mama, niemowlę, tulić, całować

Rola dotyku

Skąd maluszek wie, że otaczają go kochający i opiekuńczy rodzice? Czuje to przez skórę. Dosłownie! A im częściej głaszczesz i tulisz swego dzidziusia, tym lepiej się rozwija.
Joanna Karwat
mama, niemowlę, tulić, całować
Dużo mówi się i pisze o złym dotyku. Tym bardziej warto podkreślać ogromną rolę tego dobrego.

Dowiem się, kim jestem
Noworodek nie zdaje sobie sprawy z granic swojego ciała. Ba, nie wie nawet, że jest odrębną od mamy istotą. Świadomość własnego ja rodzi się w głowie dziecka stopniowo. Głównie dzięki dotykowi. Bobas najpierw czuje na skórze dłonie położnej, a potem powiew powietrza i dotyk różnych materiałów – pieluszki, kocyka. Przytulony i przykryty kołderką czuje się bezpiecznie. Kiedy smarujesz malca oliwką, przewijasz lub głaszczesz go, jest zadowolony i uśmiecha się leciutko. To mimowolny grymas twarzy (nie jest zamierzony), który pojawia się, gdy dzidziusiowi jest bardzo dobrze.

Poznam granice swego ciała
Niebywałym doświadczeniem dla maleństwa jest kontakt z wodą. Najpierw tą w wanience, która obmywa skórę i przelewa się przez dłonie, a potem z „wielką wodą” na basenie. Tam największą atrakcją dla kilkumiesięcznego dziecka są nowe wrażenia, np. spływanie kropelek wody po skórze, jej inny zapach. Woda daje jednocześnie odciążenie i opór. To nowe doznanie dla malca, który w tych nietypowych warunkach świetnie ćwiczy równowagę i poznaje granice oraz ciężar swego ciała. A wszystko to w twoich ramionach – w nich smyk ma odwagę badać nieznane granice.

Zbadam kształty
Na ustach i języku niemowlaka są setki wrażliwych receptorów. To dlatego półroczny maluszek najchętniej poznaje otaczający go świat ustami. I kiedy bierzesz go na ręce, z ciekawością wkłada sobie twoje włosy do buzi. Robiąc to nie bada – jak mogłoby się nam wydawać – ich smaku, ale kształt, wielkość, konsystencję. Ssanie to drugi doskonały sposób na poznawanie obiektów. Nie ma ich wiele – malec ssie głównie własny kciuk (albo jednego z rodziców, kiedy trzymają szkraba w ramionach). Taki dotyk uspokaja maluszki i daje im poczucie bezpieczeństwa. Utwierdza je w przekonaniu, że są ważne i kochane. Wtedy nabierają pewności siebie i zaufania do dorosłych.

Nauczę się anatomii
Jak najczęściej bawcie się w odkrywanie ciała. Bierz malca na ręce i pokazuj: „tu jest oczko”, „tu jest nosek” itd. Potem weź dłoń dziecka i poprowadź ją delikatnie do swojej twarzy. Malec będzie zafascynowany taką lekcją! Powtarzaj ją też w kąpieli, a uświadomisz dzidziusiowi, że wszystkie części ciała są tak samo ważne.


Będę zdrowszy
Brak fizycznego kontaktu sprawia, że mięśnie dziecka nie rozwijają się prawidłowo. Smyk może też mieć problemy z wyrażaniem emocji, a w przyszłości – z nauką. Dlatego nie ograniczaj mu bliskości, szczególnie tuż po narodzinach, gdy dziecko chłonie cię całym ciałem i najchętniej cały czas leżałoby przy piersi. Nie myśl, że rozpieścisz szkraba, jeśli często będziesz go przytulać. Pamiętaj, że za każdym razem, gdy bierzesz na ręce płaczącego malucha, to tak naprawdę zapewniasz go o swojej miłości i o tym, że jego potrzeby są dla ciebie ważne. Czułości poprawiają też pracę układu odpornościowego. Delikatny dotyk (a zwłaszcza masaż) potrafi zdziałać więcej niż niejedno lekarstwo, w dodatku stymuluje rozwój niemowlaka. Delikatnie masować można już trzy- lub czterotygodniowego noworodka. Ale powinien być wyspany i syty. Nie rób tego jednak tuż po karmieniu. Odczekaj ok. pół godziny. Sprawdzaj, czy to, co robisz, sprawia dziecku przyjemność. Podczas masażu uśmiechaj się do malca, naśladuj jego minki, całuj stópki. Jeśli okaże się, że masaż go denerwuje, zrezygnuj. Być może jest na to jeszcze za mały. Za jakiś czas spróbujecie znowu. Nim to się stanie – tul maluszka jak najczęściej, by wiedział, że go kochasz.

Zalety masażu niemowlaka
Delikatne głaskanie całego ciała maleństwa:
- Pobudza krążenie. Usprawnia przepływ krwi, a co się z tym wiąże – przyswajanie tlenu i składników odżywczych.
- Wspomaga trawienie. Reguluje pracę przewodu pokarmowego, pomaga przy kolkach i zaparciach.
- Podnosi odporność. Poprawia krążenie limfy, a tym samym stymuluje układ odpornościowy.
- Wzmacnia słabe mięśnie. Pomaga rozprostowywać i wyciągać nóżki, rączki, wspomagając ich rozwój fizyczny.
- Dba o kondycję skóry. Ułatwia jej regenerację, zwiększa wytwarzania sebum (naturalnej „osłonki”).
- Poprawia samopoczucie. Uspokaja, relaksuje, rozluźnia mięśnie i ułatwia zasypianie. Łagodzi niepokój i ból, bo zmniejsza wydzielanie hormonu stresu – kortyzolu.


tm_dopisek.gif

 
Redakcja poleca: Dlaczego zmysły są tak ważne w rozwoju dziecka - obejrzyj film
Czy wiesz dlaczego stymulowanie zmysłów dziecka jest tak ważne w jego rozwoju? Opowiada Dominika Słomińska, psycholog.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy