GRY
 
 

Czy szczepienia wywołują autyzm? - Nie! - zobacz najnowsze wyniki badań

Badania przeprowadzone na prawie 100 tys. dzieci wykazały, że nie ma związku między szczepieniem a chorobą. Czy to uspokoi obawy młodych mam?

fot. Fotolia.pl
W zagranicznej prasie pojawiła się publikacja z wynikami badań, które potwierdzają, że popularna szczepienia dzieci przeciw zachorowaniu na odrę, świnkę i różyczkę tzw. MMR nie powoduje autyzmu u dzieci.
Amerykańskie badania przeprowadzono wśród dzieci u których w wywiadzie rodzinnym często występował autyzm. Jak twierdzą naukowcy, nawet w grupie zwiększonego ryzyka nie zauważono żadnego związku szczepionki MMR ze wzrostem zachorowań na autyzm. Co więcej, u dzieci, których starsze rodzeństwo cierpi na autyzm, podanie jednej czy dwóch dawek szczepionki MMR nie doprowadziło do rozwoju choroby. Autorzy badań zapewniają, że przez 15 lat badań nad szczepionkami, jej składem mają jednogłośne wnioski: szczepienie są bezpieczne i skuteczne.
Środowiska medyczne mają nadzieję, że wyniki tych badań rozwieją wątpliwości szczególnie młodych rodziców szczutych informacjami przez ruchy antyszczepieniowe. Przykładem jest zamieszczanie w sieci takich materiałów: Reakcja dziecka na szczepionkę
 

Profesor Zieliński: ruchy antyszczepionkowe działają na emocje młodych mam

Czy tak będzie? Zapytaliśmy o to epidemiologa Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.
- Dobrze, że pojawiają się kolejne badania, które uzmysłowią społeczeństwu, że szczepionki z autyzmem nie mają nic wspólnego - mówi prof. dr hab. n.med. Andrzeja Zielińskiego z Zakładu Epidemiologii  NIZP. - Nie ma żadnych badań potwierdzających związek przyczynowo-skutkowy. A niestety ruchy antyszczepieniowe działają silnie na emocje ludzi, stąd tak silne obawy.
 
 
Polecamy: Włoski sąd przyznał rodzicom, którzy twierdzili, że ich dziecko po MMR zachorowało na autyzm odszkodowanie. Czytaj rozmowę z ekspertem
 
Redakcja poleca: Polsce grozi epidemia odry! Dlaczego należy bać się choroby?
Zdaniem WHO Polska balansuje na granicy epidemii. Dlaczego najbardziej narażone na zarażenie wirusem są niemowlęta? Czy choroba jest naprawdę groźna?

Skąd wzięły się obawy związane ze szczepieniem?

Wątpliwości odnośnie szczepień pojawiły się na początku lat 90. Burzę wówczas wywołał brytyjski naukowiec Andrew Walkefield, który w 1998 roku  opublikował badania, z których wynikało, że po zaszczepieniu dziecka szczepionką MMR, wirus odry zawarty w zastrzyku przedostaje się do jelita grubego wywołując jego zapalenie. Następnie wirus szczepionkowy przedostaje się do centralnego układu nerwowego, co jest bezpośrednią przyczyną wystąpienia autyzmu. Jego teorie nie tylko obalono, ale również za publikacje w 2010 roku przepraszało pismo Lancet a sam autor badań został uznany za oszusta. Za sfałszowanie badań otrzymał naganę oraz zakaz wykonywania zawodu lekarza.

Czytaj też:
Źródło: Vocative.com
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Sezon infekcji

Karm piersią, polecamy!