Sara Boruc-Mannei z synem Noahem
fot. Instagram/mannei_is_her_name

Sara Boruc-Mannei pociesza młode mamy. Pierwsze 3 miesiące są najtrudniejsze

"Gdyby na tym zdjęciu było widać moje zmęczenie – psychiczne i fizyczne, moje obawy, mój brak ogarnięcia i organizacji..." – wyznała gwiazda na instagramie.
Milena Oszczepalińska
Sara Boruc-Mannei z synem Noahem
fot. Instagram/mannei_is_her_name
Sara Boruc-Mannei na początku maja została mamą po raz trzeci. Czy posiadanie doświadczenia w tym zakresie pomaga w przetrwaniu tego pierwszego, najtrudniejszego okresu z noworodkiem? Z pewnością tak, ponieważ wiadomo już, czego można się spodziewać i na co trzeba być przygotowanym. Nie oznacza to jednak, że ten szczególny czas z noworodkiem, gdy przeżywamy go po raz kolejny, jest łatwiejszy. Do podobnego wniosku doszła gwiazda po tym, jak przyszło jej zmierzyć się z ogromnym zmęczeniem, gdy pojawił się Noah, trzecie dziecko artystki.

Macierzyństwo za każdym razem zaskakuje

Żona Artura Boruca w ostatnim poście na swoim profilu na instagramie przyznała: „Piękne jest życie mamy, fakt! Ale gdyby na tym zdjęciu było widać moje zmęczenie – psychiczne i fizyczne, moje obawy, mój brak ogarnięcia i organizacji...”. Okazuje się, że nawet gwiazda nie może uniknąć przemęczenia związanego z początkami macierzyństwa. Mało tego, za każdym razem jest ono czymś nowym i nie do końca znanym. Fakt, że na świecie pojawia się kolejne dziecko, nie sprawia, że wie się już wszystko na temat jego pielęgnacji. „Byłam mamą już dwa razy wcześniej a mam wrażenie, że wszystkiego uczę się od nowa. Jest pięknie, ale nie oszukujmy się – jest też ciężko” – napisała Sara pod uroczym zdjęciem z malutkim synem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sara Boruc MANNEI🎶 (@mannei_is_her_name)

Redakcja poleca: Katarzyna Zielińska przyznaje, że dla dziecka całkiem "straciła głowę". Znacie to? [WIDEO]
Aktorka przyznaje, że mały Henio owinął ją sobie wokół palca. Rozumiecie, co ma na myśli?

Po trzech miesiącach będzie lepiej!

Pierwsze trzy miesiące życia maluszka to rzeczywiście wyjątkowy czas. Bywa nazywany czwartym trymestrem ciąży. To czas, kiedy dziecko uczy się życia poza brzuchem mamy. Sara Boruc-Mannei wie coś na ten temat, w końcu ma już niemałe doświadczenie w byciu mamą. Dlatego postanowiła podzielić się z innymi kobietami pewnym przemyśleniem na pocieszenie. „Po 3 miesiącu świat zaczyna przypominać bardziej ten, w którym żyłyśmy przed narodzinami naszych pociech” – wyznała gwiazda.

Jak umilić sobie ten wyczerpujący czas początków macierzyństwa?

Usypianie, karmienie, przewijanie, odbijanie, przebieranie, kąpanie – pierwsze dni i tygodnie po porodzie wypełniają mamom właśnie te czynności. Czasu na sen pozostaje naprawdę niewiele, więc zmęczenie narasta. W takich momentach warto znajdować choćby najmniejsze rzeczy, które poprawią wam nastrój, jak choćby dobra herbata, przyjemna, relaksująca muzyka czy przytulenie się do partnera. 
Taka delikatna pieluszka w modnym odcieniu będzie nie tylko bardzo pomocna (zwłaszcza, gdy niemowlę sporo ulewa), lecz także może poprawić wasze samopoczucie, a nawet sprawić, że poczujecie się jak gwiazdy (w końcu podobnych pieluszek używa sama Sara Boruc-Mannei!).

Źródło: instagram  

Ocena (1 ocena)

5.0
Doładuj
Przeładuj