Youtuberzy zaadoptowali syna. Oddali go, gdy odkryli, że ma autyzm
fot. Instagram @mykastauffer

Youtuberzy zaadoptowali syna. Oddali go, gdy odkryli, że ma autyzm

Amerykańscy youtuberzy Myka i James Stauffer to para, która często relacjonuje wydarzenia ze swojego życia w mediach społecznościowych. Okazało się, że kiedy małżonkowie odkryli, że ich adoptowany syn ma autyzm, oddali go innej rodzinie. Internauci nie szczędzą słów krytyki i twierdzą, że ci wykorzystali chłopca.
Katarzyna Gałązkiewicz
Youtuberzy zaadoptowali syna. Oddali go, gdy odkryli, że ma autyzm
fot. Instagram @mykastauffer
Myka Stauffer i jej mąż James to para youtuberów i blogerów znanych z działalności w mediach społecznościowych. W swoim najnowszym filmie wyznali, że ich najmłodszy syn, pochodzący z Chin Huxley, którego adoptowali 3 lata temu, już z nimi nie mieszka:

„Ciężko mi wyrazić, jak bardzo Myka się starała, ile wysiłku włożyła w pomoc Huxleyowi. Jednak przy adopcjach międzynarodowych czasami wychodzą rzeczy, które nie są podane w dokumentach. Gdy Huxley u nas zamieszkał, okazało się, że ma potrzeby, których wcześniej nie byliśmy świadomi, o których nam nie powiedziano” – usprawiedliwiał ich decyzję James.

Para zrezygnowała z opieki nad chłopcem z autyzmem 

Myka i James Staufferowie adoptowali Huxleya 3 lata temu. Jak twierdzą w nagraniu, nie wiedzieli wówczas, z czym będą musieli się mierzyć. W tym roku u chłopca zdiagnozowano zaburzenia ze spektrum autyzmu. Myka w emocjonalnym nagraniu przyznaje się, że poniosła porażkę jako matka. Małżonkowie nie zdradzili szczegółów tego, co tak naprawdę się wydarzyło. Zapewniają, że chcą w ten sposób chronić prywatność chłopca. Kobieta wyznała jedynie, że:

„Po wielu konsultacjach, badaniach i spotkaniach ze specjalistami, uznaliśmy, że on potrzebuje innej, bardziej zaawansowanej opieki. Nie pokazywaliśmy wam 99% trudnych sytuacji, jakie na co dzień napotykaliśmy przy opiece nad Huxleyem” – powiedziała Myka.
Redakcja poleca: Najbardziej wzruszający film tego roku – „1800 gramów” – wchodzi do kin!
Temat adopcji rzadko jest podejmowany w polskim kinie, choć każdego roku dotyczy on kilku tysięcy osób i, co naturalne, wywołuje ogromne emocje. Zmierzyć się z nimi postanowili twórcy filmu „1800 gramów”, którzy przedstawili ten proces w sposób niezwykle ciepły i wzruszający.

Huxley jest pod opieką nowych rodziców

Myka i James mają czworo innych dzieci, zapewniają też, że po miesiącach poszukiwań znaleźli dla Huxleya idealnych rodziców.:

„Dobrze się rozwija. Jest naprawdę szczęśliwy, ma się bardzo dobrze. Jego nowa mama ma wykształcenie medyczne i jest dla niego idealnym wyborem” – mówi Myka.
Tłumaczenia youtuberów nie trafiły do wszystkich internautów. Wiele osób zarzuca parze, że wykorzystała chłopca, żeby zbudować swój wizerunek w sieci.

Krytyka internautów i dziennikarzy  

Jak napisała na Twitterze dziennikarka Sophie Ross: 

„Niezwykle przygnębiające jest czytanie o influencerach, którzy dostali dofinansowanie na adopcję syna, wykreowali na nim swoją markę, a następnie odkryli, że ma specjalne potrzeby i nagle go porzucili”. Opinia Ross nie jest odosobniona. Jak donosi Buzzfeed News, Stauffer opublikowała na swoim kanale kilkadziesiąt filmów, na których opisywała adopcję i dołączenie chłopca do rodziny. Pod wieloma z nich aktywnie zbierała fundusze na rehabilitację i „inne potrzeby” Huxleya, a we wszystkich umieszczała dobrze płatne reklamy.

Zdaniem lokalnych mediów dzięki „adopcyjnemu dziennikowi”, kanał Myki na YouTube i jej inne profile w mediach społecznościowych rozrosły się o kilkaset procent – dzisiaj śledzi ją tam w sumie prawie milion osób, a para czerpie zyski z odsłon. 

Źródło: kobieta.wp.pl
Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy