GRY

Znana szczepionka może przy okazji zapobiegać cukrzycy typu 1?

Badacze z Australii zauważyli, że od kiedy do ich programu szczepień dla dzieci dołączono jedną szczepionkę, liczba zachorowań na cukrzycę zaczęła spadać. Skąd ta zależność?
Związek między szczepieniami na rotawirusa a cukrzycą typu 1
fot. AdobeStock
Na świecie stale przybywa dzieci chorych na cukrzycę typu 1, ale w Australii ich liczba zaczęła spadać. Odnotowano, że po raz pierwszy od 1980 roku liczba małych cukrzyków zmniejszyła się. Powód? Może mieć to związek z programem szczepień prowadzonym w tym kraju.

Szczepienie na rotawirusa pomaga zwalczać cukrzycę?

Najnowsze badania wykazały, że spadek zachorowań na cukrzycę typu 1 rozpoczął się dokładnie wtedy, gdy zaczęto powszechnie podawać niemowlętom doustną szczepionkę rotawirusową. Len Harrison, lekarz i badacz w dziedzinie medycyny molekularnej na Uniwersytecie w Melbourne, przyznał: „Nie jest to rozstrzygające, ale wyniki naszego badania sugerują, że zapobieganie zakażeniom rotawirusem u niemowląt poprzez szczepienia może również zmniejszyć ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 1 o podłożu genetycznym u niemowląt”.

Tę ciekawą zależność między cukrzycą a rotawirusem zauważyli już badacze na przełomie stuleci. Odkryli wówczas, że markery odpornościowe w przypadku cukrzycy typu 1 są bardzo podobne do tych przy infekcji rotawirusowej. Dodatkowo zauważyli, że zakażenie rotawirusem może wywołać atak immunologiczny na wytwarzające insulinę komórki trzustki, czyli organu odpowiedzialnego za kontrolowanie poziomu cukru we krwi.
Redakcja poleca: Szczepienie przeciw rotawirusom: czy warto szczepić? [WIDEO]
Zakażenie rotawirusem to ciężka choroba, nie warto jej fundować dziecku. Każdy rodzic, którego dziecko znalazło się w szpitalu z powodu biegunki rotawirusowej, poleci szczepienie przeciw rotawirusom – mówi dr Paweł Stefanoff z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny.

Zachorowalność na cukrzycę typu 1 po wprowadzeniu szczepień rotawirusowych

W 2007 do programu szczepień w Australii włączono dwie doustne dawki szczepień na rotawirusa. Zaczęto też badać, jaki ma to związek z zachorowalnością na cukrzycę typu 1. Naukowcy korzystając z publicznie dostępnych danych, porównali częstość występowania cukrzycy osiem lat przed wprowadzeniem szczepionki i osiem lat po tej zmianie. Zaobserwowali, że od kiedy zaczęto powszechnie podawać niemowlętom szczepionkę rotawirusową, zachorowalność na cukrzycę typu 1 zmniejszyła się o 14 proc. u dzieci w wieku od 0 do 4 lat. U dzieci w wieku od 5 do 14 lat nie zaobserwowano znacznego spadku zachorowań.

Australijskie badania nie potwierdzają jednoznacznie, że szczepionka rotawirosowa powstrzymuje tę nieuleczalną chorobę, jaką jest cukrzyca typu 1, ale świadczą o tym, że zakażenie rotawirusem może stanowić czynnik ryzyka dla rozwoju cukrzycy. "Na tym etapie nie wiemy jeszcze, czy redukcja cukrzycy typu 1 jest efektem trwałym, czy przejściowym, może też dotyczyć wyłącznie australijskich dzieci" - mówi Len Harrison. Naukowiec zapowiada jednak dalsze badania nad tematem.

Źródło: sciencealert.com
Zobacz też:

Ocena (0 oceny)

0.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

Narzędzia dla mam

Więcej

Szczepimy, bo kochamy!

Zimowy wypoczynek