mama, niemowlę, sen

Trudne zadanie: usypianie. Poznaj sposoby doświadczonych mam!

Jak nauczyć maluszka samodzielnego zasypiania? A może wcale nie warto tego uczyć? Swoje metody na usypianie malucha zdradzają nam trzy doświadczone mamy.
Sylwia Niemczyk
mama, niemowlę, sen

Usypianie dziecka to nieraz droga przez mękę, ale na szczęście istnieją sprawdzone metody, które ułatwiają to zadanie. Zanim je poznasz, sprawdź, co pomoże w usypianiu dziecka i czemu niemowlęta tak często budzą się w nocy.

Co pomoże w usypianiu dziecka?

1. Codzienne, stałe rytuały wieczorne. Pomagają się wyciszyć, uspokajają i dodają poczucia bezpieczeństwa. Są pierwszym sygnałem tego, że pora do łóżka.
2. Chłód w sypialni. Temperatura w sypialni niemowlęcia nie powinna przekraczać 20 stopni C. Śpiące niemowlę podczas snu nieco się rozgrzewa, dlatego przed snem dokładnie wywietrz sypialnię i przykryj szkraba jedynie cienką kołderką.
3. Wygodna piżamka. Luźne, przewiewne bawełniane ubranko – bez zatrzasków na plecach! – to warunek spokojnego snu.
4. Spokój. Dzieci – w tym także niemowlęta – wyraźnie wyczuwają emocje. Jeśli twój maluch czuje, że jesteś zdenerwowana, sam również staje się niespokojny i pobudzony. A to na pewno nie ułatwi mu zasypiania.
5. Odpowiednia kolacja. Pożywna kaszka pozwoli dziecku dotrwać aż do rana. Jednak nie napychaj dziecka po uszy – przepełniony brzuszek wcale nie pomaga w zaśnięciu. (Sprawdź, co jeszcze przeszkadza mu zasnąć).
6. Wyciszenie. Już dwie godziny przed planowaną godziną zasypiania dziecka, zacznij je wyciszać. Ten czas zamiast na wesołe zabawy, przeznacz na przytulanie, masaż, spokojną kąpiel, czytanie.

Redakcja poleca: Sposób na usypianie dziecka – film
Jak radzą sobie mamy, gdy ich dziecko ma problemy z zasypianiem? Każda ma swój sprawdzony sposób. Poznaj 3 mamy i ich metody na usypianie dziecka. Sprawdź, która zadziała w przypadku twojego dziecka.

Czemu niemowlę budzi się w nocy?

1. Głód. Niemowlę poniżej 6. miesiąca życia potrzebuje nocnego karmienia. Starszemu dziecku daj do picia wodę, a nie mleko. Być może po kilku nocach dojdzie do wniosku, że nie warto się budzić, skoro w nagrodę za to nie dostaje żadnego smakołyku.
2. Potrzeba bliskości. Jeśli ostatnio wróciłaś do pracy, dziecko może nocą domagać się dodatkowej porcji pieszczot. Bądź cierpliwa, niedługo przyzwyczai się do nowej sytuacji.
3. Wyspanie. Być może dziecko śpi za dużo w ciągu dnia? Pamiętaj, że co prawda noworodek przesypia ok. 22 godzin na dobę, ale rocznemu maluchowi wystarczy już tylko ok. 14 godzin snu.
4. Alergia. Swędzenie skóry spowodowane krostkami lub łuszczeniem się może obudzić nawet największego śpiocha.

Sposoby na usypianie – radzą doświadczone mamy:

Kasia Szarozińska, mama 9-miesięcznego Jasia:
Mój Jaś zasypia sam już od 3. miesiąca życia. Od początku wprowadzaliśmy w jego życie rytuały, które pomagają mu zrelaksować się i zasnąć. Najpierw Jaś jest kąpany przez tatę. Potem dostaje swoją kolację: mleko modyfikowane. Zjada to już w swoim łóżeczku. Kiedy zobaczy dno, wie, że nadeszła pora spania. Jeszcze tylko pogłaskanie po rączce, ostatni buziak od mamy i taty i czas spać.
W pokoju, w którym zasypia Jaś, panuje półmrok, co ułatwia mu odcięcie się od bodźców, które mogą go rozpraszać. Kiedy zostaje sam, wierci się, układa do snu i przytula się do kołderki. Jeśli popłakuje, wchodzę do niego po cichu, lekko głaszczę po ręce i po chwili wychodzę. Dzięki temu wie, że mama jest niedaleko, ale że zasnąć musi sam. Staram się nie rozpraszać go np. czułymi słówkami, bo wiem, że wystarczy jeden mój uśmiech, żeby synek na nowo nabrał ochoty do zabawy! Mój sposób jest podobny do metody opisanej przez Tracy Hogg w książce „Język niemowląt”, ale ja na szczęście nie muszę mojego 10-kilogramowego synka podnosić do uspokojenia. Wystarczy lekkie pogłaskanie.


Zalety: Ta metoda usypiania w łagodny sposób uczy malca samodzielnego zasypiania, jednocześnie nie pozbawiając go poczucia, że jest kochany.
Trudności Samodzielne zasypianie może być na początku trudne dla dziecka i wymaga maminej konsekwencji. Nie wprowadzaj tej metody, jeśli np. ostatnio wróciłaś do pracy, maluch zmienił nianię albo jest przeziębiony. Pamiętaj też, że podawanie tuż przed snem butelki albo, co gorsza, pozwalanie, by dziecko z nią zasnęło, grozi tzw. próchnicą butelkową.


Joasia Sawicka, mama  8-miesięcznego Leosia:
Podczas usypiania Leo popełniam wszystkie możliwe błędy – ale dobrze mi z tym. Lubię czuć ciepło i zapach mojego synka, dlatego usypiam go, leżąc z nim w moim łóżku. Niedawno wróciłam do pracy, dlatego uważam, że wieczorne przytulanie trochę wynagradzają Leosiowi naszą całodzienną rozłąkę. Kiedy zbliża się pora zasypiania, Leo dostaje kolację, a potem przenosi się do mojego łóżka, gdzie wtula się we mnie swoim ciałkiem. Trochę sobie czytamy, trochę rozmawiamy, a gdy zgaszę już światło, Leoś zasypia w ciągu kilku minut. Gdy zaśnie, przenoszę go do jego łóżeczka, gdzie zazwyczaj śpi już do rana. Oczywiście znam książkowe sposoby usypiania dzieci, w tym tę najsłynniejszą metodę „kontrolowanego płaczu”, opisaną w książce „Uśnij wreszcie” Eduardo Estevilla. Polega ona na zostawianiu dziecka samego w łóżeczku najpierw na jedną, potem kolejno: na trzy, pięć, siedem minut (w następne dni jeszcze dłużej). Nawet jeśli malec rozpaczliwie płacze, należy ściśle odmierzać czas, po którym można na chwilkę wejść do sypialni swojego płaczącego dziecka. Choć podobno naprawdę po tygodniowym stosowaniu tej metody dziecko zasypia samodzielnie w łóżeczku, ja jednak myślę, że małe dziecko potrzebuje przede wszystkim poczucia, że mama jest blisko. Jako psycholog z wykształcenia uważam, że tak, jak dla noworodka ważne jest karmienie na żądanie, tak samo dla prawidłowego rozwoju małego dziecka konieczne jest przytulanie na żądanie. Moim kolejnym świadomym błędem jest przyzwyczajenie synka do zasypiania ze smoczkiem. Wiem, że już powinnam go tego oduczać ze względu na jego zgryz, ale skoro rano wstaję do pracy, to nie wyobrażam sobie, że w nocy miałabym usypiać synka na rękach. Na szczęście Leoś rzadko już budzi się w nocy, a i wieczorne zasypianie przy moim boku nie sprawia mu większych trudności.

Zalety: Mama leżąca razem z brzdącem, dopóki on nie zaśnie, daje mu wielkie poczucie bezpieczeństwa. Dzięki tej metodzie usypiania, wieczory obywają się bez płaczu dziecka.
Trudności: Leżenie w łóżku z niemowlęciem do czasu, aż zapadnie on w sen, sprawia, że wieczorem mama nie ma ani chwili tylko dla siebie i... taty dziecka. Warto uczyć dziecka zasypiania w łóżeczku, bo z czasem jego usypianie może się coraz bardziej wydłużać. I często dzieje się to właśnie wtedy, kiedy rodzicom brakuje już sił, by rozciągać domowe rytuały na cały wieczór.

Czytaj także: Usypianie dziecka –4 metody z najsłynniejszych poradników dla rodziców

Małgorzata Wasławska, mama półrocznych bliźniąt Filipa i Zusi:
Moje dzieci są przykładem, że nawet najlepsza metoda musi trafić na odpowiedni grunt. Filip jest idealnym dzieckiem do usypiania. Kiedy jest śpiący, po prostu dostaje smoczek, jest otulany pieluszką, chwilę go pogłaszczę po policzku – i na tym koniec. Tymczasem Zuzia to trudny orzech do zgryzienia Był czas, że zasypiała wyłącznie podczas noszenia. Próbowałam smoczka, ale Zuzia go nie toleruje. Ostatnio wypróbowuję też inne metody: bujam na kolanach, staram się ją wymęczyć. Na szczęście nie „walczę” z nią sama. Od początku staraliśmy się przyzwyczaić maluchy do tego, że są usypiane również przez tatę. Udało się.

Zalety: Usypianie na przemian przez mamę albo tatę to wspaniały pomysł! Dzięki temu maluchy mają kontakt z obydwojgiem rodziców.
Trudności: Cierpliwe czekanie, aż malec zaśnie na rękach albo na kolanach mamy, może być dla niej męczące. Nie warto przyzwyczajać dziecka do wieczornego noszenia albo kołysania. Zuzia może się tego domagać nawet do czasu, kiedy z niemowlęcia stanie się... przedszkolakiem.

Sprawdź: Dziś tata usypia dziecko – poznaj męskie sposoby na dziecięcy sen.
Oceń artykuł

Ocena 3 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy