Ulubione dziecko
fot. AdobeStock

Równo i sprawiedliwie? Każdy rodzic, by tego chciał, ale czy tak się da?

Ulubione dziecko to nie mit! Jeśli chcesz, by twoje pociechy były zżyte, koniecznie zwróć uwagę na to, jak traktujesz każdą z nich. 
Dominika Bielas
Ulubione dziecko
fot. AdobeStock
„Mamo, kochasz mnie? A bardziej kochasz mnie czy mojego brata?” Pytania dziecięce potrafią być takie urocze i wydawałoby się, że odpowiedź, może być tylko jedna - „Jasne, że kocham was tak samo mocno...” - ale czy oby na pewno? Często kobiety w kolejnej ciąży obawiają się, czy drugie dziecko pokochają tak samo... Więc może jednak coś w tym jest, że dzieci nie kocha się tak samo, a może zupełnie nie o miłość chodzi? Naukowcy postanowili to sprawdzić.

Jak ja nie lubię brata!

Każdy rodzic będzie zapewniał, że traktuje dzieci tak samo lub przynajmniej próbuje, chcąc wychować zgodne i zżyte rodzeństwo. Czasem jednak się nie udaje. Aby zrozumieć pewne mechanizmy, badacze zapytali dorosłych respondentów o ich odczucia z dzieciństwa. Okazało się, że blisko 85 procent uznało, że ich rodzice faworyzowali jedno ze swoich dzieci. Co więcej, okazuje się, że uczucie niesprawiedliwości nie minęło razem z okresem dzieciństwa.

Warto zaznaczyć, że badanie to opierało się tylko na odczuciach samych dzieci. Pytanie więc, czy rzeczywiście rodzice mają pupila, którego inaczej traktują, a to prowadzi do nieporozumień między dziećmi? Zapytano więc nie tylko o odczucia i emocje ale i o rzeczywisty spędzany czas na danych czynnościach. Następnie porównano odpowiedzi udzielone przez rodzeństwa, by ocenić, czy któreś z dzieci nie otrzymało więcej pozytywnej lub negatywnej energii. Okazało się, że jeśli różnice w traktowaniu i odczuciach są niewielkie, są w zasadzie bez znaczenia dla każdego z dzieci. Natomiast jeśli różnice są bardzo wyraźne, można zauważyć, jak duży ma to wpływ na ich relacje. Skąd się więc bierze to uczucie niesprawiedliwości? Powodów może być kilka:

Ulubione dziecko

Mogłoby się wydawać, że każdy rodzic kocha swoje dzieci tak samo, a także traktuje i pielęgnuje z jednakową uwagą. Badacze zauważają jednak, że ulubione dziecko to nie mit. Może się okazać, że jedno z dzieci pasuje ci bardziej, bo po prostu jesteście do siebie podobni i lepiej się rozumiecie. Podświadomie możesz dążyć do tego, by częściej przebywać z tym dzieckiem, bo jego towarzystwo sprawia ci więcej przyjemności, a unikać towarzystwa drugiego dziecka, którego zachowanie cię męczy. Nie załamuj się jednak, bo większość takich zachowań nie jest celowa, a wynika z genetyki. Czy wiesz, że rodzice traktują identycznie bliźnięta w bardziej zbliżony sposób niż te dwujajowe? Im dzieci bardziej różnią się od siebie, tym rodzice bardziej odmiennie je traktują. Nie oznacza to, że jesteś złą mamą! (Zawsze można nad tym pracować, ale o tym później.)

Różne dzieci, różne traktowanie

Równe traktowanie dzieci nie jest łatwym zadaniem. Nie da się przecież tak samo wychowywać nastolatka i kilkulatka. Na każdym etapie rozwoju podchodzisz do dziecka inaczej, a także pozwalasz lub zakazujesz innych rzeczy. Jednak warto wiedzieć, że mimo iż jest to dla ciebie logiczne, w odczuciu dzieci może być bardzo niesprawiedliwe. Pamiętam, jak mama bardzo długo nie pozwalała mi malować paznokci, gdy w końcu się zgodziła, okazało się, że moja, o siedem lat młodsza, siostra także może. Byłam zła i rozgoryczona, że ja musiałam tak długo czekać, a ona nie. Moja siostra za to niejednokrotnie nie mogła zrozumieć, że ja mogę iść na imprezę a ona nie. Choć mama starała się podejmować sprawiedliwe decyzje, my jednak miałyśmy poczucie krzywdy. 

Stres też ma znacznie

Badacze zauważyli, że mimo iż wiek i osobowość dziecka odgrywają ogromną rolę w tym, jak są traktowane przez rodziców, to jeszcze jednym bardzo ważnym czynnikiem jest stres, jakiego doświadczają rodzice. Naukowcy zauważyli, że gdy dorosły jest zestresowany, częściej faworyzuje jedno ze swoich dzieci. Np. gdy rodzice mają kłopoty finansowe, stresowe sytuacje w pracy czy nie układa im się z partnerem, znacznie częściej dochodzi do nierównego traktowania.
Redakcja poleca: 10 najczęściej popełnianych błędów wychowawczych
Starasz się być świetnym rodzicem, a twój maluch nadal jest niegrzeczny? Czasem warto spojrzeć na siebie, by odkryć, gdzie leży problem...

Jak być bardziej sprawiedliwym?

Niestety fakt, że brat czy siostra mają lepiej, wpływa silnie na relacje między rodzeństwem i nie tyczy się tylko dzieciństwa, ale i relacji w dorosłym życiu. Bez względu czy dziecko jest faktycznie faworyzowane, czy jest to odczucie jednego z nich, może wpływać na samopoczucie psychiczne, a nawet fizyczne "gorszego" dziecka. Więc jak wychowywać bez faworyzowania? Oto kilka podpowiedzi:
  • Być świadomym - pierwszym i zarazem najważniejszym krokiem jest uświadomienie sobie, że faktycznie dzieci traktuje się inaczej. Warto zastanowić, dlaczego tak się dzieje lub poszukać wsparcia u rodziny, przyjaciół lub specjalisty, by zrozumieć sytuację.
  • Uważne słuchać - jedno z dzieci często narzeka lub widzisz, że pociechy bardzo ze sobą rywalizują, a może nawet wspominają same o niesprawiedliwości? Nie odbieraj tego jako atak. Bądź otwarta na dziecięce uczucia i zastanów się, skąd się biorą.
  • Wyjaśniać różnice - czasem dzieci muszą być traktowe inaczej np. gdy dziecko jest chore. Ale warto zawsze to wyjaśnić, żeby uniknąć niedomówień i nieporozumień. 
Do uczucia niesprawiedliwości dochodzi często, gdy w domu pojawia się małe dziecko. Nie wymagaj, by starszak zawsze ustępował, tylko dlatego, że brat lub siostra jest mały. Niektóre dzieci nawet dziecinnieją z potrzeby uwagi. Poświęć dużo czasu na tłumaczenie, dokładnie poszczególnych różnic, np. karmię maluszka, bo jeszcze nie umie siedzieć i trzymać łyżeczki. Ale nie skupiaj się tylko na usprawiedliwianiu malucha. Podkreślaj również plusy bycia starszym, pokazując, że starszak może robić coś, czego maluszek nie może.
  • Unikać porównywania - choć czasem może cisnąć ci się na usta - „Czy nie możesz być taka jak siostra?”  Postaraj się skupić na tym, co każde z dzieci robi dobrze. Nie porównuj ich względem siebie.
  • Zaplanować indywidualny czas - staraj się znieść każdego dnia choćby 10 minut, które poświęcisz tylko jednemu z dzieci. Róbcie to, co to dziecko lubi robić najbardziej, sam na sam, bez rozpraszaczy.


Powodzenia!

Źródło: theconversation.com [content:0_13589,0_5462,0_16368,0_4399:CMNews]
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Zainspiruj się!

Kalendarze adwentowe DIY