GRY

Jak rozmawiać o tym, skąd się biorą dzieci? Fragment książki Agnieszki Stein

Tego pytania boi się wielu rodziców. Zanim zaczniesz opowiadać dziecku o bocianach i bobasach pozostawionych w kapuście, przeczytaj, co na temat rozmów o seksie pisze psycholożka Agnieszka Stein w książce "Nowe wychowanie seksualne".
skąd się biorą dzieci
fot. Adobe Stock
Dzięki uprzejmości wydawnictwa Mamania mamy dla was fragment rozdziału "Skąd się wziąłem? Pytania i rozmowy" z książki "Nowe wychowanie seksualne" Agnieszki Stein. Zobaczcie, jak zdaniem psycholożki, radzić sobie z dziecięcą ciekawością dotyczącą seksu i prokreacji.

Skąd się wziąłem? Fragment "Nowego wychowania seksualnego"

Wiedza dzieci na tematy związane z seksualnością stale się zmienia. Zmieniają się też pytania i czas ich pojawienia się. Dzieci mają też różne tempo zaciekawiania się kolejnymi kwestiami. Tam, gdzie jedno dziecko będzie czekało z pytaniem do siódmego roku życia, inne zainteresuje się jako czterolatek. Kolejność pojawiania się określonych zagadnień jest z grubsza taka: najpierw dziecko pyta, skąd się wzięło, potem jak dziecko wychodzi z brzucha, potem jak się tam znalazło. Po informacji, że łączą się dwie komórki, z których jedna pochodzi od ojca i nazywa się plemnik, zadaje w końcu pytanie: a jak ten plemnik się tam dostał? Wszystko poza tym jest bardzo indywidualne. Będę więc bardziej dostarczać wiedzy, jak rozmawiać, niż kiedy i o czym (zakładam też, że czytelnicy tej książki wiedzą, jak ten plemnik się tam znalazł).

  • Dzieci słuchają nie tylko tego, co przeznaczone dla nich.
Kiedy ma się tego świadomość, warto to wykorzystać. Dzieci bardzo dużo uczą się, kiedy słuchają dorosłych. Mówiąc o sobie, swoim ciele, swoich emocjach do innego dorosłego, partnera, przyjaciół, pokazujemy, na czym może polegać rozmowa na różne tematy, także związane z seksualnością. Można przy dziecku pytać kobietę w ciąży, jak się czuje. Rozmawiać o karmieniu piersią. Rozmawiać o znajomych jednopłciowych parach. Można rozmawiać o miesiączce i kupowaniu staników, i na milion innych tematów.
  • Rozmowy z dziećmi nie dzielą się na te o seksie i na inne tematy.
Kwestie związane z seksualnością mogą pojawić się w każdym momencie, w każdym temacie, czasem nawet rodzice ich nie zauważają. Każda też rozmowa może dać dziecku taką informację, która połączy mu się jakoś z wiedzą o seksualności. Warto to obserwować. Warto też z większą uważnością przyglądać się, jak tematy związane z seksualnością pojawiają się w naszym codziennym życiu. Także w rozmowach między dorosłymi.
  • Czasem do szczerej rozmowy potrzeba rozgrzewki.
Im dzieci są starsze i im mniej seks w waszym domu jest zwykłym tematem, tym trudniej może być zacząć rozmowę na ten temat. Tym więcej może być potrzeba czasu, rozmawiania o niczym albo o innych sprawach, zanim dziecko coś powie. Może więc być tak, że jeśli spędzamy z dzieckiem mało czasu i widujemy się tylko w przelocie, to niektóre kwestie nigdy nie wypłyną. Fajnym czasem na poważne rozmowy dla wielu dzieci może być też czas przed zaśnięciem, dlatego nie warto z niego zbyt pospiesznie rezygnować.
  • Rozmawianie z własnym dzieckiem o seksualności to zadanie, w którym nikt was nie jest w stanie wyręczyć przynajmniej przez pierwszych kilkanaście lat.
Zawsze bardzo ciekawa jestem tego, jak dorośli opisują swoje doświadczenia z rodzicami. To, czy rodzice chcieli rozmawiać, czy nie, jak odpowiadali na pytania dzieci i ich zaproszenia do kontaktu. Z wszystkich tych rozmów przebija się potrzeba tego, żeby mieć kontakt i taką relację z rodzicem, która umożliwia otwartą rozmowę w tej sferze. Jeśli nie będziecie rozmawiać ze swoimi dziećmi o seksualności, to jest nadzieja, że one sobie jakoś poradzą i dowiedzą się tego, czego potrzebują, od kogoś innego, ale w żadnej relacji z dorosłym dziecko nie osiągnie takiego poczucia intymności, zaufania, otwartości i bliskości, jakie może mieć z rodzicami. Chciałabym podkreślić, że piszę „może mieć", a nie - „ma". I nie chodzi mi o to, że dziecku nie wolno rozmawiać z innymi dorosłymi, tylko że rodzica nikt w tym nie jest w stanie zastąpić. Zdarza mi się przeczytać w jakimś poradniku, że od pewnego momentu trzeba powiedzieć dziecku, żeby poszło lepiej pytać do nauczyciela o różne rzeczy i do specjalisty, a nie do rodzica, i zastanawiam się, z czego w ogóle wynika taka porada i jakie szkody może wywołać. Czy wynika ze strachu przed nadmierną bliskością z dzieckiem? Czy z tabu, jakim jest temat seksualności? Że można go poruszać tylko ze specjalistami? Czy z lęku przed nadużyciem dziecka i ostrożnością na zapas? Czy z własnego dyskomfortu i przekonań autorów tych porad?
Co z tego może wyniknąć? To, że dzieci w ogóle przestaną rozmawiać i pytać. To, że rodzic coraz mniej będzie wiedział o dziecku. To, że dziecko dowie się od innego dziecka lub dorosłego czegoś niepokojącego i nawet nie będzie w stanie tego przegadać i zweryfikować. To, że w swoim dorosłym życiu dziecko też będzie szło rozmawiać ze specjalistą tam, gdzie warto by najpierw porozmawiać ze swoim partnerem.  
  • Dziecko nigdy nie jest za duże na rozmowę z własnymi rodzicami.
Im dziecko starsze, tym bardziej to, co się dzieje w relacji z nim, zależy od tego, co było wcześniej. Im dalej, tym ważniejsze jest uważne sprawdzanie, na ile dziecko chce nas wpuszczać do swojej prywatności. Ale wycofywanie się z kontaktu z dzieckiem i z rozmów z nim na tematy związane z seksualnością, bo już jest za duże i powinno na takie tematy rozmawiać z kimś innym, może być odebrane jako porzucenie. Nie jest też do niczego potrzebne. Można mieć otwartą relację z rodzicami, w której można szczerze porozmawiać, a mimo to doskonale radzić sobie z przejściem do bardziej dorosłego życia. Nie poprzez zerwanie relacji, a poprzez stopniowe poszerzanie ich o inne ważne osoby.

"Nowe wychowanie seksualne" Agnieszka Stein, wyd. Mamania"Nowe wychowanie seksualne" Agnieszka Stein, wydawnictwo Mamania - unikalna na polskim rynku książka o rozwoju seksualności i edukacji dzieci w tym aspekcie. Zanurzona w filozofii rodzicielstwa bliskości, teorii więzi, Porozumienia bez przemocy, oparta na najnowszych doniesieniach naukowych, bez balastu nieaktualnej i często szkodliwej wiedzy. To książka, w której ludzka seksualność nie jest oddzielona od reszty życia, napisana z szacunkiem dla intymności dziecka i troską o jego optymalny rozwój. Stanowi wartościowe źródło rzetelnej wiedzy o rozwoju człowieka i pokazuje, jak traktowanie dziecka z szacunkiem i empatią pomoże mu we wchodzeniu w dorosłość.

 
Redakcja poleca: Jak szybko zajść w ciążę? - film
Poznaj 5 sprawdzonych sposobów, które sprawią, że szybko ujrzysz dwie kreski na teście ciążowym.

Ocena (1 ocena)

6.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Przedszkolak idzie na bal!

Fajna zima z przedszkolakiem