GRY
 
 

Leki stosowane w terapii in vitro – refundowane!

Pary, które poddadzą się terapii in vitro w ramach rządowego programu leczenia niepłodności, nie będą musiały już płacić za leki hormonalne stymulujące owulację. Do tej pory musiały za nie same płacić (to koszt kilku tysięcy złotych). Nowe przepisy obowiązują od lipca 2014 r.

klinika in vitro, badanie in vitro
fot. Gyncentrum

aktualizacja – lipiec 2016

Rządowy program refundacji leczenia in vitro został zakończony 30 czerwca 2016 roku. Trwał 3 lata. Eksperci szacowali, że około 15 tys. par w Polsce wymaga leczenia metodą in vitro, tymczasem do procedury zapłodnienia pozaustrojowego podeszło ponad 17 tys. par (dane nieoficjalne). 

78% Polaków jest zdania, że niepłodne pary nadal powinny mieć przynajmniej częściową refundację in vitro (tak wynika z badań IQS zrealizowanych na rzecz Kliniki Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa Bocian). Co więcej, 58% Polaków uważa, że w kraju jest za mało klinik zajmujących się leczeniem niepłodności poprzez in vitro. Szczególnie duże poparcie dla tej metody leczenia niepłodności jest w grupie osób młodych (25-34 lata) – 86%. Co więcej, 73% Polaków deklaruje, że sami zdecydowaliby się na leczenie in vitro, gdyby była to jedyna metoda, żeby mieć dziecko. Niepłodność nazywana jest plagą zdrowotną XXI wieku.

-------
Pary, które zgłaszały się do rządowego programu in vitro, mogły do tej pory skorzystać z trzech bezpłatnych cykli zapłodnienia. Program nie przewidywał jednak zwrotu kosztów m.in. za leki hormonalne stymulujące owulację, które są niezbędne w terapii in vitro. Zwykle preparaty te pochłaniały od czterech do ośmiu tysięcy złotych. Płaciły za nie pary, które leczyły niepłodność.

Ministerstwo zapłaci za leki potrzebne w leczeniu niepłodności

– Wiele par nie było stać na leki. Wysoki koszt terapii hormonalnej był także często powodem rezygnacji z udziału w rządowym programie lub zadłużania się starających się o dziecko. Fakt, że od tego roku dofinansowana będzie nie tylko część kliniczna i biotechnologiczna, ale także terapia lekowa, otwiera wielu niepłodnym parom drogę do in vitro – przekonuje dr n. med. Anna Bednarska-Czerwińska, ginekolożka z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach, które realizuje rządowy program.
Redakcja poleca: Ustawa o in vitro przyjęta, ale czy uzyska podpis prezydenta? - film
Na ustawę o leczeniu niepłodności czekało wiele polskich par. Określa ona między innymi zasady zapładniania in vitro oraz to, kto może z niego skorzystać. Sejm regulację przyjął, ale nie wiadomo, czy na pewno wejdzie ona w życie. O zapłodnieniu pozaustrojowym rozmawiamy z ginekologiem.

Co w ramach rządowego programu in vitro

– Pacjenci uzyskują dofinansowanie terapii hormonalnej lekami do stymulacji oraz nieodpłatny dostęp do świadczeń in vitro, które obejmują kontrolowaną stymulację jajeczkowania i pobranie komórek jajkowych oraz nasienia, przygotowanie ich do zapłodnienia, tworzenie i hodowlę zarodków, przechowywanie i zapewnienie im pełnego bezpieczeństwa, a ostatecznie transfer do macicy. Korzystając z programu mamy także zapewnione bezpłatne badania laboratoryjne oraz badania dodatkowe zlecone przez lekarza. To pełne świadczenie niezbędne do powodzenia zapłodnienia – wyjaśnia specjalistka Gyncentrum.

A to oznacza, że  para po zakwalifikowaniu się do rządowego programu in vitro nie ponosi już żadnych kosztów związanych z leczeniem niepłodności.
 
ZOBACZ TEŻ: kto może skorzystać z rządowego programu in vitro
 
Doładuj
Przeładuj