GRY
 
 

Ciąża zmienia mnie w superbohaterkę. Też tak masz?

Z jednej strony wyostrzone zmysły i instynkty niczym u superbohaterów z kreskówek, z drugiej zadyszka i niezgrabne ruchy. Które z ciążowych przypadłości lubicie, a których nie znosicie najbardziej?

fot. Fotolia.pl
Są rzeczy za którymi w ciąży nie przepadam. Do nich zaliczam: zadyszkę, słoniowate - niezgrabne ruchy, żarłoczność, wieczny głód, wielkość piersi Pameli Anderson (przepraszam Pam). Warte wyliczenia są też  próby założenia butów, czy pomalowania paznokci u stóp tuż przed porodem, które przypominają nieudaną parodię Charliego Chaplina. Lista jest znacznie dłuższa. I im dłuższa, tym bardziej intymna. Więc przejdźmy do tego, co w ciąży lubię. Uwielbiam wyostrzone zmysły na czas 9 miesięcy. W ciąży zmieniam się w superbohatera niczym Peter Parker w Spider-mana.

Czytaj też: 7 zaskakujących informacji na temat ciąży
 

W ciąży jestem niczym  pies myśliwski

Węch psa myśliwskiego, który towarzyszy mi w każdej ciąży  sprawia, że podczas tych kilku miesięcy wędliny i mięso w sklepie wybiorę tylko świeże i najwyższej jakości. Nie ma opcji, by przemknęło do mojej torby coś, co jeszcze „wczoraj swobodnie nie biegało”. Wszystko pachnie wtedy inaczej. Mój psi nos wykryje w jedzeniu wszelkie sztuczne  dodatki. Staram się z moich ciążowych supermocy nie korzystać tylko dla siebie. Dziele się nimi jak umiem.  Moja przyjaciółka w restauracji zawsze ma chrapkę na to, co jedzą sąsiedzi. Ja wiedziona superciążowym zapachem i instynktem: szepnęłam jej któregoś razu – „tylko nie żeberka”. Nie posłuchała i pożałowała. Od tamtej pory wybiera i patrzy mi głęboko w oczy. Jak mrugnę – bierze!
Czytaj też: Jak przebiega ciąża tydzień po tygodniu
 
Redakcja poleca: Pielęgnacja skóry twarzy w ciąży: lato
Wiosną i latem skóra twarzy przyszłej mamy może sprawiać problemy. Hormony sprawiają, że lubi się przetłuszczać, więc powstają zaskórniki i niedoskonałości, a słońce może powodować przebarwienia, czyli ostudę. Jak pielęgnować skórę twarzy latem, podpowiada Izabela Czernuszczyk, kosmetyczka z warszawskiego salonu Studio Style.

Kto nie myśli o ciężarnych robiąc kanapki do pracy

Intensywne zapachy pomagają przy wyborze i przygotowaniu pysznych i smacznych posiłków. Owszem. Ale w wielu sytuacjach znacznie utrudniają życie. Dojeżdżając do pracy komunikacją miejską jestem w stanie odgadnąć z czym moi współpodróżnicy mają dzisiaj kanapkę do pracy: tuńczyk, szyneczka, pasta jajeczna. W tym stanie i z tymi zmysłami spokojnie mogłabym dorabiać jako pies policyjny. Zalety i wady wyostrzonego węchu i smaku można by mnożyć. Ale jest jeszcze coś, co zdarza się tylko w ciąży i to uwielbiam. Wariacje smakowe. Uwielbiam wtedy dziwne smaki, połączenia, wariacje. W pierwszej ciąży królował nabiał z konfiturami (płakałam, gdy te własnej roboty się skończyły a pieczywo nie było zbyt chrupiące – za to wstydzę się najbardziej). W drugiej  ciąży kiszone ogórki maczałam w nutelli a teraz śledzie i małże zagryzam czekoladą. Bez udziału ciążowych hormonów nie polecam:)
 

Wy też tak macie?

A co wam najbardziej podoba się w ciążowych przypadłościach?  Jakie supermoce nabywacie? A czym z wielką pasją podczas tych 9 miesięcy się objadacie?

Polecamy: Dozwolone i niedozwolone w ciąży
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Jak leczyć się w ciąży

Przygotowania do porodu