GRY

Uwaga! Nie dajcie się nabrać na surową wodę! Nie pijcie, nie dawajcie dzieciom!

Po antyszczepionkowcach, srebrze koloidalnym, wodzie z octem i lewoskrętnej witaminie C, pora na nowe "lecznicze" szaleństwo: surową wodą. Uzdrowi, odchudzi, pomoże na wszystko?

surowa woda
fot. Fotolia
9,5 litra tej wody kosztuje nawet 126 złotych, ponowne napełnienie szklanego pojemnika, w którym jest sprzedawana już "tylko" 51 zł. Co takiego szczególnego jest w tej wodzie, sprzedawanej na razie tylko w Stanach, ale tak popularnej, mimo swojej ceny, że ekologiczne sklepy, które mają ją w swoim asortymencie, nie nadążają z zaopatrzeniem? To tzw. surowa woda, dostarczana przez firmę Live Water. Ma być lekiem na całe zło!

Surowa woda – nowe ekologiczne szaleństwo

Na stronie Live Water przeczytasz na wstępie: "Ziemia stale oferuje nam najczystszą substancję na planecie: wodę źródlaną. Celebrujemy to starożytne źródło życia, z którego rozkwitała ludzkość od samego początku istnienia. Wierzymy, że jest doskonałe takie, jakie jest". Czyli niezmienione. Niefiltrowane. Nieoczyszczane. Niedestylowane. Chciałabyś napić się takiej wody?

Zdaniem przedstawicieli Live Water i ogarniętych nowym szałem Amerykanów – powinnaś, ponieważ w tej surowej, nieuzdatnionej wodzie, znajduje się dużo dobra, m.in. naturalne "probiotyki" - glony i minerały usuwane ze źródlanej wody w procesie oczyszczania; działa też przeciwzapalnie i lepiej smakuje od "zwykłej" wody! "The New York Times" opisuje nawet historię mężczyzny, który pod osłoną nocy zakrada się na prywatne posesje w okolicach San Francisco, przez które przepływają źródła czystej wody, by napełniać kanistry wodą. Dzięki temu w ogóle już nie używa kranówki.
Redakcja poleca: Ekspert: To rodzice przeszkadzają dzieciom w piciu wody!
Woda to najlepszy i najzdrowszy napój dla dzieci. Zdaniem specjalisty z Instytutu Matki i Dziecka polskie dzieci chętnie piłyby czystą wodę, gdyby rodzice im tego nie utrudniali.

Co daje surowa woda?

Live Water to tylko jedna z firm, które zajęły się dystrybucją surowej wody. To nie wszystko. Są też firmy, które instalują w domach urządzenia do zbierania wody z atmosfery (smacznego!). Wygląda na to, że woda to nowy intratny biznes za oceanem i tylko czekać, aż podchwycą to nasi rzutcy biznesmeni. Uważajcie. Nie dajcie się nabrać. Wg Live Water, pijąc surową wodę z certyfikowanego źródła, gwarantujesz swojemu ciału:
  • dotlenienie komórek
  • lepsze nawilżenie komórek i tkanek
  • optymalny transport minerałów i składników odżywczych w organizmie
  • superefektywne odtruwanie organizmu
  • wspomaganie i aktywacja układu odpornościowego
  • odwrócenie procesu starzenia
Niestety, jak zapewnia Mukhande Singh, właściciel Live Water, taka woda jest zdatna do picia tylko przez jeden cykl księżyca, potem traci swoje magiczne właściwości: “Jeśli wodę trzyma się zbyt długo, zzielenieje. Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, bo ich woda jest martwa, nigdy nie zielenieje". Ale i tak jest lepsza od wody z kranu: "Kranówka? To tak, jakbyś pił wodę z toalety nafaszerowaną antykoncepcją hormonalną" - grzmi Singh. A ponieważ woda wodociągowa w Stanach wzbogacana jest o fluor, mężczyzna uważa, że można ją porównać do narkotyku przejmującego władzę nad mózgiem. Dziwne? Niekoniecznie. W Polsce też nie brakuje osób przeświadczonych o szkodliwości fluoru.

Pić surową wodę czy nie?

Nie. Nie biegnijcie teraz tłumnie do źródeł przepływających nasze góry, lasy i wasze ogrody. To, co usuwane jest z wody w wyniku filtracji to – jak podkreśla dr Donald Hensrud z renomowanej Mayo Clinic, to środki bezpieczeństwa, które nie pozwalają nam pić wody zanieczyszczonej odchodami zwierząt (tak, właśnie to znajdziecie w wolno płynącej wodzie!) i mikrobami. W nieoczyszczonej wodzie możecie znaleźć bakterie, w tym E. Coli, wirusy, pasożyty,  rakotwórcze. Jedyny sposób, w jaki taka woda może wpłynąć na twoje samopoczucie i wygląd to utrata kilogramów – w wyniku ostrej biegunki, wymiotów i zatrucia pokarmowego.

Grzegorz Podolski, starszy technolog ds. produkcji wody z poznańskiego Aquanetu, twierdzi w wypowiedzi dla Portalu Komunalnego, że największym zagrożeniem w niekontrolowanych ujęciach wody, jest jej mikrobiologiczny skład. – Nad jeziorem Malta (w Poznaniu – red.) jest źródełko, z którego mimo zakazu Sanepidu ludzie masowo pobierają wodę. Tymczasem wg naszych badań w okresach deszczowych i po nich nie nadaje się ona absolutnie do spożycia ze względu na ilość bakterii spłukiwanych do gruntu – przestrzega Podolski.

Źródło: The New York Times, portalkomunalny.pl

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwiąż Quiz

Witajcie, wakacje!