Dyktando o otyłości
fot. fot. Adobe Stock/Instagram

Szokująca treść dyktanda dla klasy 4: „W tym roku postanowiłam schudnąć”

Narratorka dyktanda opowiada o tym, jak przeszła na dietę. Czy to jeszcze nauka ortografii, czy już body shaming?
Dominika Bielas
Dyktando o otyłości
fot. fot. Adobe Stock/Instagram
Każdy z nas pamięta ze szkoły podstawowej dyktanda naszpikowane trudnymi i podchwytliwymi słówkami. Niektóre z nich były całkiem zabawne, przez zlepek użytych słów, jednak ciężko stwierdzić, co autor tego dyktanda miał na myśli. Rodzicom i dzieciom zdecydowanie nie jest do śmiechu. 

Nauka ortografii czy nauka piętnowania?

Przykładowe dyktando na swoim profilu w mediach społecznościowych umieściła podcasterka Justyna Mazur-Kudelska. Treść opowiada o dziewczynce, która postanowiła schudnąć, dlatego każdego dnia stosuje restrykcyjną dietę, a wieczorami bardzo chce jej się jeść. Gdy ma napady głodu, sięga po niezdrowe przekąski, a to z kolei wywołuje u niej poczucie winy.

„W tym roku postanowiłam schudnąć. Nie kupuję już sobie batonów, cukierków i słodkich bułek z kruszonką. Mój stół przypomina ogród pełen kolorów. Jem dużo owoców, pomidorów, ogórków i grochu. Dopiero gdy nadchodzi wieczór, czuję taki głód, że zapominam o swoim postanowieniu, pochłaniam góry tłustych wędlin i cały słój truskawkowego dżemu. Czasami myślę, że skutecznie odchudzić mnie może tylko dobra wróżka, która sprawi cud i będę jadła tak mało, jak wróbelek” – brzmi fragment dyktanda.
 

To dyktanda to klasyczny przykład body shamingu, czyli piętnowania „niedoskonałości” cudzego ciała. Justyna Mazur-Kudelska, która prowadzi podcast o tematyce kryminalnej oraz profil na Instagramie, sama ma nadwagę. Jej zdaniem to głębszy problem: „Jako społeczeństwo jesteśmy całkowicie niewyedukowani w tej kwestii, nie rozumiemy otyłości, ani chorych na nią osób. Jej przyczyny nie są do końca zbadane, głównie ze względu na swoją złożoność, ale obecnie świat mierzy się z prawdziwą falą zachorowań. Powikłań otyłości jest około 200, przy czym znikomy procent lekarzy leczy ich przyczynę, skupiając się osobno na skutkach” – zauważa influencerka.

Fragment dyktanda na swoim profilu zamieścił także Leszek Klimas, mistrz świata, Europy i Polski w sylwetce atletycznej. Sportowiec od lat pokazuje, jak należy podchodzić do otyłości dzieci, dbając nie tylko o ich kondycję fizyczną, ale i psychiczną. „Dyktando dla 4 klasy. Czytam i nie wierzę, czytam jeszcze raz i dalej nie mogę uwierzyć, że w 2021 roku ktoś jest w stanie nie tylko napisać taki tekst, ale go wydać i uczyć za pomocą tych bzdur dzieci...” – napisał sportowiec.

Dietetycy biją na alarm

Ponad 20 proc. uczniów szkół podstawowych w Polsce ma nadwagę, a poziom nadmiernej masy ciała wśród polskich dzieci rośnie bardzo szybko. Trzeba jednak podkreślić, że zawstydzanie to nie jest sposób na poradzenie sobie z tym trudnym społecznym problemem.

Justyna Mazur-Kudelska przyznaje, że sama każdego dnia musi się mierzyć z nieprzyjemnymi komentarzami i w przeszłości niejednokrotnie miały one olbrzymi wpływ na jej życie. „Waga była warunkiem powodzenia kolejnej już wtedy relacji w moim życiu. Żyłam w strachu przed przytyciem choćby kilograma. Żywiłam się warzywami mrożonymi na wodzie oraz coca-colą zero, bo to jedyny przysmak, na jaki mogłam sobie pozwolić. Słodyczem były mrożone kostki lodu z odrobiną soku z pomarańczy” – wspomina influencerka.
 

Źródło: Instagram

Zobacz także:
 
Redakcja poleca: Które produkty dla dziecka są bezpieczne? Jak to sprawdzić – mówi dyrektor IMiD [WIDEO]
Na rynku jest wiele produktów dla dzieci. Czy wszystkie są bezpieczne, skoro nie wszyscy producenci chcą się poddawać ocenie? Czy można wierzyć produktom ze znaczkiem Instytutu Matki i Dziecka – mówi dr n. med. Tomasz Maciejewski, dyrektor IMiD.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy