GRY
 
 

Tata przy porodzie to zło? Nie zgadzam się!

Obecność mężczyzny podczas porodu może niekorzystnie wpłynąć na relacje seksualne rodziców – przestrzegli specjaliści podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach. Odradzają rodzinny poród mężczyznom, którzy nie są do tego przygotowani. Też tak uważacie?

tata przy porodzie
fot. Fotolia.com
Udział mężczyzny w narodzinach dziecka (poród rodzinny) może niekorzystnie wpłynąć na relacje seksualne rodziców – usłyszeli uczestnicy  panelu, który odbył się w ramach II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach, prof. Violetta Skrzypulec-Plinta – kierownik Katedry Zdrowia Kobiety i Zakładu Seksuologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (SUM) w Katowicach, dr hab. Marek Krzystanek – kierownik Kliniki Rehabilitacji Psychiatrycznej SUM oraz dr hab. Agnieszka Drosdzol-Cop – kierownik Zakładu Patologii Ciąży.
 

Poród rodzinny nie dla wszystkich mężczyzn?

Prof. Skrzypulec-Plinta podkreśliła, że zawsze była przeciwniczką obecności mężczyzn przy porodzie. – Te fizjologiczne obrazy nie są podniecające – mówiła. – Mężczyźni mają z tym problem, poród śni się potem połowie z nich. Jest może 15% mężczyzn, którzy są na to przygotowani, pozostali: nie. 
Dr hab. Marek Krzystanek dodał, że kobieta w roli matki nie jest dla mężczyzny podniecająca.Mówimy oczywiście tylko i wyłącznie o aspekcie seksualnym i mężczyznach, którzy nie są przygotowani do końca na to, co zobaczą podczas porodu. To kwestia edukacji: jeżeli ta edukacja jest w porządny sposób przeprowadzona, taki mężczyzna wie, co zobaczy, nie mdleje, a potem nie śni mu się to po nocach. Oceniamy, że ta edukacja jest jednak kiepska. – sprecyzował.
 
Redakcja poleca: Czy warto zapisać się do szkoły rodzenia – film
Jeśli wciąż masz wątpliwości czy szkoła rodzenia jest ci potrzebna, ten film jest dla ciebie. O za i przeciw mówi nasz psycholog Adriana Klos.

Tata przy porodzie? Najpiękniejszy moment w życiu!

Zastanowiło mnie to. Praktycznie wszyscy moi dzieciaci znajomi ojcowie byli obecni przy narodzinach swoich maluchów. I nie znam żadnego, który by tego – głośno czy po cichu – żałował. Co więcej, każdy przyznaje, że było to jeśli nie najpiękniejsze, to jedno z najpiękniejszych wydarzeń ich życia. Czy lekarze tego nie widzą? 

Czy przydałaby się naszym facetom lepsza edukacja (szkoła rodzenia!) w tej kwestii jeszcze przed porodem? Pewnie tak, w sumie wiedzy nigdy za wiele. Ale czy rozbieranie na czynniki pierwsze narodzin dziecka nie odarłoby tego wydarzenia z części tajemnicy i emocji? No, właśnie...

Napiszcie, co myślicie. Znacie facetów,  którzy źle wspominają narodziny dziecka? 


Zobacz też:
Co się robi w szkole rodzenia? 
 
Doładuj
Przeładuj