GRY
 
 

Na co zaszczepić niemowlę: najnowsze zalecenia

Po co szczepić niemowę przeciw chorobom, które właściwie nie występują, jak polio, błonica, odra? Które szczepionki zalecane podać dziecku i kiedy szczepionki przeciw pneumokokom będą tańsze - wyjaśniają eksperci.

Szczepienia niemowlęcia
fot. Fotolia

W Polsce ponad 95-98 proc. rodziców szczepi dzieci szczepionkami obowiązkowymi. Często jednak mają wątpliwość, czy warto szczepić przeciw chorobom, których już praktycznie wcale nie ma.

Po co szczepić

Dlaczego warto szczepić niemowlę przeciw chorobom, które już niemal nie występują, jak odra, polio, błonica?
- Bo tych chorób nie ma właśnie dzięki szczepieniom. Dzięki szczepieniom wyeliminowano całkowicie ospę prawdziwą, a najprawdopodobniej dzięki temu już niedługo WHO zadecyduje, że nie będzie trzeba szczepić dzieci przeciw polio. Na razie jednak jest to jeszcze konieczne, gdyż jest ryzyko, że choroba powróci - mówi prof. Teresa Jackowska, pediatra, onkolog i hematolog, ordynator Oddziału Pediatrycznego Szpitala Bielańskiego w Warszawie.  - Trzeba też zaszczepić dziecko przeciw błonicy, choć w 2013 roku nie było w Polsce przypadków tej choroby. Podobnie konieczne jest szczepienie przeciw tężcowi, odrze. Jeśli przestaniemy szczepić, choroby mogą wrócić.
Redakcja poleca: Szczepienie przeciw rotawirusom: czy warto szczepić? [WIDEO]
Zakażenie rotawirusem to ciężka choroba, nie warto jej fundować dziecku. Każdy rodzic, którego dziecko znalazło się w szpitalu z powodu biegunki rotawirusowej, poleci szczepienie przeciw rotawirusom – mówi dr Paweł Stefanoff z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny.

Warto szczepić szczepionkami zaleconymi

Zdaniem ekspertów, warto szczepić dzieci także szczepionkami, które znajdują się w kalendarzu szczepień zalecanych (musisz na za nie zapłacić). Przez polskich ekspertów dla dzieci zalecane są zwłaszcza szczepienia przeciw:
  1. pneumokokom. Pneumokoki to bakterie bardzo niebezpieczne dla najmłodszych dzieci, które nie mają jeszcze wykształconej odporności. Mogą powodować zapalenia gardła i ucha, ale też tzw. inwazyjną chorobę pneumokokową: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, posocznicę, a nawet śmierć dziecka. Często są to bakterie oporne na antybiotyki. Obecnie przeciw pneumokokom są szczepione wszystkie wcześniaki oraz dzieci z grup ryzyka, z osłabioną odpornością.
  2. Meningokokom. Zakażenia meningokokami są rzadsze, ale bardziej niebezpieczne. - W ciągu 24 godzin od zachorowania dziecko może umrzeć. Choroba postępuje bardzo szybko - mówi prof. Jackowska.
  3. Rotawirusom. Są przyczyną biegunek, odwodnienia, konieczności hospitalizacji dziecka w szpitalu.
  4. Grypie. Zachorowania na grypę są niebezpieczne zwłaszcza dla najmłodszych dzieci, do końca 2. roku życia. Zakażenie grypą toruje drogę infekcjom bakteryjnym, które dla osłabionego chorobą dziecka mogą być groźne.
  5. Ospie wietrznej - to choroba, która może być groźna powodować groźne powikłania, np. neurologiczne.
Czytaj też: Ospa wietrzna u dzieci

Od kiedy bezpłatne szczepienie przeciw pneumokokom

Szczepienie przeciw pneumokokom jest zalecane przez Światową Organizację Zdrowia. Od wielu lat o umieszczenie w kalendarzu szczepień obowiązkowych szczepionki przeciw pneumokokom występują polscy eksperci.
Szczepionka przeciw pneumokokom jest wprowadzana bardzo powoli do polskiego obowiązkowego kalendarza. Obecnie otrzymują ją tylko wcześniaki i dzieci z grup ryzyka. Wiele samorządów wprowadziło na swoim terenie dla dzieci bezpłatne szczepienie przeciw pneumokokom. Kilka lat temu zrobiły to Kielce. Efekty były znakomite: dzięki wprowadzeniu szczepionki dzieci w Kielcach mniej chorują. O okk. 80 proc. spadła ilość pobytów małych dzieci w szpitalu.

Szczepienie z kieszeni rodziców i NFZ?

Eksperci zalecają wprowadzenie szczepień dla wszystkich niemowląt, jednak w budżecie Ministerstwa Zdrowia brakuje na to pieniędzy. Dlatego pojawił się pomysł innego finansowania szczepionek.
Obecnie za szczepienia obowiązkowe dziecka rodzic nie płaci, za zalecane – płaci 100 proc. Pojawił się pomysł, by finansowanie szczepień przenieść z budżetu Ministerstwa Zdrowia do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Co to zmieni? Taka zmiana spowodowałaby, że szczepionkę mogliby kupić w aptece na receptę rodzice za częściową odpłatnością (np. na ryczałt, na 30 proc., na 50 proc.).
Kiedy ten pomysł zostanie wprowadzony i ile trzeba by było zapłacić za szczepionkę - tego na razie Ministerstwo Zdrowia nie podało.

Czytaj też: Niepożądane odczyny poszczepienne: czy twoje dziecko je ma?
Doładuj
Przeładuj