GRY

Jak mierzyć skurcze porodowe, by nie spóźnić się do szpitala?

Na porodówce najlepiej nie zjawiać się ani zbyt wcześnie, ani tym bardziej zbyt późno. Liczenie skurczów i mierzenie odstępów między nimi pomoże dotrzeć do szpitala we właściwym czasie. Sprawdź, jak to robić.
Jak liczyć skurcze porodowe?
fot. AdobeStock
Skurcze porodowe trudno przeoczyć. Nie słabną, kiedy ruszasz się lub zmieniasz pozycję. Pojawiają się coraz częściej i są coraz bardziej dokuczliwe. Mówi się też, że powinny stawać się regularne, ale nie dzieje się tak zawsze. Sprawdź, jak je zmierzyć, by nie mieć wątpliwości, że już czas jechać na porodówkę.

Po co się je mierzy?

Liczenie skurczów porodowych daje dwie korzyści. Po pierwsze – jeśli zgłosisz się do szpitala, będziesz umiała odpowiedzieć na pytanie, od jak dawna je czujesz, kiedy stały się regularne i co ile minut się pojawiają. To dla personelu medycznego ważna informacja, która pomaga ustalić, na jakim etapie jest poród. Po drugie – dzięki mierzeniu skurczów nie pojedziesz na porodówkę za wcześnie. Zdarza się, że rodzące, które przyjeżdżają na bardzo wczesnym etapie porodu, są odsyłane do domu.
Redakcja poleca: Tak zaczyna się poród - film
Po czym poznać, że pora jechać na porodówkę? Poznaj pierwsze objawy porodu.

Jak to robić?

Mierząc skurcze porodowe, musisz zwracać uwagę na dwie rzeczy:
  • czas trwania pojedynczego skurczu
  • częstotliwość, z jaką pojawiają się kolejne.
     
Czas trwania mierzysz od początku do końca skurczu, częstotliwość – od początku skurczu do pojawienia się kolejnego. Aby wynik był wiarygodny, obserwuj swoje ciało przez około pół godziny. Możesz sama zapisywać wyniki na kartce albo poprosić męża, by zerkał na zegarek i notował czas, kiedy dasz mu znać, że skurcz nadchodzi lub się kończy.

Kiedy jest początek, a kiedy koniec skurczu? 

Skurcz narasta jak fala, osiąga szczyt i słabnie. Po nim następuje przerwa, która trwa do rozpoczęcia kolejnego skurczu. W szczytowym momencie skurczu możesz poczuć, jak macica wyraźnie twardnieje. Im późniejszy etap porodu, tym dolegliwości stają się mocniejsze i częstsze. Pierwsze mogą przejść niezauważone. Jeśli pojawią się w nocy, możesz je nawet przespać.

Jak rozpoznać skurcze porodowe?

Na początku skurcze są rzadkie i niezbyt bolesne. Przypominają ból miesiączkowy lub skręty brzucha, które towarzyszą np. zatruciu pokarmowemu. Możesz czuć je w podbrzuszu, ale również w dolnej części pleców i pachwinach. Gdy zaczynają być regularne, zwykle pojawiają się co 10 minut, potem – co 8 i 5 minut. Nie ustępują przy zmianie pozycji. Na początku każdy trwa 15–30 sekund, potem staje się coraz dłuższy.

Kiedy do szpitala?

Warto liczyć skurcze, ale warto również wiedzieć, że ciężarne często dobrze wyczuwają moment, w którym powinny zgłosić się na porodówkę. Jeśli mieszkasz daleko od szpitala, dobrze zaplanuj dojazd, aby zjawić się w placówce na czas. Powinnaś jechać do szpitala jeśli:
  • Skurcze są mocne i regularne – pojawiają się co 5 min (w pierwszej ciąży) lub co 10 minut (w drugiej ciąży)
  • Skurcze są nieregularne, ale silne – trwają długo (do minuty) i często się powtarzają
  • Nie masz regularnych skurczów, ale odeszły ci wody – w takiej sytuacji, żeby nie było ryzyka zakażenia dziecka, powinnaś znaleźć się pod opieką lekarzy
  • Pojawiło się krwawienie lub brzuch jest napięty bez przerwy.
 
Od 20. tygodniu ciąży możesz odczuwać lekkie skurcze macicy. Są to skurcze Alvareza, którym towarzyszy lekkie napięcie brzucha i skurcze Braxtona i Hicksa – przy nich brzuch napina się nieco silniej. Te ostatnie mogą pojawiać się z częstotliwością co 1–2 godziny. Oba rodzaje skurczów są rodzajem treningu dla macicy, podczas którego przygotowuje się ona do porodu. Skurcze te będą ci towarzyszyć aż do końca ciąży. Nie martw się, nie pomylisz ich ze skurczami porodowymi. Różni je to, że nie nasilają się i ustępują przy zmianie pozycji.
 


Zobacz też:  
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Internetowa szkoła rodzenia

Przygotowania do porodu