depresja poporodowa
fot. Fotolia

Rzecznik Praw Dziecka: położne środowiskowe - pomóżcie mamom!

Choroba dotyka 15- 30% kobiet, ale to ich dzieci cierpią najbardziej! Jak pomóc?
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
depresja poporodowa
fot. Fotolia
Masz kaprys! Jesteś przewrażliwiona! – te słowa krzywdzą kobiety i niestety często nierozważnie są wypowiadane przez najbliższych. Depresja poporodowa nadal nie jest traktowana poważnie, wiele kobiet po prostu nie jest w stanie jej zdiagnozować u siebie, a wszyscy wokół myślą, że to zwykłe zmęczenie świeżo upieczonej mamy.

Dziecko wyczuwa lęk

Depresja to bardzo poważne zaburzenia, które naprawdę wymagają pomocy. Bezsenność, utrata masy ciała, osłabienie więzi z dzieckiem, myśli obsesyjne, nadmierne zamartwianie się o dziecko – to wszystko nie wpływa dobrze na mamę. Odbija się to oczywiście na dziecku, które "cierpi" wraz z nią. Wyczuwa jej lęki, strach, nerwy, rozdrażnienie. Mama obwinia siebie o zbyt małą uczuciowość wobec dziecka, o to, że nie daje mu wszystkiego czego potrzebuje. Taki stan może trwać nawet kilka miesięcy, dlatego tak ważne jest, by pomóc mamie jak najszybciej zrozumieć problem.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak w piśmie do Ministra Zdrowia zauważa, że:  - Depresja poporodowa dotyka kobiety, ale grupą doznającą następstw choroby (zaniedbywanie, otrzymywanie negatywnych emocji, możliwość skrzywdzenia) są dzieci. W następstwie choroba nie pozwala matce na świadome przeżywanie macierzyństwa, co w sposób negatywny wpływa na nowo narodzone dziecko. Ma także destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie całej rodziny - zaznacza rzecznik.
Redakcja poleca: Jak wygląda sala porodowa - film
Zwiedzamy porodówkę razem z położną - zobacz, jak wygląda łóżko porodowe, worek sako i kącik noworodkowy.

Położne środowiskowe trzeba przeszkolić

W swoim piśmie Marek Michalak podkreśla, jak dużą rolę w rozwiązaniu tego problemu może być praca położnych środowiskowych, które odwiedzają nowe mamy, by wspomóc je przy dziecku, oraz odpowiedzieć na wszelkie pytania. To one, mając kontakt z mamami, mogłyby zauważyć stany depresyjne u nich i wesprzeć je w trudnym momencie. 

Żeby było to możliwe, położne, a także inne osoby opiekujące się kobietą po porodzie, powinny być odpowiednio przeszkolone, by mogły rozpoznać depresję. Ważne jest także, by kobiety, u których stwierdzono zaburzenie, miały dobry i szybki dostęp do opieki psychiatrycznej i psychologicznej. 

Miejmy nadzieję, że Minister Zdrowia weźmie pod uwagę pismo Rzecznika i potraktuje poważnie problem blisko 30% kobiet, cierpiących na depresję poporodową. 

Czy miałaś po porodzie wsparcie najbliższych?

Zobacz także: 5 faktów o depresji u kobiet!

źródło: polskieradio.pl
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy