Sześcioraczki z Tylmanowej mają już rok
fot. Instagram/szescioraczkipl/kolaż mamotoja.pl

Sześcioraczki z Tylmanowej mają już rok! Dumna mama wspomniała zaskakującą historię ich narodzin

Sześcioraczki rodzą się niezwykle rzadko. W Polsce nigdy wcześniej nie odnotowano podobnego przypadku. Liczba dzieci była zaskoczeniem nie tylko dla rodziców!
Milena Oszczepalińska
Sześcioraczki z Tylmanowej mają już rok
fot. Instagram/szescioraczkipl/kolaż mamotoja.pl
Pierwsze polskie sześcioraczki przyszły na świat dokładnie rok temu w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Co ciekawsze lekarze byli wówczas przekonani, że powitają „tylko” pięć maluszków. Dziś szczęśliwa mama całej szóstki dodała urodzinowy post na Instagramie i wspomniała tę zaskakującą historię. Które z rodzeństwa urodziło się jako ostatnie, będąc niespodzianką nie tylko dla lekarzy, lecz także dla rodziców?

Słynne sześcioraczki z Tylmanowej obchodzą pierwsze urodziny

Pani Klaudia Marzec, mama sześcioraczków, pochwaliła się w sieci kolażem zdjęć, na których każde z rodzeństwa siedzi z tortem z okazji pierwszych urodzin. Torty są personalizowane i oczywiście w dwóch kolorach – różowym dla dziewczynek i miętowym dla chłopców. Zdjęcie absolutnie rozczula! To wielka radość dla rodziców, ale i dla fanów sześcioraczków, widzieć wszystkie maluszki uśmiechnięte i silne, zwłaszcza że urodziły się jako wcześniaki (co jest typowe dla wieloraczków) w 29. tygodniu ciąży i ważyły od 890 g do ok. 1300 g.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @szescioraczkipl

Redakcja poleca: Piniata – jak ją zrobić? Instrukcja krok po kroku (film)
Piniata to coraz popularniejszy element dziecięcych przyjęć. Przedstawiamy prosty sposób, jak samodzielnie zrobić efektowną piniatę. Choć nie jest to skomplikowane, warto zabrać się do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby piniata zdążyła wyschnąć.

Rodzice i lekarze spodziewali się pięcioraczków

Przy okazji urodzinowego postu pani Klaudia wspomniała: „Dokładnie rok temu o godzinie 10.08 na świecie pojawił się Filip – pierwszy z sześcioraczków. Później co minutę na świat przychodziły Zosia, Tymon, Nela, Kaja i... kiedy myślałam, że wszystkie dzieciaki są już w inkubatorach, okazało się, że jest z nami jeszcze Malwina – nasza niespodzianka”.

Zdziwieni byli nie tylko rodzice, lecz także lekarze. Obecny na sali personel medyczny składający się z 40 osób przygotowany był na przyjęcie piątki noworodków. Okazało się jednak, że w brzuchu mamy mieściło się aż sześcioro maluszków. To niezwykle rzadka sytuacja. Według statystyk sześcioraczki rodzą się raz na 4,7 miliarda przypadków. W Polsce nigdy wcześniej nie odnotowano takiego przypadku.

Źródło: Instagram

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy