Encyklopedia problemów wychowawczych

Tajemnice dziecka

Dzieci mają prawo do swoich sekretów. Ale muszą wiedzieć, że są tajemnice dobre, które mogą pozostać sekretami, oraz złe i tych nie wolno zachować dla siebie.

Kiedy moja kilkuletnia Justynka powierzyła mi swój wielki sekret, nikt inny miał o nim nie wiedzieć – tylko ona i ja. Jednak ku mojemu zdumieniu, już po paru godzinach przekazała go młodszej siostrze, a wieczorem „sprzedała” przez telefon babci. Wyobrażam sobie, co by było gdybym to ja go rozpowszechniła! Dla dorosłych tajemnica to z reguły rzecz „święta”. W dziecięcym świecie „świętość” ma różne odcienie.

Zależy od wieku
Od chwili narodzin z przeżyć, przemyśleń i pomysłów dziecko buduje własny świat – swoją wielką życiową zdobycz i bazę do późniejszych sekretów. Maluch nie wie jeszcze, czym jest tajemnica. Dopiero z wiekiem odkrywa, że to coś bardzo osobistego i ważnego. Odczuwa przyjemność, gdy może decydować, co zrobić z sekretem – zachować go tylko dla siebie, czy powierzyć wybranym osobom. Tego, że bywają także niedobre tajemnice, uczy się znacznie później.
Cztero-, pięciolatek nie rozumie, że sekret związuje go z osobą, której go powierzył. Kiedy bez zastanowienia mówi innym o swojej tajemnicy i zobowiązuje ich do dyskrecji, najistotniejsze dla niego jest to, że panuje nad wypowiadanymi słowami. Czuje, że tajemnica jest jego własnością, sam decyduje kiedy i komu ją przekaże. W ten sposób uczy się, że słowa posiadają moc i mogą wpływać na innych z wielką siłą, taką samą jak czyny. Około szóstego, siódmego roku życia dziecko zaczyna wyraźnie spostrzegać swoje „ja”, manifestować je i chronić przed innymi. Wtedy na drzwiach dziecięcych pokojów pojawiają się kartki z nagryzmolonymi napisami: „Tu nie wolno wchodzić” albo: „Proszę pukać”. W tym okresie życia powstają pierwsze prawdziwe tajemnice. Rozumiejąc już sens sekretu, dzieci dzielą się nim bardzo niechętnie i to tylko z tymi osobami, które na to zasługują, czyli cieszą się ich zaufaniem.

Złe postawy rodziców
Sposób odnoszenia się do skrywanych przeżyć dziecka jest wielkim wyzwaniem dla rodziców. Pozwalając mu na posiadanie sekretów, uczymy je jednej z najważniejszych wartości: szacunku do drugiej osoby. Rodzice, którzy nie mają do dziecka zaufania, oczekują, że będzie im mówiło o wszystkim. Powtarzając: ”Przede mną nie musisz mieć żadnych tajemnic!”, zachowują się tak, jakby mały człowiek był ich własnością i mogli mieć nad nim nieograniczoną władzę. Jeśli niezbyt dobrze znają swoją latorośl, nie wiedzą, jaką jest osobą, z rezerwą lub strachem podchodzą do wszystkich spraw, które dziecko przed nimi ukrywa. A kiedy czują, że ich pozycja jako rodziców może być zagrożona, bronią się przed utratą kontroli nad tym, co „posiadają”. Dlatego, jeśli czegoś nie wiedzą lub nie widzą, muszą to poznać za wszelką cenę. Dziecięce tajemnice stają się wówczas czymś bardzo, bardzo ważnym.
Inaczej postępują rodzice, którzy nie traktują poważnie swojej pociechy i bagatelizują jej sekrety. Uśmiechają się pobłażliwie, ponieważ nie przywiązują żadnej wagi do tajemnic. Mówią: „A co ty tam ukrywasz? Chodź, powiedz, o czym szeptałaś na uszko koleżance!” W takich warunkach sfera prywatności małego człowieka jest zagrożona.

Co z tego wynika
Zarówno wtedy, gdy rodzic chce wiedzieć wszystko, jak i wtedy, gdy nie wierzy, by dziecko mogło mieć własny świat przeżyć, mały człowiek traci zaufanie do samego siebie. Wie, że jest właścicielem tajemnicy, ale jednocześnie nie może o niej decydować. Wystawianie dziecka na cudze spojrzenia i komentarze, zmuszanie do powiedzenia tego, czego nie chce albo robienie tego w nieodpowiedniej chwili, sprawia, że czuje ono wstyd i zażenowanie. Tak traktowane zaczyna błaznować lub staje się nieśmiałe, uśmiecha się niepewnie. By się uchronić przed bolesnymi przeżyciami, powoli zaczyna budować wokół siebie obronne mury odgradzające go od najbliższych. Dziecko, które czuje się zdradzone, traci chęć do wchodzenia w głębszy kontakt z dorosłymi, ponieważ już im nie ufa. I bardzo często postanawia, że: „Następnym razem to ja już się lepiej ukryję”.

Odcienie tajemnicy
Tajemnica nie zawsze wiąże się z niespodzianką albo zabawą z kolegami. Czasami może wynikać z poważnego problemu. Zdarza się, że rodzice zobowiązują dzieci do zachowania sekretów, które są zbyt ciężkie do udźwignięcia.
Nie wolno oczekiwać, by dziecko „sprzymierzało się” z jednym z rodziców przeciwko drugiemu, np. mówiąc: ”Kupię ci coś, ale nie mów tego mamie”. Nie można też wymagać, by spełniało prośby typu: ”Nie mów babci, że mama płakała” albo „Nikomu nie opowiadaj, co się dzieje w domu”. Dziecko zazwyczaj dobrze orientuje się, kiedy dochowanie tajemnicy wynika ze zobowiązania lub konieczności. Namawianie go wtedy do utrzymania sekretu wzbudza niepokój i zagrożenie. A jeśli faktycznie wydarzyło się coś niedobrego, zmuszanie dziecka do milczenia, jest złą metodą. Ono i tak ukrywa prawdę latami i potrzebuje pomocy, by się od niej uwolnić.
Umiejętność wyczuwania różnicy pomiędzy tajemnicami dobrymi i złymi przychodzi z wiekiem. Za dobre dziecko uważa swoje prywatne, wymyślone sekrety. Groźne zaś to te, do których dochowania czuje się zobowiązane przez inną osobę. Zazwyczaj dość łatwo domyśla się także, kiedy tajemnicę można zdradzić. Jednak czasem warto dziecku podpowiadać, kiedy powinno zwrócić się do osoby dorosłej z prośbą o pomoc.

Naucz dziecko dyskrecji
Z wiekiem, kiedy dziecko coraz wyraźniej odczuwa własną prywatność, łatwiej dochowuje cudzych tajemnic. Uczy się też od innych, jak to robić, najczęściej obserwując zachowanie rodziców. Aby mu w tym pomóc:
- traktuj dziecko jako odrębną osobę, która nie jest Twoją własnością;
- myśl: „jestem rodzicem tego dziecka”, a nie: „to moje dziecko”;
- uznaj, że ono ma prawo do własnej prywatności (bez pozwolenia pod żadnym pozorem nie czytaj pamiętników, listów, nie szperaj w szufladach, kieszeniach itp.);
- nie zmuszaj dziecka do wyjawiania tajemnicy – raz zachęcone samo znajdzie drogę, by ją wyjawić, jeśli będzie chciało;
- nigdy nie zdradzaj powierzonych Ci sekretów, nie bagatelizuj ich ani z nich nie żartuj;
- zapewniaj dziecko, że w każdej sprawie może się do Ciebie zwrócić, a Ty znajdziesz dla niego czas i postarasz się zrozumieć;
- dziecko ma prawo do swoich sekretów. Kiedy szanujesz jego prywatność, uczysz je, jak być dyskretnym, respektować cudze zdanie i potrzeby;
- od najwcześniejszych lat warto uczyć dziecko, co jest dobre, a co złe, wyjaśniać, że dochowanie tajemnicy jest ważne, ale czasem, kiedy chodzi o czyjeś bezpieczeństwo lub zdrowie, trzeba ją zdradzić.

Aleksandra Godlewska, psycholog dziecięcy