W hospicjum w Łodzi pracuje buldożka Havana
fot. screen Youtube/Polskie Radio Łódź

W łódzkim hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci pracuje... suczka rasy buldog

Havana, bo tak nazywa się buldożka, pomaga chorym dzieciom przebywającym pod opieką niań i wolontariuszy hospicjum. Już wkrótce przejdzie kurs dogoterapii, a wówczas jej pomoc będzie naprawdę fachowa.
Milena Oszczepalińska
W hospicjum w Łodzi pracuje buldożka Havana
fot. screen Youtube/Polskie Radio Łódź
Od niedawna w łódzkim hospicjum Fundacji Gajusz, które zajmuje się opieką nad nieuleczalnie chorymi dziećmi, pracuje ktoś wyjątkowy. To suczka rasy buldog o imieniu Havana. Kierujący placówką od lat marzyli i wprowadzeniu dogoterapii dla podopiecznych. W końcu się to udało.

Buldożka w Pałacu                  

Pracownicy i wolontariusze łódzkiego hospicjum nazywają placówkę Pałacem, a małych podopiecznych Księżniczkami i Książętami. Choćby w ten sposób próbują ocieplić to miejsce, w którym przebywają nieuleczanie chore, pozbawione opieki rodzicielskiej dzieci. Obecnie na stałe mieszka tu dziewięcioro maluchów. Od niedawna oprócz niań i wolontariuszy czuwa nad nimi buldożka Havana. Jak suczka trafiła do hospicjum?
Redakcja poleca: SIDS, czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej u niemowląt: jak zapobiegać?
SIDS to zespół nagłej śmierci łóżeczkowej, który dotyka niemowląt. Dzieci są pozornie zdrowe, ale pewnego dnia nie budzą się już ze snu. Jednak rodzice nie są bez szans! Można zmniejszyć ryzyko SIDS i skutecznie zapobiegać nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt. Sprawdź, co to za choroba, i które dzieci są szczególnie zagrożone SIDS.

Zamiast aukcji internetowej, prezent

Natalia Pasiecznik, dyrektor stacjonarnego hospicjum w Łodzi, zdradziła, w jaki sposób Havana trafiła do tego miejsca. Dokładnie w Mikołajki, czyli 6 grudnia, do hospicjum trafił nowy podopieczny. 5-miesięczny Ignaś trafił tu z pogotowia opiekuńczego. Chłopiec niedowidzi i niedosłyszy na skutek nieuleczalnej choroby genetycznej. „Pomyślałam sobie wtedy już po raz kolejny, jak dobrze byłoby, gdyby dziecko mogło wychowywać się razem z pieskiem. Byłam zdecydowana na zakup zwierzaka dla hospicjum” – przyznała dyrektor.
W tym samym czasie na jednej z aukcji internetowych pewna kobieta przekazała do licytacji buldożkę. Kiedy jednak poznała historię Ignasia i pragnienie hospicjum, postanowiła, że zamiast tego odda suczkę właśnie w to miejsce.
 
 

Kilkumiesięczna suczka już zadomowiła się w łódzkim hospicjum

Havana poznała już podopiecznych placówki. Choć sama jest jeszcze szczeniakiem, jej obecność naprawdę wiele daje i pomaga dzieciom. „W momencie kiedy wkładam Havanę do łóżka Ignasia, oni od razu słodko zasypiają. Ignaś uspokaja się. Samo to, że są obok siebie, działa kojąco – na jedno i drugie” – zdradza dyrektorka hospicjum.

Inne dzieci również wykazują spore zainteresowanie nowym „pracownikiem”. Już wkrótce buldożka zostanie posłana na kurs dogoterapii, by być jeszcze większym i bardziej profesjonalnym wsparciem dla małych podopiecznym łódzkiego hospicjum.

Źródło: fakt.pl

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy