Kurator odebrał dziecko siłą
fot. Adobe Stock/screen

Wstrząsające sceny: kurator z ojcem chcieli siłą zabrać dziecko ze szkoły

Zgodnie z postanowieniem sądu kurator chciał odebrać dziecko matce. Sposób, w jaki przeprowadził czynności, pozostawia jednak wiele do życzenia.
Dominika Bielas
Kurator odebrał dziecko siłą
fot. Adobe Stock/screen
Rodzice 7-letniej Adrianny są w trakcie rozwodu, a we wrześniu sąd przyznał prawo do opieki nad dzieckiem ojcu. Ponieważ dotychczas dziewczynka mieszkała z matką, kurator na wniosek ojca chciał wyegzekwować postanowienie sądu. Jednak czy tak powinno wyglądać przekazanie dziecka prawnemu opiekunowi? Do sieci trafiło nagranie, które mrozi krew w żyłach.

Dziewczynka uczęszcza do szkoły podstawowej w Mójczy (woj. świętokrzyskie). To tam udał się ojciec dziecka razem z kuratorem, aby wspólnie odebrać siedmiolatkę pod nieobecność matki. Dziewczynka była przerażona i kurczowo trzymała się dyrektorki szkoły i nie chciała wykonać poleceń kuratora. Płakała i krzyczała, że chce do mamy i że nie chce iść z tatą. Matka przybyła do placówki, jak tylko dowiedziała się o zdarzeniu. Mimo tak dramatycznego przebiegu sytuacji kurator nie śpieszył się z przerwaniem działań egzekucyjnych. Dopiero po namowach policjantów procedura została przerwana. Wygląda na to, że jako jedyni z obecnych dorosłych osób zadbali o dobro dziecka. 

Zawiodły procedury?

Sam rozwód rodziców nie jest łatwym przeżyciem dla dziecka. Często dorośli nie potrafią się dogadać, jednak procedury i odpowiednie organy powinny udzielić im jak największego wsparcia. Przede wszystkim chronione powinno być dziecko, tym razem jednak coś zawiodło. Rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach Tomasz Durlej ocenił, że wszystkie czynności odbyły się zgodnie z procedurą. Jednocześnie,  jak wynika z Kodeksu Postępowania Cywilnego, mimo rozpoczętej interwencji, kurator może przerwać czynności, jeśli bezpośrednio zagrożone jest dobro dziecka. Czyżby zabrakło wrażliwości? Cała sytuacja niestety może skończyć się traumą dla 7-letniego dziecka.

Ojciec zapowiedział, że nadal będzie dążył do wykonania postanowień sądu. Do kolejnej egzekucji może dojść jednak tylko wtedy, gdy złoży wniosek w tej sprawie. Ponieważ dziecko nie może doznać żadnego fizycznego ani psychicznego uszczerbku na skutek zmiany osoby sprawującej opiekę rodzicielską, matka wciąż może ubiegać się o odzyskanie praw do opieki nad córką. 

Zgodnie z przepisami kurator może poprosić o pomoc w postaci psychologa dziecięcego z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Miejmy nadzieję, że bez względu na dalszy przebieg wydarzeń, to dobro dziecka będzie najważniejsze, a dziewczynka zostanie otoczona odpowiednią opieką.

Źródło: tvp.pl, wkielcach.info

Zobacz także:
Redakcja poleca: Po rozwodzie małe dziecko powinno mieć jeden dom [WIDEO]
Jeden dom i jak najmniej zmian w życiu maluszka - radzi psycholog Alicja Budzyńska. Ekspert wyjaśnia w filmie, dlaczego w przypadku bardzo małych dzieci nie wchodzi w grę, aby mogły być na przemian u mamy, a następnie u taty.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy