10-miesięczny Charlie Gard z tatą
fot. Facebook/Charlie Gard #charliesfight

Donald Trump i papież Franciszek chcą pomóc śmiertelnie choremu chłopcu!

Rodzice 10-miesięcznego Charliego walczą o życie synka. Do walki dołączyli papież Franciszek i Donald Trump. Pomogą uratować życie chłopca?
Hanna Szczesiak
10-miesięczny Charlie Gard z tatą
fot. Facebook/Charlie Gard #charliesfight
Walkę o życie małego Chaliego Garda śledzi cały świat. 10-miesięczny chłopiec z Wielkiej Brytanii cierpi na rzadką odmianę choroby mitochondrialnej – ma uszkodzony mózg i prawie nie ma mięśni, nie może płakać, przełykać, nie może się poruszać, nie widzi i nie słyszy. Jego rodzice walczą o możliwość wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i przeprowadzenie eksperymentalnej terapii, która uratowała już życie sześciorga dzieci – informuje Daily Mail.

Walka o życie chorego chłopca

Brytyjscy lekarze zażądali od rodziców zgody na odłączenie chłopca od aparatury. Rodzice nie wyrazili na to zgody, w związku z czym sprawa trafiła do sądu. Sąd przychylił się do wniosku lekarzy i wydał decyzję, na mocy której w piątek, 30 czerwca, chłopiec miał zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Mimo tej decyzji szpital, w którym przebywa chłopiec, wstrzymał procedurę, a kolejne osoby – w tym papież Franciszek i prezydent USA Donald Trump – włączają się w walkę o życie Charliego. Na Twitterze Donalda Trumpa pojawiła się informacja o gotowości przyjęcia chłopca do Stanów, jeśli będzie taka potrzeba.

Jak podają włoskie media, Mariella Enoc, szefowa szpitala Bambino Gesù w Rzymie wystąpiła z prośbą do londyńskiego szpitala, w którym przebywa Charlie, o możliwość przewiezienia chłopca do Włoch. Jej prośbę wsparł włoski minister spraw zagranicznych Angelino Alfano.

Do tej pory rodzicom Charliego udało się zebrać na leczenie synka ponad milion funtów.
 

Chris Gard i Connie Yates, rodzice chłopca, robią wszystko, żeby uratować synka. Mimo ich starań i nadziei, w internecie pojawiają się komentarze, że decyzja o sztucznym podtrzymywaniu życia chłopca wbrew opinii lekarzy i sądu jest egoistyczna. Zdaniem niektórych internautów, rodzice powinni pozwolić chłopcu odejść, zamiast skazywać go na niepotrzebny ból. Co wy o tym myślicie? Czy walka o życie własnego dziecka rzeczywiście jest przejawem egoizmu?

Zobacz także: Chore dzieci to wojownicy! Zobacz mocną kampanię

Źródło: charliesfight.org , rmf.fm, ansa.it, dailymail.co.uk
Redakcja poleca: Gdy rodzi się chore dziecko...
Czasem ciąża przebiega bez niepokojących objawów, a mimo to na świat przychodzi chore dziecko. Jak dowiadują się o tym rodzice? Czy mogą liczyć na wsparcie?
Oceń artykuł

Ocena 5 na 7 głosy

Zobacz także

Popularne tematy