Ultradźwiękowy odstraszacz na kleszcze dla dzieci
fot. AdobeStock

Ultradźwiękowy odstraszacz na kleszcze: jak działa i czy warto kupić?

Czy da się skutecznie ochronić przed kleszczami bez kontaktu ze szkodliwą chemią? Producenci ultradźwiękowych odstraszaczy na kleszcze przekonują, że tak. Naukowcy są jednak innego zdania.
Milena Oszczepalińska
Ultradźwiękowy odstraszacz na kleszcze dla dzieci
fot. AdobeStock
Ultradźwiękowe odstraszacze na kleszcze od jakiegoś czasu zyskują coraz większą popularność. Wielu blogerów wychwala w sieci ich zalety i przekonuje, że odkąd posiadają takie odstraszacze, ani oni, ani ich dzieci nie łapią żadnych kleszczy. Na stronach producentów również znajdują się informacje, że to rewolucyjne, skuteczne urządzenia, w dodatku niezawierające szkodliwej chemii. Czy jednak ultradźwięki naprawdę mają taki wpływ na te pajęczaki? Nauka zdaje się nie potwierdzać tych doniesień.

Jak działa ultradźwiękowy odstraszacz na kleszcze?

Urządzenie to emituje impulsy ultradźwiękowe o częstotliwości 40 kHz. Kleszcze do namierzania żywiciela wykorzystują narząd Hallera, czyli organ zmysłowy umieszczony na pierwszych odnóżach tego pajęczaka. Narząd ten odpowiada za węch, ale wykrywa też bodźce mechaniczne i prawdopodobnie reaguje na zmiany temperatury w otoczeniu. Zdaniem producentów odstraszaczy impulsy o częstotliwości 40 kHz zakłócają pracę tego organu, uniemożliwiając kleszczom skuteczne poszukiwania żywicieli.

Zobacz także: Czy kleszcze spadają z drzew? Groźne mity o sprawcach boreliozy
Redakcja poleca: Jak dziecko uczy się i rozwija przez zmysły? [WEBINAR 1.]
Za nami pierwszy z 6 bezpłatnych webinarów dla rodziców, organizowanych w ramach akcji „Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem” i prowadzonych przez Dorotę Zawadzką. Ekspertka opowiadała o tym, jak działają zmysły malucha, a ich prawidłowy rozwój wpływa na życie również w przyszłości.

Eksperci o ultradźwiękowych odstraszaczach na kleszcze

Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW od dłuższego czasu prowadzą badania na temat kleszczy. Na oficjalnej stronie uczelni mgr inż. Ewa Sady z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW wyjaśnia: „Kleszcze nie reagują na ultradźwięki, a pytania na ten temat słyszę bardzo często – przecież to nie karaczany”.

Ekspertka dodaje, że „najskuteczniejszą metodą ochrony przed kleszczami są preparaty chemiczne zawierające duże stężenie substancji czynnej DEET. Chociaż budzi ona wiele kontrowersji, jest to obecnie jedyny skuteczny środek zaradczy. Właśnie dzięki tego typu preparatom stajemy się 'niewidoczni' dla krwiopijców”.

Zobacz także: Kleszcze przyciąga rzecz, którą zawsze mamy przy sobie. Lepiej zostawić ją w domu!

Również Marcin Korczyk, farmaceuta znany jako Pan Tabletka, przekonuje, że ultradźwiękowe odstraszacze na kleszcze nie działają. Na swoim blogu przytacza kilka badań naukowych, które jednoznacznie pokazują nieskuteczność urządzeń ultradźwiękowych w walce z kleszczami. Choć przyznaje, że jak dotąd przeprowadzono niewiele badań i „dowodów naukowych jest mało, ale wyniki dotychczas opublikowanych dowodzą jednemu – brakowi skuteczności”. Farmaceuta również jest zdania, że preparaty chemiczne, mimo swojej kontrowersyjności, są lepszym środkiem na kleszcze.
Źródło: sggw.pl, pantabletka.pl

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy