zmarł ginekolog prof. Romuald Dębski
fot. screen/Facebook Szpital Praski w Warszawie

Zmarł prof. Romuald Dębski – wybitny ginekolog i przyjaciel kobiet

W wieku 62 lat zmarł prof. Romuald Dębski, określany mianem jednego z najlepszych ginekologów w Polsce. Był wybitnym naukowcem i wspaniałym lekarzem, który pomógł tysiącom kobiet.
Agnieszka Majchrzak
zmarł ginekolog prof. Romuald Dębski
fot. screen/Facebook Szpital Praski w Warszawie
O śmierci profesora poinformował Szpital Praski w Warszawie na swoim profilu na Facebooku. Profesor odszedł po ciężkiej chorobie, od kilku dni przebywał w szpitalu, walcząc o życie. Jego żona Marzena Dębska dziękowała we wpisie internetowym za wsparcie napływające od wszystkich ludzi. Napisała: "Profesor nie wierzył w cuda. On je po prostu robił. Wierzymy, że taki cud przydarzy się i jemu. W pełni na to zasłużył". Niestety, tym razem cudu nie było...

Jeden z najlepszych ginekologów w Polsce

"Z głębokim żalem żegnamy prof. Romualda Dębskiego wybitnego ginekologa, humanistę, przyjaciela naszego szpitala" - poinformował w czwartek na Facebooku Szpital Praski w Warszawie.

To bolesna strata dla polskiego środowiska lekarskiego. Romuald Dębski był określany mianem jednego z najlepszych ginekologów w Polsce. W plebiscycie "Idealna Klinika" magazynu "Medical Tribune" to jego oddział w Szpitalu Bielańskim wybrano w tym roku najlepszym w kraju.

Jego oddział słynął z najbardziej skomplikowanych operacji kardiologicznych na świecie - plastyki zastawki aortalnej oraz zakładania stentów międzyprzedsionkowych w sercu, które u płodu ma średnicę 50-groszowej monety. Co roku na oddziale jego szpitala rodzi się ok. trzech tysięcy dzieci, którym w większości lekarze nie dawali szans.
Redakcja poleca: Rozmowy z dzieckiem o śmierci - film
Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci? Czy małe dziecko może zrozumieć dlaczego już nie zobaczy kochanej babci?

Przeciwnik zakazu aborcji

Profesor Dębski uważał, że kobiety mają prawo decydować o własnym ciele i sprzeciwiał się całkowitemu zakazowi aborcji w naszym kraju. Uważał, że obowiązujące przepisy dotyczące możliwości przerywania ciąży są "odpowiednią formą trudnego kompromisu". Nie chciał prawa do aborcji ani zaostrzać, ani go liberalizować. "Mam odwagę mówić głośno o tym problemie. O tym, że są sytuacje, kiedy aborcja jest mniejszym złem, i że w takich przypadkach, jako ordynator oddziału, wyrażam zgodę na jej przeprowadzenie" – tłumaczył w książce Magdaleny Rigamonti.

Prawicowe środowiska atakowały profesora, że na jego oddziale dokonuje się legalnych aborcji. W ubiegłym roku
przez kilka tygodni przeciwnicy aborcji stali przed drzwiami do szpitala, trzymając baner ze zdjęciem ordynatora i napisem: „Lekarze bez sumienia zabijają bez skrupułów”. – Staram się nie widzieć. Wiem, że wykonuję swoją pracę zgodnie z prawem i własnym sumieniem - mówił wtedy „Gazecie Wyborczej”.

Jako wybitny specjalista w dziedzinie położnictwa i ginekologii pomógł setkom kobiet w różnych życiowych sytuacjach. To, co wymaga szczególnego podkreślenia to fakt, że profesor w swojej pracy widział nie tylko pacjenta, ale też człowieka i jego emocje. Potrafił z empatią i po ludzku mówić o kobiecych sprawach.

"Po ojcowsku przytulił ze słowami pocieszenia"

Ten jeden wpis jego byłej pacjentki, pięknie pokazuje stosunek profesora do leczenia chorych. "Dwa lata temu, wraz ze śmiercią mojej nowo narodzonej córeczki zawalił się mój świat (...). Pół roku po śmierci córki trafiłam do prof. Dębskiego. To on przywrócił mi wiarę w lekarzy i moje poczucie godności. Wysłuchał, wziął za rękę, nie bał się moich łez. A na koniec, tak po ojcowsku przytulił ze słowami pocieszenia i pocałował w czoło" - napisała kobieta.

Romuald Dębski był ordynatorem oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Ukończył Akademię Medyczną w Warszawie. Był specjalistą w zakresie położnictwa i ginekologii, a także perinatologii i endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości. Był członkiem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego, a także Polskiego Towarzystwa Menopauzy i Andropauzy.

Profesor był też właścicielem kliniki Dębski Clinic, którą prowadził wraz z żoną. W klinice leczył nieprawidłowości ciąży, pomógł zajść w ciążę niejednej kobiecie, która straciła wiarę, że jeszcze kiedyś będzie mamą.



Był autorem i współautorem ponad 100 publikacji, w tym książek, prac poglądowych i rozdziałów w podręcznikach z zakresu położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i diagnostyki ultrasonograficznej. Za swoją pracę został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

"Odszedł prawdziwy Lekarz, Człowiek, Naukowiec i Przyjaciel kobiet"

W komentarzach na Facebooku pod informacją o śmierci profesora cały czas napływają kondolencje. Internauci piszą:

"Odszedł prawdziwy Lekarz, Człowiek, Naukowiec i Przyjaciel kobiet. Dziękuję za każde mądre słowo, opinię i przekazaną wiedzę. Odpoczywaj w spokoju Panie Profesorze.".

"Wielka strata dla nas wszystkich! Potrzebujemy dziś takich ludzi! Współczuję rodzinie Profesora".

"Serce pęka - człowiek opatrznościowy odszedł".

- czytamy w komentarzach.

Śmierć profesora Romualda Dębskiego to wielka strata dla ginekologii i kobiet w Polsce. Panie Profesorze, za wcześnie. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. W przypadku Pana, Panie Profesorze, trudno wypowiedzieć te słowa.

Źródło: fakt.pl,wyborcza.pl, kobieta.pl

Zobacz też: 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy