niemowlę, wiosna, spacer, wózek
fot. M&M

Wzmocnij dziecko na wiosnę

Za oknem coraz częściej widać słońce. Ale ty boisz się, że malec znów zachoruje. Jest przecież taki blady i w dodatku nie chce jeść. Zobacz, jak mu pomóc.
niemowlę, wiosna, spacer, wózek
fot. M&M
Jeśli dziecko zimą kilka razy chorowało, jest osłabione. Wirusy, bakterie, gorączka, antybiotyk, niewychodzenie na dwór – wszystko to sprawia, że układ odpornościowy nie pracuje tak, jak powinien. Na wiosnę zatem warto go wzmocnić. Zanim jednak zaczniesz szukać w aptekach specjalnych środków na uodpornienie, witamin i szczepionek, spróbuj prostszych sposobów. Często są bardzo skuteczne!

Tabletka z powietrza
Wiesz, jak dziecko najlepiej zahartować? Wychodząc z nim na dwór! Ruch na świeżym powietrzu to gimnastyka nie tylko dla mięśni, ale też dla naczyń krwionośnych. A to przecież krew przenosi do każdej komórki ciała niezbędne składniki odżywcze. Pół godziny spaceru dziennie (z domu do żłobka lub przedszkola i z powrotem) to zdecydowanie za mało. Minimum to dwie godziny na dworze, ale lepiej wychodzić nawet na trzy lub cztery. Wiosenny deszczyk nie jest usprawiedliwieniem dla siedzenia w domu.
Pamiętaj, że spacer wzdłuż ulic i zwiedzanie okolicznych sklepów nie pomoże maluchowi się wzmocnić. Wręcz przeciwnie: spaliny samochodowe niszczą nabłonek dróg oddechowych, przez co potem dziecko bardziej narażone jest na atak wirusów. A wchodząc i wychodząc ze sklepów, smyk może się spocić i przeziębić. Szukaj więc na spacer zielonych okolic: parku, lasu, placu zabaw. Zachęcaj malucha do ruchu na świeżym powietrzu. Gdy biega, jeździ na rowerze, szybciej pracuje serce. I wzrasta liczba przeciwciał odpornościowych.
Jeśli malec niedawno chorował. Wychodzenie na dwór jest konieczne. W pierwszych dniach po chorobie pilnuj jednak, by dziecko raczej spokojnie spacerowało, a nie szalało na rowerku i biegało. Gdy się spoci, łatwo o przeziębienie.

Na cebulkę
Wiosną i jesienią to najlepszy sposób ubierania. Gdy wychodzicie na dwór około godziny dziesiątej, może być jeszcze chłodnawo, za to w południe robi się już zdecydowanie cieplej. Sprawdzaj, czy maluszkowi nie jest za gorąco (zwróć uwagę na plecki i kark, nie zaś na rączki, które mogą być chłodne). Jeśli tak – zdejmij mu jedną warstwę ubrania. Zbyt ciepłe ubieranie to najczęstszy błąd rodziców, którego skutkiem jest choroba. Gdy dziecko się spoci, nawet lekki wiatr powoduje wychłodzenie organizmu. W domu też powinno być ciepło, ale nie gorąco. Idealna temperatura to około 20°C.
Jeśli dziecko na dworze zgrzeje się i spoci. Nie zostawiaj go w mokrej koszulce. Wróćcie do domu i tam szybko przebierz maluszka.

Rewolucja na talerzu
Twoje dziecko jest jeszcze niemowlęciem? Jak najdłużej karm je piersią, bo w twoim pokarmie przez cały czas znajdują się przeciwciała chroniące przed chorobami. Jeśli malec pije mleko modyfikowane, dopytaj lekarza, jaką mieszankę mu podać – w niektórych znajdują się składniki wzmacniające odporność (zobacz artykuł na str. 34). Gdy zaś dziecko je już nowe dania, to dbaj, by jego dieta była jak najbardziej urozmaicona.
Wiosna to dobra pora, by zmienić przyzwyczajenia jedzeniowe malca. Na jego talerzu powinno być jak najwięcej warzyw i owoców, bogatych w witaminę C. Na razie są one tylko ze szklarni albo importowane. Boisz się więc, że będą w nich pozostałości nawozów sztucznych lub środki konserwujące. Ale to nie oznacza, żeby nie podawać warzyw i owoców. Trzeba je po prostu dobrze myć. Korzystaj też z gotowych dań w słoiczkach lub z mrożonek.
Jeśli boisz się nowalijek. Wyhoduj sama (na balkonie, w doniczce) zieloną pietruszkę lub rzeżuchę i posypuj nimi zupę, kanapki, sałatki.

Cynk, żelazo i kwasy omega-3
Te składniki bardzo pomagają układowi odpornościowemu, więc warto podawać dziecku produkty, które je zawierają. Najwięcej żelaza jest w mięsie, rybach, żółtkach jajek, ale pamiętaj też o brokułach, kaszy gryczanej, fasoli, morelach. Sporo cynku znajduje się w pełnoziarnistym pieczywie, fasoli, jajkach, orzechach, mleku. Dwa razy w tygodniu proponuj ryby (od szóstego–siódmego miesiąca), bo zawarte w nich kwasy omega-3 wzmacniają odporność.
Jeśli malec nie lubi ryb. Możesz mu podawać gotowe preparaty z apteki zawierające kwasy omega-3, np. Möller’s Tran Norweski. Powiedz jednak o tym lekarzowi, gdyż w tranach jest również witamina D – nie można jej przedawkować!

Dbaj o bakterie
O te dobre, czyli probiotyki. Są np. w jogurtach, kefirach, ale też kiszonej kapuście i ogórkach, dlatego warto je podawać dzieciom (jogurty i kefiry od 11. miesiąca, a kiszonki od drugiego roku). Probiotyki wytwarzają m.in. substancje bakteriobójcze. Minusem jest to, że malec powinien codziennie zjeść jogurt lub kefir, by miał w przewodzie pokarmowym tyle dobrych bakterii, ile trzeba! Bo probiotyki są nietrwałe.
Jeśli malec niedawno brał antybiotyk. Warto podawać mu probiotyki z apteki, np. Dicoflor, Trilac, Lacidofil, Lakcid. I to nie tylko w czasie kuracji antybiotykowej, ale też jeszcze przez dwa–trzy tygodnie po jej zakończeniu. Antybiotyk zabił bowiem zarówno chorobotwórcze, jak i dobre bakterie, wspomagające odporność.

Czosnek i ziółka
W czosnku, cebuli i miodzie znajdują się substancje, które działają podobnie jak antybiotyki, tzn. zwalczają chorobotwórcze bakterie. Pamiętaj tylko, że malec może jeść czosnek najwcześniej w drugim roku (gotowany), a w trzecim roku suro-wy, ale w niewielkich ilościach.
Podobnie jest z cebulą. Uważaj także na miód (od drugiego roku) – niestety, może uczulać. Jeśli dziecko nie lubi czosnku, można go dodawać np. do gotowanych zup, pieczonego mięsa – traci wtedy ostry smak. Innym sposobem jest zmielenie go i wymieszanie z masłem.
Jeśli wydaje ci się, że malca znów łapie przeziębienie. Spróbuj wzmocnić go ziołami. Dobre są: jeżówka, aloes, aronia (znajdziesz je m.in. w takich preparatach, jak Bioaron, Profilaktin). Można je podawać bez konsultacji z lekarzem od trzeciego roku życia, ale tylko kilka dni.

Wiosenny wyjazd
Zmiana klimatu o każdej porze roku dobrze działa na układ odpornościowy. Dlatego jeśli masz taką możliwość, wyjedź z dzieckiem. Szczególnie polecamy morze: jest już dość ciepło, a dzięki wiatrom w powietrzu znajduje się dużo jodu.
Jeśli nie możesz wyjechać na dłużej. Staraj się jak najczęściej spędzać z maluchem weekendy na łonie natury.

Witaminy i spółka
Gdy dziecko niedawno chorowało, jest osłabione i wyraźnie straciło apetyt, warto podać mu któryś z preparatów zawierających witaminy i składniki mineralne. Po chorobie może bowiem mieć niedobry niektórych składników, stąd niechęć do jedzenia. A gdy nie je, pojawiają się kolejne niedobory. To błędne koło trzeba w końcu przerwać. Zapytaj lekarza, który opiekuje się dzieckiem, jaki wybrać preparat witaminowy. Możesz też sama kupić go w aptece. Zwróć jednak uwagę na to, od jakiego wieku malca jest on polecany (niektóre są przeznaczone dla niemowląt, inne dla dzieci starszych). I uważaj na dawkowanie. W zależności od preparatu czasem wystarczy brać jedną tabletkę (lub saszetkę) dziennie, a innym razem trzeba nawet pięć. Nie zmniejszaj (ale i nie zwiększaj) zalecanej dawki.
Jeśli podajesz witaminy bez zalecenia lekarza. Nie rób tego dłużej niż przez dwa tygodnie. W tym przypadku „więcej” wcale nie oznacza „lepiej”. Nadmiar witaminek i składników mineralnych może nawet bardziej zaszkodzić odporności dziecka niż ich niedobór.

Znów katar!
Nie pozwól, by rozwinął się w coś poważniejszego: zapalenie zatok, oskrzeli czy płuc. Każdą chorobę najlepiej zdusić w zarodku!
• Nawilżaj i wietrz pokój malca. Na kaloryferze (jeśli jeszcze jest włączony) zawieś nawilżacz lub połóż mokry ręcznik. Możesz też użyć elektrycznego nawilżacza. Nie przesadzaj jednak z wilgocią i nie zamieniaj pokoju w saunę. Nie rób przeciągów, ale
często wietrz pokój.
• Wychodź z dzieckiem na dwór (jeśli nie ma gorączki). Świeże powietrze „odetka” nosek i maluszkowi będzie łatwiej oddychać.
• Oczyszczaj nos. Jeżeli malec nie potrafi go jeszcze sam wydmuchać, wpuść mu do każdej dziurki po kropelce soli fizjologicznej. Możesz też użyć takich preparatów, jak Euphorbium (homeopatyczny sprej na katar), Stérimar, Marimer (preparaty z oczyszczoną wodą morską w postaci spreju lub ampułek). Potem połóż dziecko na brzuszku i oklep mu plecki.
W ten sposób łatwiej pozbędzie się wydzieliny. Nawet gdy malec potrafi już wydmuchać nos, warto aplikować mu sól fizjologiczną lub preparat wody morskiej. Tak ułatwisz mu usunięcie wydzieliny.
• Proponuj dużo picia. Ułatwia to rozrzedzenie wydzieliny i pozbycie się jej.
Podaj krople. Jeżeli katar jest nadal silny i uciążliwy, a maluch nie może spać, możesz użyć kropli do nosa, ale tylko takich, które nadają się dla niemowląt i małych dzieci (Nasivin, Otrivin). Wolno je jednak stosować jedynie przez kilka dni.

A może to anemia
Jeśli malec ma bladą skórę, wręcz przezroczystą, w kącikach ust pojawiają się zajady, jest osłabiony, nie chce jeść, idź z nim do lekarza. To może być niedokrwistość (anemia).
• Przyczyna. To zwykle niedobór żelaza. We krwi jest mało erytrocytów, albo mają one niewiele hemoglobiny.
• Co się dzieje. Erytrocyty nie mogą dobrze transportować składników odżywczych do komórek. Nawet jeśli dziecko sporo je, składniki nie mogą być przyswojone.
• Co robić. Idź z malcem do lekarza. Jeśli będzie podejrzewać anemię, skieruje dziec-ko na badania: zwykle jest to analiza moczu, morfologia krwi i oznaczenie poziomu żelaza. Wyniki zawsze musi interpretować lekarz, gdyż normy są różne, w zależności od wieku dziecka.
• Leczenie. Jeśli żelaza jest za mało, lekarz może zalecić podawanie maluszkowi preparatu tego pierwiastka, a także witamin krwiotwórczych (B2, B6, B12) oraz C, potrzebnej do lepszego przyswojenia żelaza.
Uwaga! Preparaty żelaza mogą powodować przebarwienia szkliwa ząbków. Dlatego malec powinien je dobrze popić lub umyć zęby, by żelazo się na nich nie osadzało. Mogą też pojawić się zaparcia. Jeśli tak się stanie, powiedz o tym lekarzowi. Być może zaleci maluszkowi zmianę diety.
• Po kilku tygodniach. Lekarz będzie chciał sprawdzić, czy przyjmowanie żelaza daje efekt i poprosi o powtórzenie badań. Być może wszystko szybko wróci do normy i dalsze podawanie żelaza nie będzie już konieczne.


Konsultacja: doc. dr Urszula Demkow, immunolog, Warszawski Uniwersytet Medyczny.


mtj_dopisek.gif


Redakcja poleca: Domowe sposoby na przeziębienie - film
Nie zawsze konieczna jest wizyta u lekarza, czasem wystarczy herbata z cytryną czy ciepła kąpiel. Pediatra poleca domowe sposoby na przeziębienie.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy