stop dobrym radom
fot. Fotolia

Jak dać odpór dobrym radom?

Ilu ludzi, tyle opinii na jeden temat. I tyle samo dobrych rad. Jak nabrać pewności siebie i grzecznie, ale po mistrzowsku i stanowczo odrzucać niechciane rady? Są na to sposoby – radzi psycholożka Julita Wojciechowska.
Konsultacja: Julita Wojciechowska, psycholog
stop dobrym radom
fot. Fotolia
Zauważyłaś, że od kiedy twoje maleństwo jest na świecie, krąg doradców z dziedziny pielęgnowania i wychowania dzieci powiększa się z każdym dniem? Należą zresztą do niego nie tylko twoi najbliżsi, ale również przypadkowi ludzie spieszący z „dobrą radą”, której najczęściej wcale nie potrzebujesz. Hm... jest kilka postaw i uprzejmych sposobów na podziękowanie niepożądanym ekspertom.

Mistrzyni celnej riposty

Pewnie także twoje dziecko, jak wiele innych, nie lubi nosić czapeczki i natychmiast ją zrzuca. Po kilku próbach chwilowo poddajesz się, wiedząc, że i tak w końcu, gdy tylko odwrócisz uwagę malca, czapeczka znajdzie się na jego główce. Kroczysz z pociechą przez park i akurat wtedy pierwsza napotkana osoba raczy cię krytyczną uwagą na temat nakrycia głowy malca. Szukasz trafnej odpowiedzi, mimo że na usta cisną ci się tylko niezbyt uprzejme słowa.
  • Jak zareagować, gdy nie masz ochoty na konwersację z przypadkową osobą?

    Uśmiechnij się. Możesz powiedzieć: „Ma pani rację, wciąż próbujemy się do tego przekonać”. Jeśli jesteś już zdenerwowana, puść komentarz mimo uszu i zajmując się malcem, idź dalej. A gdy sytuacja tego wymaga, z opresji wyratuje cię celna riposta, np: „Nowoczesne dzieci nie noszą czapeczek”. Choć przecież wiesz, że dziecko nie dlatego nie miało czapeczki.
Redakcja poleca: 12 zdań, których lepiej nie mówić do mam domowych [WIDEO]
Jeśli zostałaś z dzieckiem w domu, pracujesz na pełen etat! A nawet więcej – bo 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. I jest to naprawdę ciężka praca! Ty dobrze o tym wiesz. Ale inni… niekoniecznie. Czy i ty usłyszałaś kiedyś jedno z takich wkurzających zdań?

Mistrzyni odmawiania

Bywa, że przebywając ze swoją mamą, znów czujesz się jak mała dziewczynka. To ona cię wychowała, więc najlepiej wie, jak poradzić sobie w kryzysowych sytuacjach i na każdym kroku służy ci radą. Jednak jej nadopiekuńczość niekiedy denerwuje. Zwłaszcza gdy znów, widząc jak jeszcze nieporadnie obchodzisz się z maleństwem, zamiast dać ci szansę, mówi: „Najlepiej, jeśli…”, czujesz się bezsilna.
  • Jak dać do zrozumienia, że szybciej nabierzesz pewności siebie, ufając swemu instynktowi, wiedzy i powoli zdobywanemu doświadczeniu?

    Postaraj się nie urazić mamy, ale nie wdawaj się w dyskusje. Broniąc swojego stanowiska, podeprzyj się autorytetem, np. „Myślę, że w tej sytuacji rację miał pediatra, ale będę pamiętać o tym, co mówisz. Innym razem twoja rada na pewno mi się przyda”. W ten sposób docenisz wiedzę mamy, a jednocześnie postąpisz w sposób, jaki uważasz za właściwy. Pamiętaj, że mama radzi ci w dobrej wierze.

Mistrzyni dyplomacji

Denerwujesz się już na samą myśl o spotkaniu z teściową. Wiesz, że znów powie: „Nie chcę się wtrącać, ale…”, i zasypie cię radami, które choć wypowiadane w trosce, bywają nieaktualne. Gdy prosisz męża o wsparcie, ten odpowiada: „Oj, mama tylko tak mówi…”. Tylko co, jeśli to ci nie pomaga i za każdym razem przy teściowej czujesz się, jakbyś nie miała pojęcia o wychowaniu własnego dziecka?
  • Co robić, by obronić swoje stanowisko i pozostać w dobrych relacjach z teściową?

    Mimo wszystko rób swoje, ale wysłuchaj porad – to do niczego cię nie zobowiązuje. Warto wyprzedzać rady teściowej i pytać, np. „A ty jak kiedyś gotowałaś zupkę dla Janka?” lub „Jakie miałaś sposoby na odparzoną pupę?”. W ten sposób okażesz zainteresowanie, a teściowa będzie mogła podzielić się doświadczeniem. A z radami zrobisz, co uznasz za słuszne.

Mistrzyni manipulacji

Spotykasz się z koleżanką, doświadczoną mamą. Podczas rozmowy, choć o to nie prosiłaś, daje ci porady na każdy temat. W dodatku wciąż porównuje rozwój waszych dzieci. Choć na początku chętnie jej słuchałaś, teraz dostrzegasz, że koleżanka nie jest zbyt zainteresowana tym, jak ty radzisz sobie z problemami.
  • Co powiedzieć, gdy znów słyszysz: „ja w takiej sytuacji…”?

    Bądź szczera, jeśli zależy ci na tej przyjaźni. Powiedz przyjaciółce, że dzielisz się z nią swoimi troskami, bo potrzebujesz nie tyle porady, ile bratniej duszy. A może ona nawet nie zauważyła, że się trochę zapędziła w radzeniu? Lub po prostu też chce się akurat wygadać…

Sposoby na odmowy

Za niechciane rady warto asertywnie dziękować, nie urażając uczuć innych. Bo tak naprawdę radzący chcą dla ciebie i dziecka dobrze.
  • Przytakuj i rób swoje. To wymaga żelaznych nerwów, ale dzięki temu drażliwa ciocia, którą widujesz rzadko, nie obrazi się.
  • Podpieraj się autorytetem. To świetny sposób, bo wytrąca z rąk broń twojemu rozmówcy.
  • Przydługie wywody puszczaj mimo uszu. To pozwoli ci się nimi nie denerwować.
  • Nie wdawaj się w dyskusje. Jeśli jesteś pewna swoich racji, nie musisz ich innym udowadniać. Ważne, że ty wiesz, że robisz dobrze.

ZOBACZ TEŻ: Nie dotykaj, moje dziecko to nie maskotka
 
Julita Wojciechowska
Konsultacja: Julita Wojciechowska, psycholog

Pracuje w Instytucie Psychologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuje się zagadnieniami psychologii rozwoju człowieka: rolami rodzicielskimi matek, ojców i rozwojem dzieci.

Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy