GRY
 
 

Rozszerzamy dietę

Wprowadzaj nowe pokarmy pojedynczo, w co najmniej w tygodniowych odstępach, ale to jeszcze nie wszystko...

Najlepiej kieruj się zasadami zawartymi w schemacie żywienia niemowląt, który udostępni Ci pediatra.  Są to jednak ogólne wskazówki, bo ważne jest, by jadłospis dostosować do potrzeb i upodobań konkretnego dziecka.

Od czego zacząć
Soczek, zupka czy kaszka? Doświadczone mamy radzą najpierw podać zupkę, by maluch nie przyzwyczaił się do słodkiego smaku soku, ale zrób, jak Ci wygodniej. Wprowadzaj nowe pokarmy pojedynczo, w co najmniej tygodniowych odstępach. Wtedy zobaczysz, jak malec reaguje na nowości i czy nie pojawiają się dolegliwości alergiczne.
To ważne. Zacznij od połowy łyżeczki nowej potrawy, a potem codziennie zwiększaj ilość pokarmu o jedną. Podawaj tylko tyle soku lub zupki, ile malec zechce zjeść.

Świeże czy ze słoiczków
Wprowadzanie nowych pokarmów rozpocznij od podawania dań ze słoiczków. Zawarte w nich owoce i warzywa pochodzą z upraw będących pod stałą kontrolą. Domowe posiłki też mają swoje zalety – są świeże, aromatyczne i zwykle bardziej smakują maluchom.
To ważne. Przygotowując posiłki, dbaj o zachowanie higieny, bo niemowlęta są skłonne do zakażeń pokarmowych.

Który sok na początek
Owoce dostarczają przede wszystkim witaminy C. Słodki smak zawdzięczają fruktozie i nie trzeba ich dosładzać. Najpierw podaj sok z jabłek, potem z marchewki, następnie soki dwuskładnikowe, np. z jabłek i dyni. Szczególnie wartościowe są soki przecierowe. Wprowadź też jabłko skrobane łyżeczką.
To ważne. Dzieci karmione butelką mogą dostać soki w piątym, a karmione piersią w siódmym miesiącu. W piątym miesiącu smykom karmionym sztucznie podaj desery owocowe z dodatkiem mleka.

Pierwsze zupki jarzynowe
Warzywa zawierają m.in. witaminy, w tym beta-karoten, żelazo i błonnik. To niezbędne uzupełnienie diety mlecznej. Na początek najlepsza jest zupka dwuskładnikowa – z ziemniaka i marchewki. Potem stopniowo możesz wprowadzać też inne warzywa. Zupy powinny być gęste, bez soli i podawane łyżeczką.
Jeśli zupki będą miały urozmaicony, bogaty smak, malec łatwiej zaakceptuje nowe pokarmy, np. mięso.
To ważne. Dzieciom karmionym butelką zupkę wprowadź w piątym miesiącu. Dodaj do niej łyżeczkę oliwy z oliwek, oleju rzepakowego niskoerukowego lub masła. W szóstym miesiącu dodaj do zupy osobno gotowane mięso. Dzieci karmione piersią mogą dostać zupkę w siódmym miesiącu, początkowo bez mięsa, potem z jego dodatkiem. Co drugi dzień dodawaj do niej pół żółtka. Mięso jest źródłem białka i łatwo przyswajalnego żelaza hemowego, zapobiega niedokrwistości.

By polubił kaszkę
Kleiki i kaszki są źródłem węglowodanów, w tym łatwostrawnej skrobi. Wzbogaca się je w witaminy, żelazo oraz wapń. Aby łagodnie zaznajomić maluszka z ich smakiem, zmieszaj płaską łyżeczkę np. kleiku ze swoim pokarmem lub mlekiem modyfikowanym. Odrobinę kaszki lub kleiku możesz zmieszać z zupką lub sokiem, aby złagodzić ich smak. Po dwóch, trzech tygodniach zacznij dodawać do mleka także zwykłe, gotowane na wodzie kasze, np. krakowską lub kukurydzianą. Gotuj je, aż się rozkleją.
To ważne. Bezglutenowe kaszki i kleiki podaj dziecku karmionemu butelką w piątym miesiącu, a karmionemu naturalnie – w siódmym. Malcowi pijącemu mleko z piersi spróbuj podać odrobinę kaszki pszennej. Dzięki temu jego przewód pokarmowy nauczy się stopniowo tolerować gluten. Zalecenie, by podawać dziecku produkty z glutenem, zanim skończy ono dziesiąty miesiąc, to nowość. Dzieci karmione butelką mogą jeść kaszki mleczno-ryżowe i kaszki do picia zawierające witaminy, wapń i żelazo.

Joanna Kieniewicz-Górska

Prof. dr hab. Jerzy Socha jest znakomitym pediatrą i gastroenterologiem. Pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie zajmuje się badaniami z zakresu wpływu żywienia na rozwój i zdrowie dzieci.
Redakcja poleca: Fałszywy niejadek: kto to taki? – film
Moje dziecko nic nie je! – takie zdanie brzmi dramatycznie, ale czy jest prawdziwe? Zdaniem dr Agnieszki Jarosz prawdziwy niejadek to rzadka rzecz w przyrodzie. Wielu małych niejadków bardzo lubi jeść i co więcej: je całkiem sporo. Tylko, że nie to, co trzeba.

Ocena (0 oceny)

0.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Sezon infekcji

Karm piersią, polecamy!