GRY
 
 

Grajmy dla małych wojowników! Zachęca dr Riad Haidar, neonatolog [WYWIAD]

– Bez sprzętu od Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mój oddział byłby zupełnie inny – mówi doktor Riad Haidar, neonatolog i ordynator Oddziału Neonatologicznego szpitala w Białej Podlaskiej. – I na pewno nie udałoby się nam uratować tak wielu małych wojowników – dodaje. Właśnie tak doktor mówi o wcześniakach i noworodkach, które od pierwszych chwil muszą walczyć o życie.

Dr Riad Haidar dla WOŚP
fot. P. Grunwald/WOŚP
Oddział Neonatologiczny w szpitalu w Białej Podlaskiej. Już od progu widać, jak wiele serca włożono w to miejsce. Gdzie spojrzeć, wośpowe czerwone serduszka. Oddział od siedmiu lat nosi zresztą imię Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wiele w tym zasługi zespołu, a zwłaszcza ordynatora oddziału doktora Riada Haidara, neonatologa, który od lat organizuje w Białej Podlaskiej styczniowe Finały WOŚP. Również w jego gabinecie nie brakuje czerwonych serduszek – jest nie tylko kalendarz, ale także wośpowe kubki. Obok stoją zdjęcia z podziękowaniami od uratowanych w oddziale małych pacjentów.
 
Uwaga! Weź udział w aukcji charytatywnej na rzecz WOŚP i wygraj dla swojego dziecka sesję okładkową do czerwcowego numeru „Mamo, To Ja”! Kliknij w obrazek poniżej i zalicytuj!

Panie Doktorze, kim dla Pana jest noworodek?

– To po prostu nowe życie. Poza tym to moja pasja, jestem gotów oddać wiele, żeby każde nowe życie miało dobry start i żeby później ten malutki człowiek i jego rodzice mieli jak najmniej problemów. Bo w zdrowym ciele zdrowy duch. Jeśli noworodek na samym początku dostanie wszystko, co powinien dostać, to potem jego życie będzie lepsze. Wszystkim dzieciom trzeba stworzyć jak najlepsze warunki do dalszego rozwoju. Każdy noworodek, który przychodzi u nas na świat, to kawałek mojego życia. Jego dobry stan, dobre funkcjonowanie świadczy też o mnie. Jeśli dobrze się rozwija, jestem szczęśliwy. Noworodki, zwłaszcza wcześniaki, to są mali wojownicy. Zdrowe noworodki wymagają od nas jedynie przyjaznego środowiska do narodzin, ale wcześniaki to rasowi wojownicy! One razem z nami walczą z przeciwnościami losu. Żeby żyć. 

Od lat wspiera Pan Orkiestrę. Dlaczego? 

– Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zrobiła wiele dla noworodków. Dzięki tym akcjom mogą one spokojnie przychodzić w Polsce na świat i czuć, że ktoś nad nimi czuwa. Niezależnie od wiary każdego z nas, jesteśmy jeszcze my, lekarze, którzy jesteśmy wysłannikami najwyższego, żeby opiekować się maleńkimi dziećmi. Orkiestra dała nam instrumenty. Gdyby nie środki, które od niej pochodzą, nie bylibyśmy w Polsce na tak wysokim poziomie w opiece nad noworodkami. Co z tego, że mielibyśmy dobrą kadrę medyczną, pielęgniarską, cudowne warunki lokalowe, gdyby nie było odpowiedniego sprzętu. Proszę sobie wyobrazić, że jeszcze niedawno w Polsce procent umieralności okołoporodowej był tak wysoki, że w statystykach międzynarodowych byliśmy na szarym końcu, tuż przed Rumunią! Teraz jesteśmy w europejskiej czołówce.  

Ile sprzętu na Pana oddziale pochodzi od Orkiestry?

– Aż 95 procent! Gdyby nie WOŚP, nie mielibyśmy czym leczyć naszych pacjentów. Od Orkiestry dostaliśmy tomograf komputerowy, kardiomonitory, aparaty USG oraz RTG, pulsoksymetry, inkubatory, respiratory, sprzęt do nieinwazyjnego wspomagania oddychania i długo by jeszcze wymieniać. Orkiestra kupuje tylko najlepszy sprzęt. I nie daje go nikomu na piękne oczy, zawsze sprawdza, dokąd idzie, jak jest wykorzystywany. WOŚP to zresztą nie tylko sprzęt. Ważne są też programy, które finansuje, np. program przesiewowych badań słuchu dla noworodków. Polska jest jedynym krajem na świecie, w którym wszystkie noworodki mają badany słuch. NFZ ani grosza do tego nie dokłada! Co więcej Fundacja na własny koszt szkoli też personel medyczny, który przeprowadza te testy. Szpital jest tylko miejscem, w którym badania się wykonuje. 

Ale nie wszyscy murem stoją za Orkiestrą...

– I ja się dziwię, jak można rzucać kamień do studni, która daje czystą wodę. Te wszystkie ruchy antyorkiestrowe...  Mam nadzieję, że najbliższy 26. Finał WOŚP będzie kolejnym bardzo udanym. Od kilkunastu lat jestem szefem sztabu WOŚP w Białej Podlaskiej i cieszę się, że z roku na rok ilość wolontariuszy rośnie. Zgłasza się coraz więcej dorosłych – ci co zbierali jako dzieci, zbierają nadal, teraz już z własnymi dziećmi. W tym roku mam aż 500 wolontariuszy! 

Warto wrzucać pieniądze do puszek Orkiestry, prawda?

– Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy naprawdę jest wielka i to przez duże, duże „W”. Uważam, że to niesamowite, że z tego najlepszego sprzętu może korzystać każdy! A nie w każdym kraju tak jest – wiem, bo mam porównanie. Ten sprzęt jest i dla zwolenników Orkiestry, i jej przeciwników. 12 lat temu, gdy byłem radnym, miałem kolegę, członka partii, która Orkiestrę uważała za zło. Pech chciał, że urodził mu się wnuczek, który potrzebował specjalistycznej pomocy. Gdy przyszedł odwiedzić go na moim oddziale i zobaczył te wszystkie wszystkie sprzęty z czerwonym serduszkiem, to nie tylko nie odmówił udzielania wnukowi pomocy za pomocą orkiestrowego sprzętu, ale nawet sam został wolontariuszem. Przejrzał na oczy. Wiele takich historii mógłbym opowiedzieć, ale naprawdę nie sposób odmówić tak niedużej lokalowo i osobowo Fundacji  ogromnej  wartości. I nie jest to wartość finansowa, jej wartością jest to, co robi dla ludzkiego życia. 

A dlaczego niektóre noworodki trzeba ratować?

– Z różnych przyczyn. Mówi się, że z ciążą i wojną jest podobnie – nikt nie wie, kto wygra, dopóki się nie skończą. Przed końcem wojny nie wiemy, kto ją wygrał, podobnie z ciążą – dopóki się nie rozwiąże, nie wiemy, co dostaniemy. Dzieci rodzą się w różnych sytuacjach. Ważny jest styl życia, warunki klimatyczne, środowiskowe, stres mamy – to ma ogromny wpływ na jakość życia człowieka i dziecka, które się narodzi. Najczęściej ratuje się wcześniaki. Rodzi się dziecko, które waży 500 g w 23–24. tygodniu. I co zrobić? Lekarzy i pielęgniarki mamy świetnych, ale bez sprzętu nie mielibyśmy, jak ratować tak maleńkich dzieci! One byłyby skazane na śmierć.

Jakie najmniejsze dziecko się u was urodziło?

– Ważyło 390 g, było też ważące 480 g, 500 g i 560 g. Mamy trojaczki, które urodziły się w ciężkim stanie, a teraz zupełnie dobrze sobie radzą. Ja się cieszę z każdego uratowanego życia! Nie lekceważymy nikogo, każde bijące serce jest warte uratowania. Zwłaszcza że mamy czym ratować. 

Zobacz też: 5 powodów, by grać z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy

Na co leczycie wcześniaki?

Wcześniaki to specjalna grupa pacjentów, niezależnie od tego, czy to mały, czy duży wcześniak. Przede wszystkim ścisła kontrola i obserwacja dalszego rozwoju. One są narażone na różne problemy neurologiczne, zaburzenia rozwoju, mowy, czucia. Również na retinopatię, która może doprowadzić do ślepoty, problemy ze słuchem, z zachowaniem, adaptacyjne w życiu codziennym. Muszą być pod ścisłą kontrolą neonatologów, neurologów, laryngologów, okulistów, rehabilitantów, kardiologów. Nieraz są problemy z zabiegami chirurgicznymi, które bywają konieczne. Ale muszę Pani powiedzieć, że ci mali wojownicy w 90 procentach wygrywają tę walkę

Ile wcześniaków rocznie się u was rodzi?

– Rodzi się u nas 1400–1450 dzieci rocznie, z czego 12 procent to wcześniaki, czyli mamy około 300 wcześniaków w roku. A umieralność to 0,3 promila (1 promil = 1 na tysiąc). W całym województwie lubelskim nasz szpital ma najniższy wskaźnik umieralności okołoporodowej.  

Bez sprzętu od WOŚP Pana oddział...

– ...byłby zupełnie inny. Spełniałby rolę stacji przekaźnikowej do innych oddziałów, gdzie trzeba by wozić dzieci, które wymagają interwencji. W tej chwili nasz oddział ma trzeci (najwyższy jeśli chodzi o opiekę nad noworodkiem) stopień referencji, co oznacza, że do nas przyjeżdżają pacjenci (jeszcze w brzuchu mamy) z innych mniejszych szpitali z całego regionu. Wszystko dzięki sprzętowi przekazanemu nam przez Orkiestrę. 

Od wielu lat Pan i Pana oddział angażujecie się w działania Orkiestry. Jak to robicie?

– Robimy to z pasją, którą zaraził nas Jurek Owsiak i jego otwarte serce. To niezwykle uczciwy człowiek. Gdyby ktokolwiek coś na niego miał, już dawno z pewnością by tego użył. Niech się Jurek obrazi, ale my z nim konkurujemy, chcemy u nas w Białej Podlaskiej działać jeszcze lepiej niż on. Bo jeśli uczeń przewyższa mistrza, to tylko dobrze świadczy o mistrzu. Organizujemy superfinały, jesteśmy głośni, jesteśmy widoczni w całej Polsce dzięki wejściom na żywo do różnych telewizji. Prowadzimy profil na Facebooku. W tym roku na ulice Białej Podlaskiej wyjdzie 500 wolontariuszy. Współpracuje z nami policja, straż pożarna, straż miejska, także pan prezydent będzie miał patronat nad Finałem, wspiera nas urząd marszałkowski. Na Placu Wolności są muzyczne występy, krótka symboliczna licytacja oraz światełko do nieba. W zeszłym roku, tak jak cała Polska, pobiliśmy rekord, bo zebraliśmy po raz pierwszy aż 120 tysięcy złotych. I jesteśmy z tego dumni. W tym roku nasz Finał znowu będzie najlepszy.

Jak zachęciłby Pan do udziału w Finale WOŚP 2018?

– Uważam, że do dobra nie trzeba zachęcać. Ale skoro Pani nalega... Naprawdę zapewniam, że do puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy warto wrzucić każdy, nawet najmniejszy grosik. I pamiętaj, człowieku, że dobro wraca potrójnie. Nieważne, kim jesteś, jaką masz w życiu pozycję, najważniejsze, jaki jesteś w stosunku do innego człowieka, bo twoja złotówka dziś może być kiedyś ratunkiem dla czyjegoś życia. Twoja złotówka może dać komuś życie! Ale jak nie chcesz czynić dobra, nie musisz, tylko nie przeszkadzaj tym, którzy chcą to robić.

Dr Riad Haidar, neonatolog. Jest ordynatorem Oddziału Neonatologicznego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej. 43 lata temu przyjechał z Syrii do Polski na studia medyczne i pozostał w naszym kraju. Od lat angażuje się w działania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jego oddział aż w 95 procentach wyposażony jest w sprzęt medyczny od Fundacji WOŚP.

Zobacz też:
Redakcja poleca: Dlaczego nasza redakcja angażuje się w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
Nie tylko wrzucamy pieniądze do puszek, ale same z tymi puszkami chodzimy. Czasem my, a czasem nasze dzieci. Poznaj powody, dla których redakcja mamotoja.pl wspiera WOŚP.
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Warto przeczytać

Sławne mamy i ich dzieci