czuły tata
fot. Fotolia

Terapia dotykowa: pochwała męskiej czułości

Męska oschłość odchodzi do lamusa. Prawdziwy mężczyzna powinien być czuły i delikatny. Szczególnie, gdy jest tatą.
Konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak, pedagog specjalny, psycholog, terapeuta rodzinny
czuły tata
fot. Fotolia
Miłość można okazać na tysiąc sposobów. Ale tylko jeden jest uniwersalny dotyk. Dzięki pieszczotom dzieci są szczęśliwsze i zdrowsze, a partnerki czują się naprawdę kochane. Skończmy wreszcie z męską oschłością.

Niestety, od dziecka uczy się nas, facetów, że dotyk, pieszczoty, tulenie się do siebie, są niemęskie. Jest to „zarezerwowane” dla dziewczynek. My mamy być twardzi i silni. Przypomnijcie sobie zabawy z dzieciństwa. Siostry i koleżanki w przedszkolu przytulały się, trzymały za ręce, siadały paniom na kolanach. Chłopcy tak nie robili. A pamiętacie, jak reagowali ojcowie na wasze pierwsze szkolne i sportowe sukcesy? Przyjazne szturchnięcie, poklepanie po plecach, oszczędny gest przeczesania włosów i uścisk dłoni. To i tak sporo. Ale niezbyt dużo w porównaniu z tym, jak nagradzane były dziewczynki.

Wszyscy potrzebujemy dotyku

Deficyt dotyku z dzieciństwa kształtuje nasz męski, nieufny stosunek do niego na całe życie. Z tego powodu większość z nas bywa oschła. Tymczasem dotyk jest pierwszym zmysłem, dzięki któremu poznajemy świat. Zanim jeszcze po raz pierwszy otworzymy oczy, posmakujemy, powąchamy, zbieramy tysiące informacji za pośrednictwem receptorów na skórze. Nie tylko o tym, że jest ciepło czy zimno, sucho czy mokro, ale także, że ktoś (mama, tata, babcia) nas kocha, jesteśmy ważni, mądrzy i grzeczni. Po kilku latach wszystko się nagle urywa, bo jesteśmy chłopcami. Niedobrze, z oschłością trzeba walczyć ze wszystkich sił, bo dotykanie to terapia mająca wyłącznie zalety.
Redakcja poleca: Kiedy dziecko zaczyna chodzić - film
Zobacz, jak dziecko stawia pierwsze kroki. Nasz ekspert tłumaczy, przez jakie etapy w nauce chodzenia dziecko powinno przejść.

Bez czułości i dotyku dziecko źle się rozwija

Brak dotyku jest destrukcyjny. Udowodniono to wielokrotnie. Psycholog Harry Harlow przeprowadził badania na małpkach. Dał zwierzątkom do klatki dwie sztuczne matki: drucianą, ale dającą mleko, oraz niemającą pokarmu, ale wykonaną z mięciutkiego materiału. Wszystkie małpki garnęły się do tej drugiej. Opuszczały ją tylko na chwilę, by posilić się u drucianej mamy. Gdy poddawano je stresowi, właściwie nie opuszczały tej mięciutkiej, mimo że ich nie mogła nakarmić.

Na amerykańskim Uniwersytecie w Miami odkryto zaś, że wcześniaki głaskane przez położne rosły znacznie szybciej niż te, które leżały w inkubatorach bez kontaktu z otoczeniem. – Pozbawione dotyku dziecko umrze, mimo że będzie karmione. Przytacza złe doświadczenia żłobków sprzed kilkudziesięciu lat. Dzieci dostawały posiłki, ale uważano wówczas, że choroby biorą się właśnie z naruszania zasad czystości. Efekt? Maluchy chorowały częściej niż te, które nie były chowane w tak „doskonałych” warunkach, ale które przytulano.

Czy dotyk może leczyć

Psycholodzy kliniczni, którzy pracują z nadpobudliwymi dziećmi (m.in. z ADHD), przyznają, że ich podopieczni są spokojniejsi i łatwiej poddają się terapii, gdy np. często sadza się je na kolanach. – Wielu rodziców mających „niegrzeczne” dzieci za karę pozbawia je pieszczot. Efekt jest łatwy do przewidzenia: dzieci zachowują się potem jeszcze gorzej.

Związek bez czułości nie przetrwa

Przytulać, głaskać, dotykać warto nie tylko dzieci. Z badań i doświadczeń psychologów klinicznych wynika, że związek dwojga ludzi, którzy ograniczają się do pieszczot w łóżku, a na co dzień unikają fizycznej bliskości, skazany jest na klęskę. Męską oschłość w kontaktach po raz kolejny zdyskredytowano.

Większość z nas ocenia jako miłych i przyjaznych raczej tych, z którymi ma kontakt fizyczny, niż tych, którzy się przed nim wzbraniają. Dowiedziono tego wielokrotnie.

Grupa naukowców przeprowadziła badania w bibliotece. Jej pracowników poprosili, by jednych czytelników dotykali podczas podawania im książek, a innych nie. Ci pierwsi mieli, jak się potem okazało, znacznie lepsze zdanie na temat biblioteki. Z kolei pewien psycholog prosił przechodniów o popilnowanie dużego psa. Z tych, którym kładł rękę na ramieniu, zgadzało się blisko 55 proc., a z tych, których nie dotykał – jedynie 35 proc.

Rola dotyku w związku

Dotyk pełni w związku dwojga ludzi rolę komunikatu: ufam ci, kocham cię, zależy mi na tobie. Bez niego słowa pozostają tylko słowami. Według psychologów zapewnianie partnerki o swoim uczuciu bez okazywania go czułymi gestami, jest de facto przekazywaniem jej dwóch sprzecznych informacji: „na tak” i „na nie”. Żeby się o tym przekonać, wystarczy przyjrzeć się zakochanym. Właściwie nie przestają się dotykać, tulić i głaskać.

Właśnie dlatego, żeby możliwy był powrót do czasów sprzed ślubu, trzeba jak najczęściej przytulać, obejmować, chwytać za rękę i całować. To skuteczniejsze niż SMS-y, kwiaty i wszystko inne. Dlatego nadchodzącej wiosny zrywamy z oschłością! Poprzez dotyk.

Prawda o przytulaniu dziecka

- Dziecko rzadko przytulane lub pozbawione tej czułości będzie się rozwijało gorzej od tego, które jest często pieszczone. I to pod każdym względem: zarówno fizycznym, jak i psychicznym.
- Takie dziecko będzie miało mniejszy iloraz inteligencji, a także częściej chorował, może mieć lęki (brak dotyku odbiera poczucie bezpieczeństwa), a w dojrzałym życiu zaburzenia emocjonalne.
- Dziewczynka, której tata nie przytula (ze wstydu, bo jest płci żeńskiej, etc.), może mieć problemy z akceptacją swojej cielesności, co z kolei nierzadko wpływa niekorzystnie na jej kontakty seksualne, zaburza pewność siebie i poczucie własnej wartości.
 
Beata Chrzanowska-Pietraszak
Konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak, pedagog specjalny, psycholog, terapeuta rodzinny

Pracuje w poradni Uniwersytet dla Rodziców oraz w Gabinecie Psychologicznym Filtrowa w Warszawie.

Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy