Po 5 tygodniach Klara jest już z rodzicami
fot. screen/Facebook Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Marii Skłodowskiej Curie w Zgierzu

Malutka Klara w końcu jest w domu! Gdy się urodziła, jej mama miała koronawirusa

Zakażeni koronawirusem rodzice dziewczynki musieli czekać aż pięć tygodni, aby móc bez przeszkód wziąć córeczkę na ręce. „To najpiękniejsza majówka w naszym życiu" – powiedziała mama maleństwa.
Agnieszka Majchrzak
Po 5 tygodniach Klara jest już z rodzicami
fot. screen/Facebook Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Marii Skłodowskiej Curie w Zgierzu

O tym porodzie mówiła cała Polska. Klara jest pierwszym dzieckiem urodzonym w czasie pandemii przez kobietę, która sama była zakażona koronawirusem. Przyszła na świat pod koniec marca w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Marii Skłodowskiej Curie w Zgierzu. Po ponad miesiącu jej rodzice mogli w końcu zabrać maleństwo do domu! Było to też pierwsze spotkanie Klary z rodzicami i bratem odizolowanymi dotąd od siebie z uwagi na chorobę mamy i taty.

Rodzice nie wiedzieli, że są zakażeni koronawirusem

To były ogromne nerwy. Rodzice dziecka nie wiedzieli o tym, że są chorzy, nie mieli żadnych objawów COVID-19. Przeżyli dramat, kiedy usłyszeli diagnozę. Pojawiła się ogromna niepewność i strach, w jakim stanie zdrowia urodzi się maleństwo.

Mama dziecka trafiła pod wspaniałą opiekę lekarzy z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu, a ci nie dali za wygraną. Zastosowano specjalne procedury medyczne, środki ochronne, kombinezony, potrójne rękawiczki, tak aby dziewczynka była zdrowa.

Redakcja poleca: Poród z partnerem – film
Każda kobieta obawia się porodu. Czy warto przeżyć to wydarzenie razem z partnerem? Odpowiada nasz psycholog Adriana Klos.

Jest prześliczna i zdrowa!

Klara przyszła na świat przez cesarskie cięcie, zdrowa, ale od razu została położona w izolatce, w której przebywała aż do momentu wypisu. Przez cały ten czas dzieckiem opiekował się personel szpitalny oddziału neonatologii i patologii noworodka.

To było dla nas rodziców bardzo ciężkie, nie zobaczyć dziecka w pierwszych dniach jej życia" – wyznał jej tata.

Rodzice widzieli córeczkę tylko na nagraniach

Aby utrzymać więź mamy z maleństwem, położnicy nagrywali Klarę i pokazywali dziewczynkę mamie. Rejestrowali też mamę dziewczynki i odtwarzali jej głos dziecku podczas opieki nad noworodkiem.

Klara czekała, aż jej rodzice wyzdrowieją, a ponowne testy na koronawirusa pokażą wynik ujemny. Dokładnie 1 maja mogli przytulić maleństwo i przywieźć je do domu. Odebrali dziecko z rąk ordynator Oddziału Neonatologii i Patologii Noworodka dr Doroty Frach. Lekarka podkreśliła, że w całej położniczej karierze nie zdarzyło jej się, aby noworodka tak długo trzeba było izolować od rodziców.

Szpital był pierwszym domem Klary

To najpiękniejsza majówka w naszym życiu. Choć jest deszczowo, dla nas świeci słońce. Cudownie wyglądasz serduszko" – mówiła wzruszona mama Klary.

Rodzice wyrazili ogromną wdzięczność lekarzom i pielęgniarkom za opiekę nad dzieckiem. „Jesteście najważniejszymi ciociami w życiu Klary i tak już zostanie" – powiedziała mama dziewczynki. „Ten szpital jest pierwszym domem Klary. Dziękujemy za wsparcie wszystkich. Za to, jak się zajmowaliście naszą córeczką w trudnym momencie, który nas spotkał" – mówili jej rodzice.

Lekarze ze Zgierza podkreślają, że Klara jest zdrowa nie tylko dzięki ich staraniom, ale także dzięki własnej mamie. „Ona wykazała się wielkim rozsądkiem i opanowaniem" – powiedział jeden z lekarzy przeprowadzających poród dziewczynki.

Rodzice otrzymali od marszałka województwa łódzkiego Grzegorza Schreibera wyprawkę dla maleństwa.

Jeżeli jesteście teraz na etapie kompletowania wyprawki dla dziecka mamy dla was kilka ładnych propozycji, w świetnej cenie:


Źródło: wyborcza.pl, fakt.pl

Zobacz także:

Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy