jak najwięcej czasu!

Z biegiem czasu trochę wyluzowałam. Marysia miała fantastyczne wyniki badań, więc naprawdę nie miałam się czym przejmować. A że czasem rozbiła sobie kolano albo się przeziębiła? Zdarza się każdemu dziecku. Miałam jednak inny problem. Coraz częściej kłóciliśmy się z mężem, w zasadzie o wszystko. Od kiedy Marysia skończyła 9 lat, nie ma dnia bez awantury w domu.

Skupiłam się więc na moim dziecku. Spędzam z nią w zasadzie cały mój wolny czas. Czasem namawiam Marysię, żeby odpuściła sobie spotkanie z koleżankami (które w moim odczuciu nie są tak dojrzałe, jak moja córka) i została ze mną. Czasem mi się udaje, a czasem nie. Kiedy śpi, sprzątam jej pokój, ale to dlatego, że chcę, byśmy miały dla siebie w dzień więcej czasu! Nie puszczam jej na dwór, gdy jest zimno, bo boję się, że się przeziębi. Kiedy choruje, jest taka bezbronna. O spaniu u koleżanek też nie ma mowy! Nie mogę mieć pewności, jak się nią tam zaopiekują. 

Marcin, moi rodzice i przyjaciele mówią mi, że zaczynam przesadzać. Twierdzą, że jestem nadopiekuńcza, a ja po prostu chcę spędzać z córką jak najwięcej czasu. I dbam o jej dobro, jak każdy rodzic! Nie jestem jak moja matka. Moje zachowania są racjonalne. Prawda?

Kasia

Zobacz też:

agresja dziecka
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Córka uważała, że strofowanie syna wyrabia w nim kompleksy. Drogo za to zapłaci!”
Wiedziałam, że kiedyś zachowanie Igorka źle się skończy! Nieraz zwracałam mojej córce uwagę, że powinna wreszcie zacząć reagować na agresję syna. Ale ona zawsze twierdziła, że chłopiec jest jeszcze mały i nie wie, co robi.

– Igorek tylko tak się bawi, mamo – powtarzała z pobłażaniem, kiedy dwuletni dzieciak rzucał w nią zabawkami. Potrafił cisnąć w mamę całkiem sporym samochodzikiem. A jeśli to nie pomogło i nie dostał tego, na co miał ochotę, ruszał z pięściami… Mojego zięcia bawiły te drobne, szybkie ciosy. Sama widziałam, że pozwalał Igorowi okładać się, gdzie popadnie, nawet po głowie i twarzy. – Adam, no co ty, każ mu przestać! Przecież tak nie wolno! – powtarzałam zdumiona tym zachowaniem. – Ale przecież to nie boli, mamo… – śmiał się Adam, doprowadzając tym dziecko do coraz to większego szału. Dziecku wolno wszystko? Bicie i rzucanie czym popadnie stało się dla mojego wnuka codziennością. Kocham go, ale prawdę mówiąc, nieraz dałabym mu klapsa za coś takiego. Zresztą, kiedy mały jest sam u mnie w domu, to sobie tak nie pozwala. Wystarczy jedno moje spojrzenie i staje się spokojny i cichy jak trusia. A w domu wszystkich terroryzuje. Zięć ma to w nosie, a moja córka pobłaża małemu na każdym kroku.   Pół roku temu wynajęli do dziecka opiekunkę, bo moja Zosia zdecydowała, że jednak wraca do pracy. – Teraz są takie czasy, że nie wiadomo, co pracodawcy przyjdzie do głowy. Lepiej, żebym była na miejscu i pilnowała swojej posady – stwierdziła. I słusznie. Z tym coś trzeba zrobić, ale... Opiekunka – miła, młoda dziewczyna – wydawała się fajna i kompetentna. Od razu podeszła do Igorka z uśmiechem i zajęła go zabawą. Trzy tygodnie później już nie była taka radosna. A kiedy pewnego razu zostałyśmy same, zwierzyła mi się, że nie wie, jak długo jeszcze wytrzyma w domu mojej córki. – Chłopiec jest naprawdę cudny! Inteligentny, kontaktowy. Tylko taki agresywny… Za nic nie mogę mu wytłumaczyć, że nie wolno mu bić ludzi. Nie tylko na mnie rzuca się z pięściami, ale i na...

dzieci są najwazniejsze w życiu kobiety
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Przecież to dzieci określają sens istnienia kobiety, nie pensja!”
Z bratową różnimy się we wszystkim, chyba najbardziej w wychowywaniu dzieci. Jej podejście woła o pomstę do nieba, naprawdę!

Jakoś nigdy nie mogłam się dogadać z Elką, żoną mojego brata Tomka. Miałam wrażenie, że pochodzimy z dwóch różnych światów – jakby ją wychowała jakaś hipisowska komuna, podczas gdy mnie porządna katolicka rodzina. Przez pięć lat żyła z Tomkiem na kocią łapę i pobrali się dopiero (w urzędzie, nie kościele) jak była w siódmym miesiącu ciąży.  Dzieci nie wychowują się same Podejrzewałam, że czekała tak długo, żeby wszyscy widzieli, że nie idzie do ślubu jak niewinna dziewica. Bo to byłby dla niej wstyd, że niby ulega zaściankowym zasadom. – Skąd ci się to bierze? – denerwował się Tomek, kiedy poznał moje zdanie na temat jego żony. – Ela nie jest żadną hipiską i się nie buntuje. Po prostu nie było czasu wcześniej zająć się ślubem. – Pewnie, ważniejsza jest kariera. – To, że wolisz wychowywać dzieci, niż pracować, nie znaczy, że tak mają robić wszyscy. – Nie wolę, tylko tak należy . Dzieci nie wychowają się same na porządnych ludzi. Nasza mama cię tego nie nauczyła? Dziecko potrzebuje matki Brat już otwierał buzię, by coś powiedzieć, kiedy tata wydał ostrzegawcze mruknięcie. Do pokoju weszła mama. Tomek zamknął usta i tylko westchnął. Fakt, on nigdy nie rozumiał pewnych spraw związanych z odpowiedzialnością kobiety za dzieci. Mężczyźni miewają taką umysłową ułomność. Gorzej, że miewają ją także kobiety. Elżbieta okazała się jedną z nich. Nie dość, że pracowała przez cały okres ciąży , niemal do dnia porodu, to jeszcze zapowiedziała, że wraca do pracy jak tylko stanie na nogi.  Oznajmiła to tydzień po powrocie do domu z porodówki. – Jak ty to sobie wyobrażasz? – zdenerwowała się mama. – A dziecko? Co z jego potrzebami? – Będzie ze mną. Na szczęście szefowa to rozumie. Nie muszę przecież siedzieć w pracy od dziewiątej...

moje dziecko mnie nie szanuje
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Moje dziecko mnie nie szanuje! Pyskuje, przeklina, a ma dopiero 12 lat. Co będzie dalej?”
Od zawsze chciałam mieć dziecko. Moja córka jest planowana, razem z mężem przez kilka lat bardzo staraliśmy się o wymarzonego dzidziusia. Kocham ją nad życie, jednak czasami mam wrażenie, że wychowałam potwora. Zupełnie nie wiem, co mam robić... Przeraża mnie sama myśl o tym, co czeka mnie za kilka lat...

Moja córka ma 12 lat. Karolina jeszcze niedawno była grzeczną, miłą, uporządkowaną dziewczynką. Dobrze się uczyła, a nauczyciele już w przedszkolu chwali ją, że zawsze taka uprzejma, że mówi „dzień dobry”, „dziękuję”. Taki kochany aniołek, który praktycznie nie sprawiał kłopotów. Jakiś czas temu moje dziecko całkiem się zmieniło... Nie pomaga w domu, nie sprząta swojego pokoju Nie jestem typem „cierpiętnicy”, nie narzekam, ale czasami już sama nie wiem, co robić. Wiem, że decydując się na dziecko, powinnam liczyć się również z tym, że będą gorsze momenty. Nie oczekuję jednak od mojej córki nie wiadomo czego! Chciałabym tylko, żeby szanowała mnie i to, co dla niej robię. A ona lekceważy mnie i wszystkie moje prośby o zrobienie nawet najdrobniejszej rzeczy. Ostatnio po raz kolejny poprosiłam, żeby posprzątała swój pokój. Tam nie panuje zwykły bałagan, tam jest po prostu burdel. Co zrobiło moje kreatywne dziecko? Wcale nie posprzątało pokoju, a... zabarykadowało drzwi, żebym nie musiała oglądać tego bałaganu. Ręce mi opadły.  Karolina nie tylko nie sprząta swojego pokoju. Gdy zje obiad, kolację, śniadanie – po prostu wstaje i zostawia wszystko na stole. No bo przecież posprząta się samo! Już mam tego dość. Córka w niczym mi nie pomaga! Nawet zwykłe wywieszenie prania, poodkurzanie mieszkania raz na kilka dni to dla tej księżniczki za wiele. Czuję się jak sprzątaczka, kucharka, służąca. Krzyki, prośby, nic nie pomaga... Pyskowanie, zero szacunku Starałam się dobrze wychować moje dziecko. Sama jestem z takiej rodziny, gdzie szacunek do dorosłych jest rzeczą najważniejszą. Moja córka jednak zupełnie mi go nie okazuje. Ostatnio próba rozmowy z nią na temat jej zachowania skończyła się tym, że moje 12-letnie dziecko zaczęło na mnie po prostu wrzeszczeć. Karolina krzyknęła, że...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj