Śmierć ciężarnej w Pszczynie – jest decyzja ministra zdrowia?
fot. MZ/instagram

Śmierć ciężarnej w Pszczynie – jest decyzja ministra zdrowia

„Gdyby nie sytuacja polityczna, decyzje byłyby prostsze” – powiedziała prof. Maria Dębska w TVN 24. Czy właśnie mamy do czynienia ze skutkami kontrowersyjnego wyroku TK? Jak na śmierć ciężarnej pacjentki zareagowało Ministerstwo Zdrowia? Jakie są pierwsze ustalenia prokuratury?
Śmierć ciężarnej w Pszczynie – jest decyzja ministra zdrowia?
fot. MZ/instagram
„Pacjentka 22 tydzień, bezwodzie. Lekarze czekali na obumarcie płodu. Płód obumarł, pacjentka zmarła. Wstrząs septyczny” – napisała 29 października mecenas Jolanta Budzowska, pełnomocniczka rodziny zmarłej. Minister Adam Niedzielski zlecił kontrolę w szpitalu w Pszczynie, gdzie we wrześniu, w wyniku wstrząsu septycznego, zmarła 30-letnia kobieta. 

Ministerstwo Zdrowia: „Jest to sytuacja dosyć dramatyczna”

Według rodziny i przyjaciół, z którymi kontaktowała się mecenas Jolanta Budzowska, lekarze mieli przyjąć „postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co wiązało się z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwość legalnej aborcji”.

„Wolelibyśmy się nie wypowiadać do czasu zakończenia kontroli – zaznaczył Wojciech Andrusiewicz rzecznik prasowy MZ na łamach tvp.info – „Jest to sytuacja dosyć dramatyczna”.

Śmierć ciężarnej w Pszczynie: pierwsze ustalenia prokuratury

Jak dotąd, śledczym udało się ustalić, że kobieta, która była w 22. tygodniu ciąży zgłosiła się do ginekologa, ponieważ źle się czuła. Ginekolog skierował ją do szpitala, gdzie pojawiła się na drugi dzień rano.

„W wyniku wstępnych badań stwierdzono, że płód jest żywy. U pacjentki potwierdzono poziom CRP i zastosowano antybiotyk – poinformowała prokurator Agnieszka Wichary.

Kolejny dzień przyniósł pogorszenie stanu zdrowia pacjentki. Badanie USG wykazało, że płód obumarł. Wtedy lekarze podjęli decyzję o cesarskim cięciu. Kobieta zmarła w drodze na blok operacyjny.

Śledczy, którzy prowadzą tę sprawę, podkreślają, że konieczne jest jeszcze przeprowadzenie dodatkowych badań i przesłuchania osób pracujących w szpitalu i pacjentek, które leżały z 30-latką na jednej sali.

Czy „ofiar” przepisów jest więcej?

Zmarła we wrześniu kobieta pozostawiła córkę i męża. Według prof. Marii Dębskiej, takich dramatów rodzin ciężarnych kobiet jest o wiele więcej. „Ofiarami” nazwała też lekarzy, którzy muszą przestrzegać restrykcyjnych przepisów.

Dyrektor szpitala w Pszczynie zabierając głos, stwierdził, że jest za wcześnie by „ferować wyroki”. 
 
Źródło: TVN 24, tvp.info, wp.pl

Zobacz także:
Redakcja poleca: Rozmowy z dzieckiem o śmierci - film
Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci? Czy małe dziecko może zrozumieć dlaczego już nie zobaczy kochanej babci?
Oceń artykuł

Ocena 3 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy