GRY
 
 

Dlaczego tata jest ważny

Mężczyźni mają taki sam biologiczny instynkt opiekuńczy jak kobiety – twierdzą naukowcy. I przekonują, by malutkie dzieci spędzały dużo czasu ze swoimi tatusiami.

niemowlę, tata
fot. Panthermedia
Ojcowie są niezastąpieni i bardzo potrzebni przy wychowywaniu dziecka. Zobacz, jakie korzyści przynosi dziecku zaangażowana obecność taty w jego życiu:

Tata jest spokojniejszy od mamy

Płacz dziecka wywołuje u mamy silne emocje. Dziecko odczuwa je i zaraża się maminym stresem, płacze więc coraz głośniej i... spirala się nakręca. Ponieważ więź między tatą a dzieckiem w pierwszych miesiącach jest nieco luźniejsza i dopiero się rozwija, mężczyźnie łatwiej zachować zimną krew np. podczas wieczornych sesji kolki. Niemowlę, które czuje, że jego opiekun jest spokojny, szybciej się uspokaja.
Redakcja poleca: Co robią fajni ojcowie? [WIDEO]
Wszyscy ojcowie są fajni, ale każdy z pewnością chciałby być jeszcze fajniejszy. Zawsze można więcej, prawda? I to nie tylko w Dzień Ojca. Co robią fajni ojcowie? Sprawdź! I zobacz, jak być fajnym ojcem.

Tata uczy samodzielności

Tata nie jest aż tak opiekuńczy jak mama, dlatego to z nim dziecku łatwiej przyjdzie nauka pierwszych kroków. Podczas gdy najczęściej wypowiadanymi słowami przez mamę są magiczne „Kocham cię”, tata woli powtarzać: „Na pewno ci się uda!”.

Tata mobilizuje do pracy

Kontakty z ojcem są bodźcem do szybszego rozwoju, np. mowy. Niemowlę wie, że to, co mama zrozumiałaby od razu, tacie trzeba wyłuszczyć dokładniej. To mobilizuje do nauki nowych umiejętności. Bo ojcu łatwiej też przychodzi spokojne oczekiwanie, aż raczkujące dziecko podejdzie do kukurydzianej chrupki, dłużej zachęca niemowlę do samodzielnego jedzenia albo stania.

Tata potrafi bawić się na całego

Nikt nie umie bawić się tak beztrosko i z takim zaangażowaniem jak tata! Mniej więcej od 10. miesiąca życia niemowlę odkrywa atrakcje związane z towarzystwem taty: wspólne turlanie, wyścigi na czworakach, huśtanie, podskoki przy muzyce. Dlaczego? W tym okresie budzi się niezależność dziecka, dlatego mama przestaje być obowiązkowym towarzyszem w każdej sytuacji. A coraz bardziej samodzielnemu dziecku przestają wystarczać pieszczoty i przytulanie. Nadchodzi pora na radosne wygłupy!
Doładuj
Przeładuj