Agata Komorowska ze swoją córeczką, 5-letnią Adą
archiwum domowe
Święta i uroczystości

"Mamo mojej córki, dziękuję Ci!"

Dzień Matki –  wzruszający list mamy adoptowanej dziewczynki do mamy biologicznej.

Droga Matko mojej córki!
Nie znam Cię, ale każdego dnia poznając moją córkę, poznaję Ciebie. A że Ty nie możesz cieszyć się nią na co dzień, to Ci o niej opowiem.  Jest piękna, pewnie po Tobie, mądra, i bardzo odważna, to też po Tobie
– pisze Agata Komorowska, blogerka, mama 5-letniej Ady (to właśnie do jej biologicznej mamy adresowała swój list), 8 -letniego Krystiana i  14-letniego Aleksa. List opublikowała w Dzień Matki na swoim blogu (www.agatakomorowska.pl). 

Przeczytaj także: Pokochać, nie pokonać - wywiad z blogerką, Agatą Komorowską,  mamą dziecka z zespołem Downa

"Myślę o Tobie"

Dlaczego zabiegana mama trójki dzieci, w tym wymagającego szczególnej opieki chłopczyka  z zespołem Downa, napisała do kobiety, której nigdy nie poznała i pewnie nie pozna?  Z wielu powodów.
Bo patrząc na swoją śliczną córeczkę często o niej myśli.
Bo jej współczuje.
Bo ją szanuje i podziwia jej odwagę.
Bo chciałaby, by adresatka przeczytała ten list i była choć trochę spokojniejsza.
By przeczytali go  inni, zwłaszcza ci, którym z taką łatwością przychodzi potępianie cudzych, także tych niewyobrażalnie trudnych decyzji - takich jak oddanie własnego dziecka do adopcji.
 

"Wyobrażam sobie spojrzenia pielęgniarek, lekarzy i współlokatorek na oddziale położniczym"

W  liście Agaty nie ma pretensji ani pytań w rodzaju "jak mogłaś zostawić swoje dziecko?" Nie ma oceniania. Jest zrozumienie i zwyczajne, ludzkie współczucie. 

Wyobrażam sobie jak poszłaś do szpitala urodzić dziecko i musiałaś zebrać w sobie wszystkie siły, całą odwagę, by powiedzieć, że się go zrzekasz, że oddajesz, nie możesz się nim opiekować…  Wyobrażam sobie spojrzenia pielęgniarek, lekarzy i współlokatorek na oddziale położniczym. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czułaś, gdy widziałaś inne kobiety karmiące i tulące swoje maleństwa… Nie umiem sobie wyobrazić ile musiałaś słyszeć szeptów za plecami, gdy wróciłaś ze szpitala bez brzucha, ale i bez dziecka. 

"Wiem, że byłaś wielokrotnie potępiana za swoją decyzję"

Agata podziwia odwagę mamy swojej córki. Tak: odwagę.

Wiem, że byłaś wielokrotnie potępiana za swoją decyzję, szkalowana, patrzono na Ciebie z pogardą. Niesłusznie. Niesprawiedliwie. Bo jak wielkiej odwagi, jak wielkiej miłości wymaga świadome oddanie dziecka, które nosiłaś pod sercem przez 9 miesięcy. Znacznie większej niż opiekowanie się nim, karmienie i wstawanie po nocach. Ty tego nie robiłaś, ale pewnie nie ma dnia żebyś nie zastanawiała się nad tym gdzie Twoja córka jest, co robi, czy ktoś ją pokochał tak bardzo jak Ty – pisze.

Ktoś może powiedzieć: "Odwaga? Jaka odwaga? Przecież ta kobieta oddała  własne dziecko!" Agata nie wątpi w nią ani przez sekundę. Mamę swojej córeczki i inne kobiety, które postąpiły tak jak ona, nazywa bohaterkami z porodówki. Podjęły trudną decyzję, za którą nikt nigdy ich nie pochwali, ba!, mało kto będzie próbował je choćby zrozumieć. A przecież nie zrzekły się dziecka ot tak, z powodu kaprysu. Przemyślały to. Zrobiły to dla jego dobra, wiedząc, że nie są w stanie zapewnić mu godnego życia i godząc się z tym, że będą przez to cierpiały.

Wyobraźcie sobie co przeżywa taka kobieta, jak ta decyzja w niej narasta, jaki koszmarny, duszący lęk odczuwa gdy czuje pierwsze skurcze i wie, że to już. Boi się nie tylko porodu, ale i własnej decyzji, oceny, spojrzeń, krytyki – pisze Agata. –  Takie kobiety muszą być odważne zarówno w czasie gdy ich decyzja dojrzewa, jak i przez długi czas po jej podjęciu, gdy żyją z jej konsekwencjami do końca życia. To są prawdziwe bohaterki, które nie liczą na chwałę, nie zbierają poklasku, nie czytają o sobie w gazetach. To są kobiety, które każdego dnia gdy się budzą, na nowo zbierają odwagę, by zrobić kolejny krok.
A przecież mogły uniknąć potępienia: O ile łatwiej byłoby nic nie powiedzieć, zabrać do domu i liczyć na to, że jakoś to będzie, a potem winić dziecko za własne nieszczęście – pisze Agata.
 

"Dziękuję Ci!"

Autorka listu chciałaby, by mama Ady wiedziała, że jej dziecko jest otoczone miłością. Że ona, Agata,  zrobi wszystko, by dziewczynka była szczęśliwa i zdrowa. I że  jest jej bardzo wdzięczna. 

Obiecuję Ci – pisze Agata – że opowiem jej o Tobie, Twojej odwadze, Twojej miłości, a ona będzie z Ciebie dumna i będzie Cię kochała tak jak na to zasługujesz.

Przeczytaj także: Co naprawdę chciałybyśmy dostać na Dzień Matki
 

Redaktorki Mamotoja.pl o byciu mamą [CHWILA WZRUSZEŃ NA DZIEŃ MATKI]

Agata Komorowska
Archiwum domowe
Mama
Agata Komorowska: „Świętuję Dni Nieradzenia Sobie!” [WYWIAD]
Matka biologiczna, adopcyjna i zastępcza. Blogerka i pisarka. Szczera aż do bólu: tak samo otwarcie pisze o swoich dzieciach, jak i o swojej depresji czy rozwodzie. I nawet adres bloga to po prostu jej imię i nazwisko. Agata Komorowska.

Agata Komorowska na swoim blogu opisuje bycie matką 15-letniego Aleksa, 10-letniego Krystiana z zespołem Downa, 5-letniej adoptowanej Ady i 15-letniego Michała, dla którego Agata jest rodziną zastępczą. Autorka książki „Anioły mówią szeptem”. Jej blog znajdziesz na: Agatakomorowska.pl Sylwia Niemczyk: Wydałaś niedawno książkę o aniołach, ale przecież to o Tobie czytelniczki Twojego bloga mówią: anioł. Agata Komorowska: To miłe, ale do anioła mi daleko. Chociaż z drugiej strony… Myślę, że każdy z nas może być dla kogoś aniołem. Być może, jeśli komuś moje doświadczenia dodały otuchy albo pomogły podjąć jakąś życiową decyzję, to dla niego byłam właśnie aniołem. Masz kogoś konkretnego na myśli? – Mam na myśli np. tę moją czytelniczkę, która napisała, że dzięki mnie zaczęła się starać o adopcję dziecka. Albo inną, która odważyła się założyć rodzinę zastępczą, bo stwierdziła, że skoro ja, po depresji i rozwodzie, jakoś sobie radzę z czwórką dzieci, z których w dodatku jedno ma zespół Downa, a dwojga innych nie urodziłam sama – to ona też sobie jakoś poradzi. Na blogu piszesz, że jesteś wdzięczna za całą swoją czwórkę. – Głęboko wierzę, że poprzez każde z moich dzieci Bóg chciał mi coś pokazać. Tak było np. z Krystianem, który urodził się z zespołem Downa. Pamiętam, jak kilkanaście lat temu na basenie często spotykałam rodzinę z dzieckiem z zespołem Downa. Zastanawiałam się, po co oni je tam ciągną: i jemu to nie pomoże, i oni się umęczą. Miałam stereotypowe wyobrażenie życia z niepełnosprawnym dzieckiem – po czym bum! Po paru latach sama urodziłam takie dziecko i przekonałam się, że życie z nim może być wspaniałe. Jednak w swoim głośnym liście „W imieniu dzieci skazanych na życie” przyznajesz, że nie wiesz, co byś zrobiła, gdybyś wtedy, gdy...

Barbara Niedoba i jej synek, Patryk
archiwum prywatne
Mama
Traktujcie nas zwyczajnie! – proszą mamy niepełnosprawnych dzieci
Kochają swoje dzieci, martwią się o nie, cieszą ich sukcesami, czasem się na nie złoszczą. Chcą, by były szczęśliwe i miały wokół siebie przyjaznych ludzi. Co chciałyby nam powiedzieć mamy dzieci niepełnosprawnych?

Co mamy dzieci niepełnosprawnych chciałyby powiedzieć innym mamom? Nie znikajcie Gdy przychodzi na świat zdrowe dziecko, wszyscy dzwonią, składają gratulacje, odwiedzają. Gdy rodzi się chore lub niepełnosprawne , bywa różnie. Czasem zapada cisza. – Rozumiem to. Ludzie tracą grunt pod nogami, nie wiedzą, jak się zachować, co powiedzieć... Ale mama chorego dziecka bardzo potrzebuje pewności, że nie jest na świecie sama – mówi Dorota Gudaniec. Jej synek, Max,nie porusza się samodzielnie, nie mówi, słabo widzi. Ma także zespół Downa i padaczkę . Basia Niedoba, mama Patryka z zespołem Downa, przyjmowała w szpitalu tłumy gości. – Teraz myślę, że to było z mojej strony nieodpowiedzialne (Patryk był wcześniakiem). Wtedy o tym nie pomyślałam, bo bardzo zależało mi na tym, by każdy chciał zobaczyć mojego synka. Dzięki temu czułam, że jest akceptowany – wspomina. Jak się zachować, gdy rodzi się chore dziecko? – Zwyczajnie . Wystarczy zadzwonić, przyjść z jakimś drobiazgiem dla dziecka, posiedzieć, pogadać. – radzi Kasia Jarzyna, mama Marcinka z rozszczepem wargi i podniebienia. Potrzebujemy was Zdarza się, że rodzice chorego maluszka sami się odsuwają od znajomych. Są przerażeni, skupieni na dziecku, zamykają się w sobie. Muszą ochłonąć. Ale to nie znaczy, że nikogo nie potrzebują. PO prostu potrzebują czasu. Jeśli możecie, pomóżcie Dobre słowa, ciepłe gesty i czyjaś obecność są bezcenne. Gdy Ania Kuź Kac była załamana, bo Kacper z powodu niedotlenienia leżał na oddziale intensywnej terapii, usłyszała od przyjaciółki: „Anka, znasz siebie. Wiesz, że się nigdy nie poddajesz. A to jest twoje dziecko. Zobaczysz, ono też będzie walczyć”. To dało jej siłę . Nie zapomni też słów siostry: „Pamiętaj, że masz nas i że możesz na nas liczyć . Nie zostawimy cię samej”. Znajomi także...

Agata Komorowska z Krystianem
archiwum prywatne
Mama
Pokochać, nie pokonać. Wywiad z blogerką Agatą Komorowską, mamą dziecka z zespołem Downa
"Mój syn ma jeden chromosom za dużo, a mnie brak piątej klepki, ale jesteśmy szczęśliwi" – napisała na swoim blogu Agata Komorowska. Jej droga do szczęścia nie była jednak łatwa.

Agata Komorowska jest mamą trójki dzieci: 14-letniego Aleksa, 8-letniego Krystiana z z zespołem Downa i niespełna 5-letniej Ady, która została adoptowana.  Na swoim blogu pisze  o życiu, o dzieciach, adopcji, zespole Downa, depresji, rozwodzie, miłości i o tym jak cieszyć się życiem  mając niepełnosprawne dziecko. "Piszę, bo kocham życie i kocham o tym pisać" – wyjaśnia. Założyła także stronę zespol-downa.pl gdzie radzi, by tę odmienność pokochać, nie pokonać. Napisałaś  na swoim blogu "Krystian ma 8 lat i zespół Downa. Ja 43 i zespól Chronicznej  Radości Życia. Nie leczymy ani jednego, ani drugiego." Niektórych czytelników zaskoczyło to, że jesteś szczęśliwa... Agata Komorowska: To prawda. Niektórzy sądzą,  że skoro mam dziecko z zespołem Downa , powinnam być nieszczęśliwa i obnosić się z tym nieszczęściem w płóciennym worku i z podkrążonymi oczami.  To co? Mam spełnić ich oczekiwania i czuć się pokonana przez los? Przestać dbać o siebie,  uznać, że tkwię na dnie, a nade mną jest siedem metrów mułu?  Nie czuję się tak. Cieszę się życiem, a Krystian wraz ze mną. Napisałaś "Kocham życie, ludzi i tę małą zołzę, którą jestem." Co jeszcze składa się na twoje szczęście? Wiele rzeczy, ale jedną z najważniejszych jest akceptacja życia wraz ze wszystkim, co ze sobą niesie, a więc i z tym, że jeden z moich synów ma zespół Downa. To coś, czego nie da się zmienić, naprawić, wyleczyć za pomocą przeszczepu albo innej cudownej terapii.  Jestem na takim etapie, że komentarze w rodzaju "O, jaki śliczny, prawie po nim nie widać" bawią mnie, a nie złoszczą. Wiem, że widać, ale co z tego? Nie próbuję tego zakryć ani przyczesać. Pogodziłam się z tym, że Krystian nie jest i nie będzie taki jak inne dzieci. Szukam pozytywów, obserwuję,...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
mata na piknik
Pielęgnacja
Jedziecie na piknik? Oto 6 wskazówek, dzięki którym się uda
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Podróże z Marko BeSafe
Rozwój
Oto sposób na przewożenie dziecka 5 razy bezpieczniej niż dotąd!
Partner
Polecamy
Porady
jak ubierać noworodka latem
Noworodek
Jak ubierać noworodka latem, żeby go nie przegrzać?
Małgorzata Wódz
Nowe urlopy dla rodziców
Prawo i finanse
Nowe urlopy dla rodziców w 2022 roku: od kiedy więcej dni wolnych?
Małgorzata Sztylińska-Kaczyńska
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Rabarbar w ciąży
Dieta w ciąży
Czy w ciąży można jeść rabarbar? Tak, ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy
Luiza Słuszniak
imiona unisex
Imiona
Imiona unisex – jak nazwać dziecko bez wskazywania na płeć? 168 propozycji!
Ewa Janczak-Cwil
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży
Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem
Ewa Janczak-Cwil
bon turystyczny do kiedy
Aktualności
Bon turystyczny 2022 – ważność bonu. Do kiedy można wykorzystać?
Małgorzata Wódz
zapłodnienie
Starania o dziecko
Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia
Magdalena Drab
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu
Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?
Joanna Biegaj
wyprawka noworodka
Niemowlę
Wyprawka dla noworodka na lato: ubranka i rzeczy do szpitala [LISTA ZAKUPÓW]
Małgorzata Wódz
uczulenie na jad pszczeli / uczulenie na jad osy
Zdrowie
Uczulenie na jad pszczeli i jad osy: objawy, co robić i jak przebiega leczenie
Katarzyna Pinkosz
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania
Dieta w ciąży
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania 
Luiza Słuszniak
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
domowe sposoby na komary
Aktualności
Domowe sposoby na komary: co robić, żeby komary nie gryzły?
Joanna Biegaj
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży
Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?
Ewa Cwil
plan porodu
Lekcja 2
Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku
Małgorzata Wódz
pozytywny test ciążowy
Ciąża
Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?
Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży
Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?
Małgorzata Wódz