szczepienia
fot. Meningitis now/Facebook

Zrozpaczeni rodzice publikują zdjęcie ku przestrodze przed śmiertelną chorobą

Szczepienie przeciw wirusowemu zapaleniu opon mózgowych może uratować życie dziecka. Tej tragedii mogło nie być. Pozostało tylko niewyobrażalne cierpienie rodziców po stracie synka.
Agnieszka Majchrzak
szczepienia
fot. Meningitis now/Facebook
Wirus zaatakował nagle, bezpardonowo. Rozprzestrzeniał się w jego małym ciałku błyskawicznie. Nie było żadnych szans na ratunek. W przypadku tak małych dzieci, bardzo szybko dochodzi do sepsy, a ta czyni w organizmie niewyobrażalne zniszczenia. Kilka godzin od momentu wykrycia pierwszych niepokojących sygnałów i już było po wszystkim. Chłopczyk nie żyje.

Nie było szans na ratunek

Te zdjęcia bolą bardzo. Widać ślicznego, pogodnego maluszka, a obok rozdzierające ujęcie ostatniego pożegnania mamy z dzieckiem. Na opuchniętym ciałku widać, jakie zniszczenie poczyniła choroba – skóra pokryta jest krwawymi wybroczynami.

Rodzice, John i Louise Done długo czekali, żeby ponownie zostać rodzicami. Mieli już dorastającą córkę, kiedy na świecie przywitali upragnionego synka - Harrego. Tego dnia rodzice zostawili maluszka pod opieką 19-letniej siostry. Właśnie wracali do domu, gdy odebrali telefon od córki. Była bardzo zdenerwowana. Powiedziała, że braciszek nie czuje się najlepiej, płacze i ma podwyższoną temperaturę.

Kiedy małżeństwo przyjechało na miejsce, od razu zauważyło, że dzieje się coś niepokojącego i nie można zwlekać. Wezwali pogotowie. Ratownicy od razu podali dziecku antybiotyk i próbowali ustabilizować jego stan. Nie dawało to efektów. Pogotowie zabrało chłopczyka do szpitala.

Diagnoza była jednoznaczna: zapalenie opon mózgowych typu B. Doprowadziło ono do sepsy, czyli zakażenia całego organizmu. Ciało dziecka stało się opuchnięte i pokryło się plamami. Przestały pracować nerki.

"Zapalenie opon mózgowych jest katastrofalne, to nieprawdopodobne, co dzieje się na Twoich oczach" - mówi zrozpaczona matka."Ono Cię zjada, Harry nie przypominał siebie, to był cios, był spuchnięty, a lekarze powiedzieli nam, że jego nerki nie pracują".

Na tym etapie medycyna jest już bezsilna. Mózg chłopczyka był ekstremalnie spuchnięty, co jest nieodwracalnym uszkodzeniem i zapowiada śmierć. Nogi i ręce dziecka były sztywne i czarne od zatrucia krwi.

I nadeszła ta najbardziej dramatyczna ze wszystkich chwila. Louis objęła umierające ciałko synka i tuląc go w ramionach, całując w czółko, pożegnała ukochanego synka. Zastygli w objęciu, aż do samego końca, kiedy serduszko dziecka przestało bić.

To były całe miesiące żałoby i nieukojonego bólu po stracie synka. "To trudne każdego dnia, nie można opisać utraty dziecka, nie ma nic równie strasznego" - mówili rodzice.
Redakcja poleca: Dlaczego warto szczepić dzieci przeciwko pneumokokom i meningokokom? [WIDEO]
O tym, jak bardzo niebezpieczne dla życia i zdrowia dziecka może być zakażenie bakterią pneumokokową i meningokokową mówi Aneta Górska- Kot, ordynator oddziału pediatrii w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Niech nasze cierpienie uratuje inne dzieci

Dopiero dwa lata po śmierci chłopczyka rodzice zamieścili jego zdjęcie w sieci. Zrobili to nie bez powodu - chcą podzielić się swoją tragedią i uchronić innych przed cierpieniem, jakie spotkało ich rodzinę.

Wspólnie z organizacją "Meningitis now", John i Louise zaangażowali się w szerzenie wiedzy na temat szczepienia przeciwko zapaleniu opon mózgowych. Takie szczepienie znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania.

Zapalenie mózgu może być przenoszone przez bakterie lub wirusy. Wirusowe zapalenie opon ma zwykle nieco łagodniejszy przebieg, infekcja bakteryjna jest bardzo niebezpieczna i może prowadzić do śmierci w ciągu zaledwie kilku godzin.

Zarazki przenoszą się podczas kaszlu lub kichania. Spośród bakterii najczęściej atakują pneumokoki (Streptococcus pneumoniae), meningokoki (Neisseria meningitidis) i bakterie Hib (Haemophilus influenzae typ B).

Sygnałem choroby może być gorączka

Niemowlęta, z niedojrzałym jeszcze systemem odpornościowym są szczególnie narażone na zachorowanie.

To ważne, by rodzice wiedzieli o zagrożeniu i reagowali na nie natychmiast. Możliwymi objawami zapalenia mózgu typu B u niemowlaków są:
  • płacz bez wyraźnego powodu,
  • poirytowanie,
  • gorączka,
  • zimne ręce i nogi,
  • brak apetytu,
  • wymioty,
  • blada cera,
  • apatyczne zachowanie,
  • senność i trudności ze wstawaniem,
  • wybrzuszone ciemiączko,
  • plamy i wysypka.

Dziecko wyraźnie źle się czuje. Mogą pojawić się także drgawki, porażenia nerwów. Mogą wystąpić wybroczyny skórne, czyli fioletowe kropki lub plamy różnej wielkości i kształtu. Często pojawiają się na nogach lub tułowiu.

Taki stan dziecka wymaga natychmiastowej pomocy. Trzeba wezwać pogotowie lub pojechać do szpitala. Leczenie polega na podawaniu antybiotyków, obniżaniu gorączki i obrzęku mózgu.

Choroba może minąć bez pozostawienia trwałych śladów, ale bywa, że zostają powikłania w postaci porażenia nerwów, uszkodzenia narządów, upośledzenia umysłowego, zaburzenia zachowania lub trudności w nauce. 

Na szczęście, tej bardzo groźnej chorobie można zapobiegać. Najlepszym rozwiązaniem jest szczepienie. W Polsce od 2017 roku szczepienie przeciwko pneumokokom jest na liście obowiązkowych szczepień. Dziecko warto zaszczepić także przeciwko meningokokom

A wy co sądzicie na ten temat. Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach.

Źródło: ofeminin

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 4 na 27 głosy

Zobacz także

Popularne tematy