karmienie piersią, mama, niemowlę

Ty też możesz karmić

Niezależnie, czy masz małe, czy duże piersi, uwierz, że uda ci się karmić naturalnie. Musisz tylko wiedzieć jak. I nie załamuj się kłopotami – miną!
Konsultacja: dr Katarzyna Raczek-Pakuła, pediatra
karmienie piersią, mama, niemowlę
Chociaż modyfikowane mieszanki są coraz lepsze, to nigdy nie będą takie, jak pokarm mamy. W twoim mleku są nie tylko najlepszego gatunku węglowodany, tłuszcze, białka, witaminy i składniki mineralne, ale również enzymy trawienne oraz przeciwciała chroniące przed chorobami. To najlepsza szczepionka, którą możesz podać swojemu dziecku. Dlatego spróbuj karmić piersią, nawet jeśli początki nie są łatwe.

Ten pierwszy raz
U większości kobiet mleko pojawia się już w czasie ciąży, u innych dopiero po porodzie. Nie martw się jednak, jeśli dziecko jest na świecie, a ty nie masz jeszcze dużej ilości pokarmu. Tak naprawdę zaraz po urodzeniu maluszek nie jest głodny: ma przecież jeszcze zapasy z życia płodowego. Na pierwszy raz wystarczy mu mniej więcej tyle mleka, ile zmieści się na małej łyżeczce od herbaty.
Jak najszybciej po porodzie przystaw dziecko do piersi. Najlepiej jeśli to się stanie w pierwszych dwóch godzinach. Zwykle wtedy maluszek jest ciekawy świata, a jednocześnie oszołomiony warunkami, w jakich się znalazł. Żeby poczuć się bezpiecznie, chętnie przytuli się i napije mleka. Potem zaśnie i to nawet jeśli nic nie zje (jest zmęczony wędrówką na świat). Może nie wykazywać dużego zainteresowania ssaniem nawet przez kolejnych 36 godzin, co nie jest korzystne dla twojej laktacji. Właśnie dlatego lepiej przystawić maluszka do piersi jeszcze w pierwszych dwóch godzinach życia.

Ważne odruchy
Zastanawiasz się, czy noworodek potrafi ssać? Trochę ćwiczył to już w życiu płodowym: ssał wtedy kciuk, chociaż oczywiście to nie jest to samo, co ssanie mleka z piersi. Na szczęście jednak malec rodzi się z dwoma ważnymi odruchami:
- szukania piersi: kiedy dotkniesz brodawką ust dziecka, otworzy ono szeroko buzię, szukając piersi;
- ssania: gdy w buzi maleństwa znajdzie się pierś, zacznie ją ssać. Nie podawaj jednak maluszkowi smoczka (także uspokajaczka), gdyż sposób jego ssania jest inny, płytszy. Jeśli dziecko przyzwyczai się do tego, może potem tak samo ssać pierś. Nie wypije z niej całego mleka, a wtedy następnego dnia będzie go mniej (pokarmu wytwarza się bowiem tyle, ile maluszek wypija).
Podawanie maluszkowi smoczka w pierwszych sześciu tygodniach życia jest jedną z głównych przyczyn niepowodzeń karmienia piersią.

Mleko się zmienia
To jedna z niezwykłych właściwości twojego pokarmu. W pierwszych dniach po porodzie w piersiach pojawia się siara (jest gęsta, żółtawa, bogata w białko). Zawiera wyjątkowo dużo przeciwciał chroniących dziecko przed alergią oraz infekcjami. Siara to bardzo cenny pokarm, dlatego tak ważne jest, żeby dziecko zaraz po urodzeniu ssało twoją pierś. Po 2–3 dniach pojawia się mleko przejściowe, a po dwóch tygodniach – dojrzałe. Jest bardziej kaloryczne niż siara, ma więcej tłuszczu i laktozy (cukru mlecznego). Nadal zawiera dużo przeciwciał odpornościowych. Warto pamiętać, że pokarm zmienia się też w trakcie każdego karmienia: na początku jest bardziej wodnisty (zaspokaja więc pragnienie), potem staje się kaloryczniejszy, ma też więcej tłuszczu (a jest on bardzo potrzebny dla mózgu).


Uwaga: jeśli dziecko ssało bardzo krótko, 2–3 minuty, to raczej się nie najadło, tylko napiło. Nie wyssało bowiem bardziej wartościowego mleka drugiej fazy. Szybko potem będzie głodne. Dlatego nie czekaj trzy godziny do następnego karmienia, tylko podaj pierś, gdy będzie chciało ssać. I nie pozwalaj maluszkowi przysypiać przy jedzeniu. Jeśli widzisz, że usypia, próbuj go rozbudzać, np. łaskocząc w policzek, stópkę.

Co jest w mleku mamy
- Woda. Idealnie czysta, ponieważ została przefiltrowana przez twój organizm.
- Białko. Jest lekkostrawne, świetnie przyswajalne.
- Tłuszcze. Niezbędne, szczególnie dla mózgu i całego układu nerwowego. Uwaga: to, co jesz, ma wpływ na rodzaj tłuszczu zawartego w twoim mleku. Koniecznie dwa razy w tygodniu jedz ryby i orzechy (jeśli nie masz alergii). Zawierają one bowiem długołańcuchowe, wielonienasycone kwasy tłuszczowe (LC-PUFA): arachidonowy i dokozaheksaenowy. To ich szczególnie potrzebuje mózg!
- Węglowodany. Głównie laktoza. To jej twoje mleko zawdzięcza swoją słodycz. Rodzajem węglowodanów są też prebiotyki, które pobudzają namnażanie się „dobrych bakterii”, korzystnych dla odporności.
- Enzymy. Ułatwiają trawienie.
- Witaminy. Poza witaminą D3 i K w twoim mleku są wszystkie potrzebne niemowlęciu. Świetnie przyswajalne.
- Składniki mineralne. Jest ich dokładnie tyle, ile potrzebuje niemowlę. W dodatku w dobrych proporcjach.
- Składniki wzmacniające odporność: to m.in. immunoglobuliny, limfocyty, interferon, neutrofile.
Lekarze mówią, że karmienie piersią to najlepszy prezent, jaki możesz dać dziecku. Poza tym że jest miłe, pomaga chronić przed wieloma chorobami!

Lekcja pierwsza
1. Ujmij pierś od dołu, czterema palcami podtrzymaj ją pod spodem, a kciukiem od góry. Połaskocz usta dziecka brodawką, przesuwając nią w dół i w górę.
2. Gdy maleństwo otworzy buzię, energicznym ruchem drugiej ręki przytul je do siebie. Uwaga: zawsze przysuwaj dziecko do piersi, nie odwrotnie!
3. Maleństwo powinno mieć w buzi brodawkę i dużą część otoczki. Jego wargi muszą być wywinięte. Wyraźnie usłyszysz postękiwanie – to odgłos połykania mleczka.
4. Jeśli dziecko źle uchwyciło pierś, słyszysz cmokanie, przerwij karmienie. Włóż mały palec w kącik jego ust. Potem spróbuj raz jeszcze przystawić je do piersi.
5. Potrzymaj malca w pozycji pionowej, by odbiło mu się połknięte powietrze.


mtj_dopisek.gif

 
Redakcja poleca: Czego brakuje w diecie kobiet karmiących piersią? - film
Niestety, kobiety karmiące piersią nie odżywiają się dobrze... Badania wykazały, że całkiem niepotrzebnie wykluczają ze swojej diety niektóre produkty - i choć robią to w trosce o dziecko, to nie jest to korzystne. Zobacz, co możesz poprawić w swojej diecie, jeśli karmisz piersią.
dr Katarzyna Raczek-Pakuła
Konsultacja: dr Katarzyna Raczek-Pakuła, pediatra

Międzynarodowy konsultant laktacyjny IBCLC. Pracuje w Szpitalu Specjalistycznym im. św. Zofii w Warszawie.

Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy