GRY
 
 

Strajk w największym szpitalu dziecięcym w Polsce! Co z bezpieczeństwem dzieci?

Sytuacja jest bardzo poważna! Zdrowie i życie małych pacjentów może być zagrożone – nieoficjalnie mówią lekarze.

wcześniak
fot. Fotolia

Aktualizacja 25.05.2016

Trwa drugi dzień strajku pielęgniarek w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka.
O 9.00 ruszyły kolejne negocjacje z dyrekcją placówki.
Pierwsze wtorkowe negocjacje z dyrekcją, które nie przyniosły porozumienia.

- Z naszego powodu nikt nie ucierpi – zapewnia przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Magdalena Nasiłkowska i dodaje: - Jesteśmy ostatnimi osobami, które chciałyby, żeby zdrowie i życie pacjenta było zagrożone. Przeprosiła wszystkich rodziców, za utrudnia, które powoduje strajk.
Przypomnijmy, że protest nie obejmuje wszystkich oddziałów. Wyłączone są z niego: anestezjologia oraz oddział neonatologii, patologii i intensywnej terapii noworodka. 

- Nawet jak nie będzie strajku, to za chwilę w tym szpitalu nie będzie miał kto pracować. Bezpieczeństwo jest dawno już zaburzone, dlatego że jest nas za mało – twierdzi Nasiłowska. Według niej każdego dnia w instytucie brakuje ok. 70 pielęgniarek.
Pielęgniarkom obiecywano 400 zł podwyżki, dotychczas otrzymały 200 zł.
Niestety sytuacja szpitala nie wygląda dobrze. Choć ostatnio się poprawiła, wciąż zadłużenie szpitala wynosi ok. 300 mln zł!

- Porozumienie jest możliwe, pod warunkiem, że wszyscy będziemy się liczyć z możliwościami CZD – twierdzi dyrektor CZD Małgorzata Syczewska.

Aktualizacja 15.50

W Centrum Zdrowia Dziecka od 7.00 trwa protest pielęgniarek, które odeszły od łóżek małych pacjentów. W wypowiedziach dla prasy łamiącym się głosem podkreślają, że apelują jedynie o poprawę warunków pracy. Ich dotychczasowe formy protestu (noszenie czarnych koszulek, niebieskich wstążek i głodówka) nie przyniosły rezultatów, dlatego zdecydowały się na podjęcie tak drastycznego kroku. Twierdzą, że na oddziałach jest za mało pielęgniarek, by były w stanie zapewnić właściwą opiekę małym pacjentom.

- Bezpieczeństwo zostało już zaburzone. Jest nas za mało na oddziałach. Co miesiąc jest coraz mniej pielęgniarek - tłumaczy Magdalena Nasiłowska, przedstawicielka związków zawodowych. Dodaje również: - Identyfikujemy się z tym szpitalem, zależy nam na dobru pacjenta. Byliśmy gotowi na rozmowy. Dyrekcja od 17 maja nie podjęła żadnych rozmów, żeby do protestu nie doszło. Nawet jak nie będzie strajku, nie będzie miał kto w tym szpitalu pracować.

- Ja 35 lat pracuję w tym zawodzie i jest mi po prostu przykro, że muszę odejść od pacjenta. To jest mój wybrany zawód! - powiedziała dziennikarzom Iwona Koterba, jedna z protestujących pracownic Centrum Zdrowia Dziecka.

Strajk potrwa do odwołania.

Bezpieczeństwo małych pacjentów zagrożone

Pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka odeszły od łóżek pacjentów! Wykonywane będą jedynie nagłe zabiegi. Planowe operacje zostały odwołane. Strajk obejmie nawet oddział onkologiczny!

„(...) w dniu 24.05.2016 od godziny 7.00 do odwołania będzie przeprowadzony strajk polegający na odejściu od łóżka chorego (...)” - czytamy w piśmie skierowanym przez Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych do do dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka.

W poniedziałek nastąpiło załamanie negocjacji (dotyczących płac) między pielęgniarkami a dyrekcją Centrum Zdrowia Dziecka. Dziś o 7.00 rano pielęgniarki rozpoczną strajk generalny. Na każdym oddziale pozostanie tylko jedna pielęgniarka. Dla małych pacjentów oznacza to odwołanie badań diagnostycznych, ale i operacji. Od godziny 9.00 trwają rozmowy z dyrekcją.

Tvn24 opisuje dramatyczny przypadek 8-miesięcznej Igi czekającej na przeszczep wątroby. W związku ze strajkiem dziewczynka została wywieziona do szpitala powiatowego pod Warszawą.

Rodzice, jak i lekarze obawiają się kroku, na który zdecydowały się pielęgniarki. Jaki będzie miał on wpływ na zdrowie małych pacjentów, przekonamy się w najbliższych dnia.

Źródło: tvn24
Redakcja poleca: Dzieci szybciej zdrowieją w odnowionych salach szpitalnych - film
Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że odpowiednia aranżacja szpitalnych sal poprawia najmłodszym pacjentom samopoczucie i skraca czas leczenia nawet o 21 proc.

Ocena (1 ocena)

5.0
Doładuj
Przeładuj