fot. Fotolia

Matki pierwszego kwartału wygrały, wcześniaki – jeszcze nie

Ministerstwo Zdrowia obiecuje wycofanie absurdalnego kryterium dyskryminującego wcześniaki urodzone przed 1 maja. O tym, czy dziecko dostanie profilaktykę przeciw groźnemu wirusowi RS, wciąż decyduje data urodzenia. Rodzice wcześniaków wciąż czekają. Czy wygrają, jak matki pierwszego kwartału?
fot. Fotolia
Wcześniaki, które urodziły się między styczniem a majem nie dostają profilaktyki przeciwko groźnemu dla ich płuc wirusowi RS. Ten wirus u starszych dzieci i dorosłych powoduje tylko katar i banalne infekcje, ale u wcześniaka, który ma niedojrzały układ oddechowy, może spowodować ciężkie zapalenie oskrzeli, płuc, a nawet być zabójczy.
 

Ochronić wcześniaki

Przed wirusem RS można wcześniaka chronić, podając mu specjalne gotowe przeciwciała, które niszczą wirusa. Podaje się je domięśniowo, pięć razy, co miesiąc.
Polska jest jedynym krajem, w którym obowiązuje absurdalny zapis dyskryminujący wcześniaki urodzone między styczniem a majem: nie mogą one otrzymywać profilaktyki przeciw wirusowi RS nawet, jeśli urodziły się w bardzo ciężkim stanie. Lekarze od dawna twierdzili, że taki przepis to absurd. Teraz przyznaje to także Ministerstwo Zdrowia. Nie wiadomo jednak, kiedy absurdalny przepis zostanie zmieniony. 
 
Redakcja poleca: Wcześniaki to zwycięstwo medycyny - film
Kilka lat temu udało się uratować słynne pięcioraczki kieleckie, które dziś prowadzą swój blog. Wiktoria, która urodziła się z wagą 600 g w wieku 5 lat napisała własnoręcznie do profesora kartkę świąteczną. Od czego zależy prawidłowy rozwój wcześniaka - tłumaczy prof. Lauterbach.

O leku dla wcześniaka musi decydować lekarz

Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki powiedział niedawno, że Ministerstwo Zdrowia opracowuje zmiany w programie. Zgodnie z jego założeniami, profilaktykę przeciw wirusowi RS mają otrzymywać wszystkie wcześniaki, które będą tego potrzebować (zadecyduje lekarz), a także dzieci urodzone o czasie, które ze względu na inne ciężkie choroby, np. wady serca, wrodzone wady układu pokarmowego, również powinny być zabezpieczone.
O takie zmiany od lat walczą neonatolodzy. Zdaniem lekarzy, nakłady poniesione w pierwszych miesiącach życia wcześniaka przełożą się na jakość jego życia w przyszłości.
 

Terapia dla wcześniaków się opłaca

– Wcześniak przebywa na oddziale intensywnej terapii noworodka niekiedy 4-5 miesięcy. Zdarza się, że kilka tygodni po wyjściu ze szpitala trafia do nas z powrotem z powodu zakażeń układu oddechowego. Podanie mu immunoglobuliny mogłoby go uchronić przed powrotem do inkubatora. Świat medyczny nie ma żadnych wątpliwości co do skuteczności terapii – mówi prof. dr hab. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, Prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego. – Niech lek dostaną przede wszystkim dzieci, które naprawdę tego potrzebują i niech decydują o tym lekarze na podstawie przesłanek medycznych, a nie urzędnicy.
Obecnie w Polsce profilaktykę przeciw wirusowi RS dostaje tylko około 1/3 tych dzieci, które powinny.
–  Mam nadzieję, że tym razem Ministerstwo Zdrowia dotrzyma słowa, ale w pełni będę się cieszyć, jak zobaczę czarno na białym, że kryteria są zmienione tak, aby wszystkie najbardziej niedojrzałe dzieci mogły zostać zabezpieczone przed wirusem RS –  mówi prof. Ryszard Lauterbach.
 
Oceń artykuł

Ocena 5 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy