GRY
 
 

Zmiany w szczepieniach? Możliwe, ale nie teraz

Szczepienia przeciw gruźlicy i WZW B, które dziecko przyjmuje tuż po narodzinach, wydają się niektórym rodzicom niepotrzebne. Czy rzeczywiście te choroby już nie są zagrożeniem dla noworodka, wyjaśnia neonatolog, prof. Ewa Helwich z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Małgorzata Wódz
Konsultacja: Prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, neonatolog
szczepienia noworodka, szczepienie przeciw gruźlicy, szczepienie WZW B, bezpieczeństwo szczepień, NOP
fot. Fotolia

Czy noworodki naprawdę muszą być szczepione już w pierwszej dobie życia?

Na razie tak. Choć być może w niezbyt odległym czasie to się zmieni. Szczepimy je dlatego, że w naszym kraju ciągle jest obecna gruźlica. A zarażenie się nią przez noworodka lub małego niemowlaka ma niezmiernie poważne skutki – może skończyć się zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. To absolutna tragedia, która zatrzymuje rozwój dziecka

Ale ryzyko zarażenia się gruźlicą raczej kojarzymy z patologią, a nie z normalnym domem.

Trzeba pamiętać, że wielu starszych ludzi w czasach swojej młodości było narażonych na kontakt z tą chorobą, ponieważ żyli w zrujnowanym kraju, w trudnych warunkach spowodowanych drugą wojną światową. Szczepiąc noworodki, mamy więc na względzie fakt, że po wyjściu ze szpitala będą miały kontakt nie tylko z rodzicami, ale również z dziadkami i innymi starszymi członkami rodziny. 

Dziadkowie mogą być przecież zdrowi...

Mogą mieć zmiany w płucach i prątkować, nie wiedząc o tym. Ludzie w starszym wieku często skarżą się na wiele dolegliwości, które mogą maskować objawy gruźlicy. W Polsce działa specjalny zespół ekspertów zajmujących się tą chorobą, który rozważa wszystkie okoliczności. Epidemiolodzy przestrzegają nas, że jeszcze nie można zrezygnować z tego szczepienia. 

A szczepienie przeciwko WZW typu B?

Jeśli chodzi o żółtaczkę wszczepienną, sytuacja jest lepsza. Mamy dużo sprzętu jednorazowego, znacznie poprawiły się także możliwości wyjaławiania sprzętu wielorazowego. Od lat są również powszechne szczepienia przeciwko tej chorobie, więc niedługo będą rodziły kobiety, które przyjęły całą serię szczepień przeciw WZW B. Na razie nie mamy jeszcze stuprocentowej pewności, że mama, która przychodzi do porodu, jest zdrowa i nie jest nosicielką tego wirusa. Co prawda zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia każda kobieta w ciąży powinna być pod tym względem przebadana, niestety, nie zawsze tak się dzieje, więc szczepienie dziecka w pierwszej dobie po narodzinach jest konieczne.

Czytaj także:
Redakcja poleca: Jak szczepionki są badane, zanim zostaną wprowadzone na rynek? [WIDEO]
Rodzice często obawiają się, że szczepionki są eksperymentem, a dopiero po latach okaże się, jakie naprawdę wywołały skutki. Dlatego zapytaliśmy prof. Ewę Augustynowicz, jak badane są szczepionki i czy odpowiadają za to tylko producenci?
Prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich
Konsultacja: Prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, neonatolog

Krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii. W Instytucie Matki i Dziecka kieruje Kliniką Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, którą stworzyła jako ośrodek leczenia wcześniaków.

Ocena (2 oceny)

5.5
Doładuj
Przeładuj