GRY
 
 

Lekarze mówili, że nie przytuli swojego dziecka. Ta historia wzruszyła tysiące ludzi!

Kilka tygodni przed planowanym porodem, 26-letni Cagney dowiedział się, że umiera. Postanowił zrobić wszystko, żeby wziąć synka w ramiona.

Umierający tata trzyma na rękach swojego nowonarodzonego synka
fot. Sarah Boccolucci Photography
Mężczyzna na zdjęciu to 26-letni Cagney Wenk, trzymający w ramionach nowo narodzonego synka Levona. Lekarze nie było pewni, czy kiedykolwiek zobaczy dziecko – Cagney choruje na zaawansowanego raka mózgu. O chorobie dowiedział się zaledwie kilka tygodni przed planowanym terminem porodu.

Cagney postanowił walczyć o życie. Od razu poddano go chemioterapii i naświetlaniu, lekarze przeprowadzili serię operacji. W dniu porodu pielęgniarki przyprowadziły go z oddziału intensywnej opieki medycznej do sali porodowej, w której przygotowywano Jessikę, jego narzeczoną. Parze towarzyszyła doula i fotografka Sarah Boccolucci. Kilka dni po porodzie, Sarah opublikowała na Facebooku film dokumentujący narodziny małego Levona.



Gdy Cagney pierwszy raz słyszy płacz synka, powtarza tylko "O mój Boże" i... również płacze. A my razem z nim – znając jego historię i widząc radość na jego twarzy, po prostu nie można pozostać obojętnym.

Po przyjściu na świat malutkiego Levona, personel złączył łóżka Jessiki i Cagneya, by mogli być bliżej siebie. Dzięki temu dumny tata mógł lepiej zobaczyć swojego synka. Przyznajcie, wyraz twarzy Cagneya, gdy pierwszy raz dotyka rączki chłopca, miażdży serce.

Miłość do dziecka nie ma granic... Ten film to prawdziwy wyciskacz łez. Zgadzacie się z nami?

Czytaj także: 5 paskudnych rzeczy, które matka robi z miłości do dziecka
Redakcja poleca: Relacje ze znajomymi po porodzie – film
Każda młoda mama świata poza swoim dzieckiem nie widzi. Jak rozmawiać z przyjaciółmi, aby nie zanudzić ich historiami o pieluszkach podpowiada psycholog Adriana Klos.
Doładuj
Przeładuj