GRY
 
 

Zaczęło mówić - zaczęły się kłopoty

Najpierw nie możesz się doczekać, kiedy twoje dziecko zacznie mówić. A gdy wreszcie radośnie powtarza pierwsze słowa, pojawiają się nowe zmartwienia: czy rzeczywiście tak właśnie powinien mówi dwulatek? Zaraz się przekonasz.

dziecko, rozwój mowy dziecka, zaburzenia mowy dwulatka
fot. Pantermedia

Z zapartym tchem czekałaś na pierwsze słowa swojego dziecka, a gdy się doczekałaś, od razu zaczynasz analizować, czy tak powinien mówić dwulatek i szukasz informacji o zaburzeniach mowy tym wieku.


Czy to normalne, że dziecko przekręca głoski?

Choć twoje dziecko całkiem nieźle chodzi, próbuje jeść zupkę łyżką i zakładać spodenki, nie ma jeszcze na tyle wyćwiczonego aparatu mowy (czyli sprawnego języka i ust), by poprawnie wymawiać wszystkie dźwięki. Zamiast „kot" słyszysz „tot", zamiast „rybka" - „lybka", zamiast „chmura" - „muja". To właśnie teraz powstają śmieszne, zapamiętywane przez całą rodzinę zwroty: „wyłącz telewizon politem", „upadł pitomodon" (pomidor), „moja podudejka i kodudejka" (poduszka i kołdra). Choć radosna dziecięca twórczość może rozbawić do łez, przy małym mówcy lepiej zachowywać powagę. Wyśmiany może stracić pewność siebie i ochotę, by ci o czymś opowiadać. Mów do dziecka starannie, unikając naśladowania jego języka. Maluch, który nie umie jeszcze wymówić „r", doskonale je słyszy i odróżnia od zwykłego „l". Twoje "„lowel" (rower) może być dla niego denerwujące. 

Czytaj też: Wady wymowy u dziecka
 
Redakcja poleca: Czy łatwo jest powrócić do pracy po ciąży? [SONDA ULICZNA]
Zapytaliśmy przechodniów, czy powrót do pracy po ciąży jest łatwy. Jesteście ciekawi odpowiedzi? Zobaczcie sondę!

Dlaczego dwulatek mówi mniej niż wcześniej?

Miałaś wrażenie, że twoje dziecko już rozgadało się na dobre, a teraz jakby przycichło. Taka sytuacja może zdarzyć się w życiu dwulatka. Być może właśnie teraz poświęca się zdobywaniu innej umiejętności, np. doskonali sprawność fizyczną. Nie mówimy wtedy o pogorszeniu mowy, tylko o chwilowym wstrzymaniu jej rozwoju. Jeśli nie ma to związku z nagłą zmianą w życiu dziecka (np. zaczęło chodzić do przedszkola, mama wróciła do pracy, w domu pojawiła się niania, urodziło się rodzeństwo) nie ma powodu do niepokoju. Pomóż dziecku oswoić zmiany, obserwuj je ze spokojem, rozmawiaj, ale nie zmuszaj do mówienia, na wszelki wypadek możesz o swoich obawach powiedzieć pediatrze albo logopedzie. Otoczenie dziecka uwagą, okazanie mu większej porcji czułości sprawi, że znów zamieni się w uroczą gadułę. 

Czytaj: Nauka mówienia - prawdy i mity
 

Nikt obcy nie rozumie mowy dziecka - o czym to świadczy?

Dzieci w drugim roku życia nie umieją jeszcze dokładnie wymawiać głosek, dlatego słowa bywają trudne do zrozumienia, szczególnie dla ludzi, którzy rzadko mają kontakt z maluszkiem. Rodzice mogą sobie z tego nie zdawać sprawy, są przyzwyczajeni, że dziecko codziennie na spacerze mówi „edzie abubu" - pokazując, nadjeżdżający autobus. Nerwowe poprawianie, przypominanie maluchowi, by mówił wyraźnie, nie przyniesie efektu. Warto za to poćwiczyć aparat mowy. Wcale nie muszą to być żmudne i nudne ćwiczenia, tylko zabawy w prychanie, cmokanie, kląskanie. Wszystkie dzieci pokochają również słodką gimnastykę języka.

Poznaj: 3 proste zabawy logopedyczne dla dwulatków

 
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Kanapkowe wariacje i inne kuchenne inspiracje

Uwaga! Idzie mróz!