Tematem PnŚ był cellulit u dzieci
fot. Adobe Stock/screen Youtube

Tematem „Pytania na Śniadanie” była WALKA Z CELLULITEM U DZIECI

Tematem wtorkowego odcinka „Pytania na Śniadanie” była walka z cellulitem u dzieci. Eksperci zaproszeni do studia udzielali rodzicom porad, co powinni zrobić, gdy zauważą go u dziecka.
Joanna  Biegaj
Tematem PnŚ był cellulit u dzieci
fot. Adobe Stock/screen Youtube
Impulsem do rozmowy był list do redakcji od mamy, która była zaniepokojona wyglądem ciała swojego dziecka. Do studia zostali zaproszeni eksperci, którzy wypowiadali się na temat cellulitu u małych dzieci. Temat rozmowy brzmiał: „Moja 5-letnia córka ma cellulit – czy to powody do niepokoju”.

„Ja jestem zwolennikiem profilaktyki, więc nakierowałabym osoby, które widzą nawet mały problem, na poszerzenie diagnostyki, skierowanie się do specjalisty i szukanie powodu. O wiele łatwiej będzie nam odwrócić różnego rodzaju zabiegami te małe skutki niż konsekwencje” – brzmiała jedna z rad ekspertki Katarzyny Osipowicz.

Wpędzanie dzieci w kompleksy

Poruszanie na antenie takiego tematu jest bardzo kontrowersyjne. Rozmowa o cellulicie u dzieci zdaje się... niepoważna, a w konsekwencji może bardzo źle wpłynąć na dzieci. Tak naprawdę jest to kolejny „kamyczek” do wpędzania ich w kompleksy już od najmłodszych lat. To krzywdzące zwłaszcza dla dziewczynek, które według przeprowadzonych badań czują się głupie, brzydkie i bezużyteczne.

Wnioski z raportu „Przyszłość dla dziewczynek” Fundacji „Kosmos dla dziewczynek” są bardzo smutne. Wynika z niego, że dziewczynki sądzą, że są mniej inteligentne od chłopców, mają kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Czasami już 10-letnie dziewczynki postrzegają siebie jako „grube”. Za krzywdzącymi przekonaniami, którymi kierują się polskie dziewczynki, stoją rodzice, rówieśnicy, szkoła. A teraz, jak się okazuje, także media. 

Oburzenie widzów

Wtorkowy odcinek „Pytania na Śniadanie” spotkał się z bardzo dużą krytyką widzów.

„Serio? Jak trzeba mieć zryty beret, by taki temat z takimi ekspertami poruszać. Tak się rodzą kompleksy u dzieci” – napisał jeden z internautów.
„To rzeczywiście powód do niepokoju – trzeba się niepokoić o mamę tego dziecka, skoro zwraca uwagę na takie rzeczy” – skomentowała kolejna widzka.
„Włączyłam telewizor i akurat na to trafiłam. Pani ekspertki to się słuchać nie dało, strasznie przemądrzała i jak za karę siedziała” – podsumowała internautka.

Zobacz także: 
Redakcja poleca: Jak zrobić kotylion z papieru: łatwa instrukcja DIY
Kotylion to obowiązkowa ozdoba na Święto Niepodległości. Aby zrobić kotylion, potrzebujesz jedynie kawałka papieru, papierowej papilotki do ciastka i wydrukowanego na kartce orzełka, którego szablon znajdziesz na naszej stronie. Taki kotylion narodowy to proste zadanie. Dzięki naszej instrukcji szykowanie ozdób na 11 listopada stanie się niezłą frajdą. Podpowiadamy, jak zrobić prosty i efektowny kotylion z papieru.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy