rodzice samodzielnie leczą dzieci
fot. Adobe Stock

Prawie wszyscy rodzice podają leki BEZ KONSULTACJI z lekarzem (częściej matki)!

Zdecydowana większość rodziców podaje dzieciom leki bez konsultacji z lekarzem. Wśród nich są leki przeciwbólowe oraz suplementy diety, ale coraz częściej zdarza się też, że rodzice decydują o podaniu dziecku antybiotyków. Powód? Brak czasu na wizytę w przychodni, kolejki do lekarza i ryzyko zarażenia się inną chorobą w placówce.
Magdalena Drab
rodzice samodzielnie leczą dzieci
fot. Adobe Stock
Niemal wszystkim rodzicom małych dzieci zdarzyło się podać maluchowi lek bez zasięgania opinii lekarza. Te dane są tym bardziej niepokojące, że rodzice samodzielnie leczą dzieci nie tylko witaminami, ale i lekami wydawanymi na receptę. Wierzą przy tym, że skoro lekarstwo raz okazało się skuteczne, to zadziała także w przypadku kolejnej choroby. Co ze skutkami ubocznymi?

Aż 88 proc. rodziców samodzielnie leczy dzieci

Różnego rodzaju infekcje to chleb powszedni dla rodziców dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. A ponieważ rodzicom brakuje czasu i możliwości, by udać się do lekarza, sami decydują o leczeniu dziecka − wynika z badań agencji Biostat dla WP ABC Zdrowie. Dorośli podają leki bez konsultacji, gdy stan zdrowia dziecka nagle się pogarsza (57,9%) albo z powodu braku możliwości umówienia wizyty lekarskiej (51,5%). Aż 26,7% rodziców wierzy, że lek stosowany podczas wcześniejszej choroby zadziała ponownie.

Samodzielne leczenie dzieci przez rodziców polega najczęściej na podawaniu witamin (85,3%) oraz leków przeciwbólowych (80,5%). Ponad 8% badanych rodziców przyznało, że bez zalecenia lekarza podaje dzieciom antybiotyki. Matki częściej niż ojcowie odpowiadały, że nie konsultują z lekarzem podawanych dziecku leków.

Badania skomentował dr Paweł Grzesiowski, zwracając uwagę m.in. na kumulowanie się różnych suplementów diety (ryzyko zatrucia, wystąpienia alergii czy uszkodzenia wątroby) oraz podkreślając aspekt psychologiczny nadużywania leków: „Te dzieci potem – jako dorośli – wpadają w lekomanię, bo pamiętają, że od zawsze mamusia dawała syropek albo jakieś kapsułki. To tworzy takie wrażenie, że bez tego się nie da żyć.”

W dobie pandemii koronawirusa kontakt z lekarzem faktycznie jest utrudniony, ale na popularności zyskują konsultacje telefoniczne oraz czaty ze specjalistami. To prosty sposób na uzyskanie fachowej porady! Takie usługi oferuje np. platforma Znany Lekarz: dla użytkowników aplikacji Znany Lekarz – umów wizytę dostępne online są m.in. konsultacje z lekarzami różnych specjalizacji (także w dni świąteczne!) oraz możliwość odnowienia recepty.

Z danych platformy Znany Lekarz wynika, że 68 proc. pacjentów ma pozytywne doświadczenia z konsultacjami zdalnymi z lekarzami i specjalistami, a zdecydowana większość deklaruje, że nawet po ustaniu pandemii będzie nadal z nich korzystać.

Zobacz też:
Redakcja poleca: SIDS, czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej u niemowląt: jak zapobiegać?
SIDS to zespół nagłej śmierci łóżeczkowej, który dotyka niemowląt. Dzieci są pozornie zdrowe, ale pewnego dnia nie budzą się już ze snu. Jednak rodzice nie są bez szans! Można zmniejszyć ryzyko SIDS i skutecznie zapobiegać nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt. Sprawdź, co to za choroba, i które dzieci są szczególnie zagrożone SIDS.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy