Ruch i zabawa to ważna sprawa. 8 aktywności, które pomagają dziecku w rozwoju

Wiesz, że ruch i zabawa są niezbędne w rozwoju dziecka. Dlaczego są takie ważne? Odpowiedź jest bardzo prosta – od tego się rośnie!
O korzyściach, jakie daje ruch, wiesz sporo. Tylko jak „ruszać się” z malutkim dzieckiem?

1. Zabawy na brzuszku i nie tylko

W pierwszym półroczu bardzo ważne jest układanie dziecka na brzuszku. To najlepsza gimnastyka! Jednak już z czteromiesięcznym malcem można „ćwiczyć”, np. powolne przenoszenie rączek nad głowę. Bardzo ważne jest to, by nie trzymać dziecka  tylko w łóżeczku, ale np. położyć je na rozłożonym na podłodze kocu i pozwolić, by samo próbowało się poruszać i przekręcać na brzuszek. Gdy mu się to uda (z twoją pomocą), rozpocznie próby sięgania po leżącą obok zabawkę. Ćwiczcie, gdy maleństwo jest pogodne. Przerwijcie, kiedy ma już dość.
Redakcja poleca: Jak można zarazić się gruźlicą? [WIDEO]
Gruźlicą można zarazić się od osoby, która na nią choruje. Na gruźlicę w Polsce wcale nie zapadają przede wszystkim ludzie w podeszłym wieku. Według danych Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc grupy ryzyka nieco się zmieniły i dzieci mogą zarazić się gruźlicą także od osób w średnim wieku.

2. Kołysanie, huśtanie

Dziecko zna i lubi huśtanie jeszcze z czasów, gdy rozwijało się w brzuchu mamy. Często kołysane niemowlę mniej płacze, jest spokojniejsze, szybciej pokonuje kolejne etapy rozwoju (siada, raczkuje, chodzi). Ale też lepiej się koncentruje i prędzej uczy.
Poprzez zmiany kierunku, tempa i intensywności poruszania się ćwiczy koordynację, planowanie i kontrolowanie ruchów. Takich bodźców nie dostarcza leżenie.
W miarę jak dziecko rośnie, ramiona mamy zastępuje huśtawka, leżaczek czy koń na biegunach.
Nie obawiaj się, że kołysaniem rozpieścisz malca. Jeśli dzięki temu jest pogodny, to znaczy, że tego potrzebuje. Pamiętaj, by nie była to jedyna forma aktywności; maluch musi również leżeć spokojnie, bawiąc się, chwytając, obserwując itp.

Sprawdź także: Dlaczego dzieci lubią się bujać?

3. Pływanie

Przygodę z wodą może zacząć już 3-4 miesieczne dziecko.  W wodzie maluch czuje się swobodniej niż na lądzie i może się w niej samodzielnie poruszać, kiedy nie umie jeszcze chodzić.
Pływanie i zabawy na basenie poprawiają koordynację i płynność ruchów, regulują sposób oddychania, wpływają na siłę pracy mięśni i zapobiegają wadom postawy. Zajęcia na pływalni pozwalają też wyrównać napięcie mięśniowe i wzmocnić słabsze partie mięśni.

Przeczytaj także: Po co na basen z dzieckiem?

4. Wspinaczka

Jeszcze za wcześnie na prawdziwą ścianę wspinaczkową, ale… Już ośmiomiesięczne niemowlę może wspinać się po mamie lub tacie, chwytając za włosy i odpychając się od ich brzucha. Potem forsuje górę z misiów i poduszek. W ten sposób nabiera odwagi w pokonywaniu trudności, opanowuje emocje, uczy się współpracy.
Wspinaczka usprawnia, doskonali koordynację ciała, zwłaszcza tułowia i miednicy – to jest cenne w profilaktyce i leczeniu wad postawy. Polecana jest także  przy wadach stóp.

5. Jazda na rowerze

Jazda na rowerze ma same zalety. Rozwija poczucie równowagi, uczy koordynacji ruchów, poprawia kondycję. Oswaja z prędkością, dodaje pewności siebie i sprawia mnóstwo radości.
Lepiej jednak nie kupować rowerka, jeśli malec nie umie jeszcze dobrze chodzić, nie chce pedałować, tylko odpycha się nóżkami – to wymusza nieprawidłowe stawianie stóp i powoduje ich koślawienie.

Sprawdź także:  Czar dwóch (i więcej kółek). Nauka jazdy na rowerze, wrotkach i rolkach

6. Jazda konna

Już dla dwuletnich maluchów kontakt z kucykiem to wspaniałe przeżycie. Tak małe dzieci sadzamy na kilka, kilkanaście minut – na oklep (bez siodła, które wymusza niekorzystny dla bioder rozkrok). Hippika nie tylko rozwija koordynację ruchową i umiejętność balansowania
ciałem.
Uczy także dostrojenia własnych ruchów do ruchów konia. Jazda konna zalecana jest dzieciom z zaburzeniami ruchowymi o podłożu neurologicznym, ale wtedy pod okiem wykwalifikowanych instruktorów.

7. Jazda na hulajnodze

Większość maluchów radzi sobie z hulajnogą pod koniec trzeciego roku życia. Na początek może być plastikowa z trzema kółkami. Malec może bawić się nią nawet w domu. Ćwiczy wówczas koordynację ruchów i poczucie równowagi. Aby obie strony ciała rozwijały się harmonijnie, od początku przyzwyczaj go, by odpychał się nie tylko jedną i tą samą nogą.

8. Szaleństwa na placu zabaw

Pokonanie strachu przed zjazdem ze zjeżdżalni jest pierwszym ćwiczeniem kształtującym „odwagę ruchową”. Baseny z piłkami to świetny masaż i podobnie jak wielkie dmuchane materace do skakania – trening dla wszystkich mięśni. A piaskownica? Stąpanie po piasku (musi być czysty) wzmacnia mięśnie nóg, a przesypywanie, uklepywanie i stawianie babek to doskonały trening dla dłoni. Drabinki i tunele są idealne dla dwu-, trzylatka (asekuracja dorosłego konieczna!). Taka zabawa pobudza wyobraźnię, a jednocześnie kształtuje u dzieci planowanie przestrzenne ruchu i koordynację ruchową.

Sprawdź także: Dlaczego warto pokochać plac zabaw?

O co pytają rodzice?

Jak to się dzieje, że maluch na placu zabaw nigdy się nie męczy, a na spacerze szybko zaczyna grymasić?

Dziecko, które bawi się na placu zabaw, ma w sobie niewyczerpane pokłady energii. Tak działa na nie różnorodność bodźców, z którymi się styka: huśtawki, zjeżdżalnie, drabinki i obecność innych maluchów, która dodatkowo pobudza do działania. Spacer natomiast jest dość monotonny, przez co szybko szkraba nuży. Idąc z mamą, zazwyczaj musi dostosować się do jej tempa, a więc nie może odpoczywać, gdy tego potrzebuje. Warto zadbać o atrakcje i przerwy, a wszystko pójdzie gładko.

Sprawdź także: Ćwiczenia dla przedszkolaka 



 
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy