@SWNS.com
fot. @SWNS.com

Taki przypadek zdarza się raz na milion. Teraz mama musi się tłumaczyć.

Te bliźniaczki to ewenement. Nie każdy chce uwierzyć, że taka para to prawdziwe rodzeństwo.
@SWNS.com
fot. @SWNS.com
Znane 11-letnie bliźniaczki już rozpoczynają kolejny etap nauki w brytyjskiej szkole średniej, ale nauczycielom nadal trudno uwierzyć, że są spokrewnione. Mama Marcii i Millie Biggs miała ten sam problem w szkole podstawowej. Jedna z nich jest niebieskooką blondynką, a druga ciemnoskórą brunetką. Przyszły na świat w 2006 roku i do tej pory wzbudzają nie tylko zainteresowanie, ale szok przede wszystkim. Genetyczna kombinacja spowodowała, że u Millie przeważyły cechy taty, pochodzącego z Jamajki.

„To było trochę irytujące” – komentuje zachowanie przechodniów mama bliźniaczek

Nie było takiego spaceru, podczas którego przechodnie nie zwracaliby uwagi lub nawet nie pytali o to, czy niemowlęta są naprawdę rodzeństwem. Za każdym razem było to dla ich rodziców irytujące. Musieli tłumaczyć dlaczego jedna z dziewczynek jest jasnowłosa, a druga ma ciemną cerę. Obie dziewczynki są jednak do siebie podobne, choć mają inne zainteresowania i umiejętności. Mama bliźniczek tłumaczy:

„Wytłumaczyłam w szkole, że pomimo widocznych różnic, dziewczynki są bliźniaczkami i że mam nadzieję, że nie będzie to powodowało żadnych niezręcznych sytuacji. Ludzie będą zdziwieni takimi zrządzeniem losu do końca ich życia, ale myślę, że to fantastyczne.”

Zobacz także: Druga z bliźniaczek urodziła się 2 miesiące po siostrze – niesamowita historia
Redakcja poleca: Jak przygotować dziecko do pójścia do przedszkola? [WIDEO]
Aby dobrze przygotować dziecko do pójścia do przedszkola, należy umożliwić mu wcześniejszy kontakt z innymi dziećmi oraz pozwolić na poznanie przedszkola, do którego będzie uczęszczało. Warto również czytać książki o przedszkolu dla dzieci, a także – o czym często rodzice zapominają – zadbać o swoje pozytywne nastawienie, to też ma duże znaczenie!

Jeden przypadek na milion

Zmiany w kolorze skóry zaczęły pojawiać się po kilku miesiącach. Tak opowiada o tym tata Marcii i Millie:

„Kiedy się urodziły były niemal identyczne. Po kilku miesiącach zaczęły się zmieniać. Skóra Millie ciemniała i myśleliśmy, że tak samo stanie się w przypadku Marcii. Pierwsze zmiany u Marcii pojawiły się na czubkach palców i uszu, ale na tym się skończyło. Są jednak nadal bardzo podobne do siebie. Obie mają mój nos.”

Jak twierdzą eksperci taki przypadek zdarza się raz na milion urodzeń, a możliwy jest wtedy, kiedy mama i tata sami mieli „mieszanych” rodziców.

Źródło: dailymail.co.uk
Oceń artykuł

Ocena 5 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy