GRY

Cała PRAWDA o "wadliwych" szczepionkach! Co zrobić, jeśli dziecko JĄ dostało?

448 dzieci dostało "wadliwe" szczepionki, w przypadku których nie zachowano ciągu chłodniczego. Jak sprawdzić czy dziecko dostało TAKĄ szczepionkę? Co powinni zrobić rodzice? I jak teraz powinni postąpić lekarze? Badać? Szczepić jeszcze raz?
Szczepienia
fot. Fotolia
Przypomnijmy: dziennikarze "Gazety Dziennika Prawnej" opisali sytuację podawania dzieciom szczepionek, które powinny być przeznaczone do utylizacji, ponieważ w ich przypadku nie zachowano ciągu chłodniczego. Szczepionki przez cały czas powinny być przechowywane w lodówce, w temperaturze 4-8 stopni C.

Dlaczego używano wadliwych szczepionek

Z powodu huraganów w wielu miejscowościach w Polsce doszło do przerw w dostawach prądu. W dużych hurtowniach i w aptekach w takiej sytuacji włączają się zapasowe agregaty prądu. Nie wszystkie przychodnie jednak je posiadają. W takim przypadku szczepionki nie powinny być używane.
Sanepid zawiadomił inspekcję farmaceutyczną. Inspektorzy potwierdzili, że nie był zachowany ciąg chłodniczy i zalecili utylizację szczepionek.
Do czasu wydania decyzji przez inspektorów szczepionki nie powinny być stosowane. A tym bardziej nie powinny być stosowane po wydaniu decyzji o ich utylizacji. Niestety były stosowane – prawdopodobnie zadecydowali o tym kierownicy przychodni, kierując się tym, że przerwy w dostawach prądy były krótkie, a temperatury w październiku nie są tak wysokie, żeby natychmiast po wyłączeniu lodówki zrobiło się w niej gorąco. Poza tym część przychodni zdała się na opinię ekspertów WHO, zgodnie z którą niektóre szczepionki mogą być przechowywane nawet 3 miesiące w temperaturze pokojowej i nic złego się nie dzieje, jeśli chodzi o skład: są tak samo bezpieczne i skuteczne.
Niezależnie od motywów, jakimi kierowały się przychodnie, pozostaje faktem, że szczepionki nie powinny być podawane dzieciom. Tymczasem podawano je nawet noworodkom.
Na dziś wiadomo, że sprawa dotyczy 10 przychodni i punktów w szpitalach. Wszystkie znajdują się w województwie lubuskim. Mimo sugestii zawartych w artykule "Dziennika Gazety Prawnej", że podobne sytuacje mogły mieć miejsca w innych województwach, jak na razie nie zostało to przez oficjalne służby potwierdzone.
Zobacz także: "Setki pacjentów dostało wadliwe szczepionki"? Co na to eksperci?
Redakcja poleca: Jak szczepionki są badane, zanim zostaną wprowadzone na rynek? [WIDEO]
Rodzice często obawiają się, że szczepionki są eksperymentem, a dopiero po latach okaże się, jakie naprawdę wywołały skutki. Dlatego zapytaliśmy prof. Ewę Augustynowicz, jak badane są szczepionki i czy odpowiadają za to tylko producenci?

Czy "wadliwe" szczepionki są wadliwe

Artykuł Dzienniku Gazecie Prawnej sugeruje, że tak: szczepionki są wadliwe, mogą nie działać, albo wręcz szkodzić. Jednak ta sugestia nie została podparta żadną opinią ekspertów.
Eksperci zapewniają, że szczepionki nie powinny być stosowane, ale nie są wadliwe, bo krótkotrwałe ich przetrzymywanie w temperaturze pokojowej nie spowoduje zmian w składzie. Zapewniają, że są skuteczne, a dzieciom, które je dostały, nic nie zagraża. Twierdzi tak zarówno wiceminister zdrowia Marcin Czech, jak Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny oraz eksperci zajmujący się problematyką szczepień, m.in. dr Paweł Grzesiowski z Pediatrycznego Zespołu Ekspertów, prof. Teresa Jackowska, krajowy konsultant ds pediatrii (wypowiedź dla Medycyny Praktycznej). Podkreślają jednak, że nie powinny być stosowane. Sprawą ma zająć się prokuratura.

Co zrobić,  jeśli dziecko mogło dostać wadliwą szczepionkę

Które dzieci mogły dostać podejrzane szczepionki? Sprawa dotyczy województwa lubuskiego, w którym październikowy huragan doprowadził do przerw w dostawach prądu. Według oficjalnych danych sprawa dotyczy 448 osób. Oficjalnie nie podano, w których przychodniach dzieci dostały szczepionki, które powinny zostać zutylizowane.
Jeśli rodzice przypuszczają, że dziecko mogło dostać "wadliwą" szczepionkę, powinni:
  • Skontaktować się z przychodnią, w której dziecko było szczepione i zapytać, czy awaria zdarzyła się w "ich" przychodni.
  • Jeśli w przychodni doszło do awarii prądu, rodzice powinni zapytać, czy dziecko dostało szczepionkę, w przypadku której był złamany łańcuch chłodniczy.
  • Szczepić dziecko dalej zgodnie z kalendarzem szczepień.
  • Po zakończeniu cyklu szczepienia przeciw danej chorobie poprosić lekarza o wykonanie badania przeciwciał, żeby sprawdzić, czy dziecko zostało uodpornione przeciw danej chorobie. Szczepienie powinno być wykonane na koszt przychodni.
Zobacz także: "Feralne" szczepionki - czy rodzice powinni się bać?

Co powinien zrobić lekarz/ przychodnia, gdzie stosowano "wadliwe" szczepionki

Przede wszystkim lekarz powinien zawiadomić rodziców, którzy mają prawo wiedzieć, że tak się stało. Przeprosić za zaistniałą sytuację i wyjaśnić, dlaczego tak się stało (jak długie były przerwy w dostawie prądu, czy lekarz/ przychodnia kontaktował(a) się z ekspertami, jakie było ich zdanie na temat stosowania szczepionek). 
Lekarz powinien też zbadać dziecko i porozmawiać z rodzicami, wyjaśnić wszelkie ich wątpliwości. Niestety, zaufanie rodziców do szczepień zostało poważnie nadszarpnięte, dlatego nie można bagatelizować niepokoju rodziców.
Od tego, jak w tej chwili zachowają się lekarze i przychodnie, będzie zależało, czy to zaufanie będzie można zacząć powoli odbudowywać. Rodzice muszą mieć pewność, że ich niepokoje nie są zbywane, a dziecko jest pod dobrą opieką. Tylko czy lekarze (lub kierownicy przychodni), którzy stosowali te szczepionki, będą potrafili stanąć przed rodzicami i wyjaśnić im to, co się stało?
Zobacz także: Dlaczego w sprawie szczepień rodzice bardziej wierzą dr. Google niż pediatrze?
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

O tym się mówi

Przygotuj się do Świąt!