GRY

Najmniejszy wcześniak w Polsce urodził się w szpitalu w Szczecinie

Trudno było opanować wzruszenie, gdy patrzyło się na jego cieniutkie jak niteczka rączki i nóżki oraz pieluchę właściwie zakrywającą kruszynkę – ważył 400 gram, mieścił się na dłoni. Po blisko 4 miesiącach w końcu jest już w domu ze swoją mamą. Wspaniałą kobietą, która miłością i ogromną determinacją pomogła synkowi przeżyć.

wcześniak
fot. GS24.pl/Facebook
Szpital Kliniczny w Szczecinie. Blisko 4 miesiące życia w niepewności i strachu, czy synek będzie żył. 9 tygodni podłączenia do respiratora, 2 następne ze wsparciem oddechowym. Był skrajnym wcześniakiem, w ciężkim stanie. Jak często się zdarza u takich dzieci – wystąpiła u niego retinopatia. Trzeba było przeprowadzić dwa zabiegach laseroterapii, podać lek dogałkowo (po raz pierwszy w Szczecinie wykonany u tak małego wcześniaka).

Serce maluszka zatrzymało się

Ciąża pani Kamili do 25 tygodnia przebiegała bez komplikacji, termin porodu przewidywano na 4 stycznia 2018 roku. Ale w drugim trymestrze pojawiło się wysokie ciśnienie, białkomocz i cukrzyca ciążowa. Lawinowo zaczął się pogarszać stan zarówno mamy, jak i dziecka – doszło do zatrzymania pracy serca maluszka.

Decyzja lekarzy musiała być natychmiastowa. Podjęto próbę ratowania dziecka poprzez cesarskie cięcie. Szymon przyszedł na świat 27 września 2017 roku. Od tego momentu aż do dzisiaj przebywał w szpitalu. 2 miesiące leżał w inkubatorze.
Redakcja poleca: Wcześniaki to zwycięstwo medycyny - film
Kilka lat temu udało się uratować słynne pięcioraczki kieleckie, które dziś prowadzą swój blog. Wiktoria, która urodziła się z wagą 600 g w wieku 5 lat napisała własnoręcznie do profesora kartkę świąteczną. Od czego zależy prawidłowy rozwój wcześniaka - tłumaczy prof. Lauterbach.

Mleko mamy ratuje maluszka

W walce o zdrowie chłopczyka niesamowitą postawą wykazała się również jego mama. Mimo, że po rozwiązaniu ciąży nie miała jeszcze pokarmu w piersiach, postanowiła zawalczyć i dać Szymkowi to, co mogło być bezcennym lekiem – mleko i swoją obecność.

Dzięki żmudnej, codziennej pracy pani Kamila przyspieszyła laktację. – Na początku pokarmu było niewiele, ale z każdym dniem coraz więcej. Szymon jest karmiony tylko moim mlekiem. Było warto – dodaje.

Dziś Szymon wygląda już jak „duży noworodek” – waży ponad 2,5 kg. Razem z mamą może wreszcie po raz pierwszy odwiedzić rodzinny dom w Gościnie koło Kołobrzegu. Nadal czeka go sporo wyzwań. Będzie musiał przechodzić rehabilitację ruchową. Przez najbliższy rok będzie też pod stałą opieką poradni patologii noworodka, neurologów i poradni okulistycznej dla wcześniaków.

Z całego serca trzymamy kciuki za małego Szymka i jego dzielną mamę oraz gratulujemy sukcesu lekarzom i pielęgniarkom Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

A wy co sądzicie na ten temat? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach. 

Źródło: GS.24.pl

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwiąż Quiz

Witajcie, wakacje!